47

Telewizja też się zmienia, anteny satelitarne odchodzą do lamusa

Ktoś kiedyś powiedział, że cała klasyczna telewizja któregoś dnia przejdzie do internetu. Sky wykonuje właśnie ten krok, który faktycznie może się okazać kierunkiem obranym przez telewizję, jak znamy od lat.

Zmiany w sposobie dostarczania przez Sky „sygnału” telewizyjnego pierwsi odczują Włosi. To właśnie najpierw oni dostaną opcję dostępu do wszystkich oferowanych przez dostawcę kanałów telewizyjnych przez internet. Pod koniec tego roku, lub na początku 2019 tę samą możliwość dostaną mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Firma oferowała podobną usługę już wcześniej, dotyczyła ona jednak tylko części dostępnych normalnie programów – tym razem chodzi o cały pakiet.

Co z klasyczną „satelitą”?

Trudno dziwić się Sky, po piętach depcze im zarówno Netflix, jak i Amazon. Ludzie coraz chętniej sięgają po abonamenty w usługach streamingowych, firma musi jakoś walczyć o klienta. Nie jestem jednak przekonany, czy samo przejście do internetu przy klasycznym pakiecie i ramówce klasycznej telewizji będzie w ogóle stanowić konkurencję dla wspomnianych wyżej usług. Warto jednak zaznaczyć, że Sky nie zamierza wcale porzucić klasycznych anten satelitarnych i oba kanały dostępu będą na razie działać równolegle. Nie wiem czy są osoby, które nie mogą mieć klasycznej anteny satelitarnej, ale ta usługa podobno jest skierowana w dużej mierze do nich. Na pewno jednak dodatkowy kanał dostępu do treści poszerzy możliwość dotarcia do nowych klientów.

Będzie też streaming od Sky

Czując zbliżającą się konkurencję, Sky planuje również zabrać jeden kawałek tortu z napisem „streaming” dla siebie. Now TV działało już od jakiegoś czasu, teraz zamierza z impetem wejść pod strzechy. Sky wypuści tani dongiel podłączany do telewizora, który ma działać na podobnej zasadzie jak Fire TV od Amazona. Wyprodukowany przez firmę Roku Now TV Stick ma kosztować 15 funtów (w prostym przeliczeniu niecałe 72 złote). Czy są szanse na sukces? Tak, usługa ma być tania i nie będzie wymagać podpisywania kilkuletniego cyrografu. Dostęp do niej ma kosztować 18 funtów miesięcznie przy prędkości 17Mbps, 25 funtów przy 38Mbps i 35 funtów przy 76Mbps. Opłata dotyczy dostępu do zawartości multimedialnej oraz połączenia z siecią.

Netflix, Amazon Prime, Showmax, Spotify, HBO GO, Tidal, Apple Music i tak dalej, i tak dalej. Dla mnie i dla wielu z Was to codzienność, bez której trudno dziś wyobrazić sobie konsumpcję mediów. Warto jednak pamiętać, że w Polsce jesteśmy w mniejszości. Nawet jeśli mieszkańcy naszego kraju przerzucili się z analogów na cyfrę, wymienione wyżej usługi nie są dla nich codziennością. A czy się przerzucili? Po części tak – rozmawiałem kiedyś z osobą odpowiedzialną za player TVN-u. Wiecie co mi powiedział? Że największe zainteresowanie usługą jest wtedy, kiedy na ekranie końcowym emitowanego w klasycznej telewizji “Na Wspólnej” pojawia się i informacja, że w playerze można już obejrzeć kolejny odcinek tego tasiemca.

Masa moich znajomych ogląda seriale na Netfliksie, jeszcze więcej porzuciło płyty cd na rzecz Spotify, a telewizję zastępują YouTubem. Tylko ja żyję w dużym mieście, z dobrym internetem. Co ma powiedzieć taki Jan Kowalski mieszkający daleko od dużej aglomeracji miejskiej? On nie może komfortowo korzystać ze streamingu, a nawet jakby mógł to czy chce? Czy w ogóle wie o takich usługach? Nie sądzę, szczególnie że Polacy przyzwyczaili się do tego, iż w internecie treści są za darmo. A wymienione wyżej usługi to abonamenty i nie każdy chce przeznaczyć kilkadziesiąt złotych miesięcznie na dostęp do filmów, seriali czy muzyki. A co z osobami, które mogą korzystać z sieci tylko bezprzewodowo i wciąż mają usługi z limitami? U nich streaming się nie sprawdzi.

Międzynarodowych korporacji medialnych nie interesuje Polska i jej problemy. A mnie w sumie może nie interesować platforma telewizyjna z Wielkiej Brytanii i Irlandii. Ciekawy jestem natomiast jak tę decyzją przyjmą lokalni klienci i czy chętnie przywitają taką rewolucję. Temat jest bowiem istotny, pokazuje w którą stronę będzie szedł klasyczny dostęp do treści. Oczywiście niezależnie od tego, czy będzie to Sky, czy jakakolwiek inna platforma telewizyjna – nikt nie wygasi nagle starego kanału dostępu – będą sobie one funkcjonować przez lata równolegle. Więc tak, to ważne informacja i początki telewizyjnej rewolucji – nie, świat nagle nie zmieni się o 180 stopni.

źródło: 1, 2