8

Orange, Play, Plus i T-Mobile dostali polecenie od premiera o przesyłaniu lokalizacji osób w kwarantannie

mężczyzna w masce
Jak donosi wczorajsza Rzeczpospolita, polski rząd zaczyna już po cichu realizować założenia specustawy o koronawirusie i wydał już polecenie naszym telekomom o przesyłaniu lokalizacji osób w kwarantannie.

Według fundacji Panoptykon takie polecenie zostało wysłane do operatora Orange, Play, Plus i T-Mobile 24 marca, na dowód opublikowali jedno z nich, skierowane bezpośrednio do Orange i podpisane przez premiera Morawieckiego.

Według powyższego polecenia, skonstruowanego bez żadnych uzasadnień, operatorzy mają obowiązek (bez możliwości odwołania) „przekazywania wszystkim wojewodom oraz właściwym terytorialnie jednostkom służb ustawowo powołanych do niesienia pomocy informacji dotyczących lokalizacji zakończenia sieci abonentów lub użytkowników podlegających nadzorowi epidemiologicznemu, kwarantannie, hospitalizacji lub izolacji, przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”.

Decyzja ta i inne, o których pisałem w tym wpisie – Zastanawiam się, czy te wszystkie ograniczenia nie podchodzą już pod jakiś eksperyment społeczny polskiego rządu może budzić kontrowersje. Aktualnie w kwarantannie przebywa aż 150 tysięcy obywateli, których lokalizacja jest teraz pod ścisłym nadzorem, poza kontrolą. W szczególności nie wiadomo, co z tymi wrażliwymi danymi się później dzieje, nie wiadomo, co w przypadku zakończenia kwarantanny, czy dane te nadal są zbierane czy nie.

Wojciech Klicki, Panoptykon:

Z formalnej perspektywy zobowiązanie do przekazania państwu lokalizacji osób poddanych kwarantannie jest legalne. Jednak forma tych decyzji (brak uzasadnienia, natychmiastowa wykonalność) dopuszcza ogromną arbitralność. Skąd – jeśli nie na podstawie uzasadnienia – mamy wiedzieć, że państwo faktycznie potrzebuje lokalizacji wszystkich osób poddanych nadzorowi epidemiologicznemu i kwarantannie? Jak to przekazywanie ma działać, skoro liczba osób poddanych kwarantannie jest bardzo wysoka (aktualnie ponad 150 tys. osób), a ich lista bez przerwy się zmienia (jedni kończą kwarantannę, inni dopiero zaczynają)? Czy nie rodzi to ryzyka, że przekazywane będą też dane osób, które już swoją kwarantannę skończyły?

Takie formułowanie nakazów, bez szczegółowych wyjaśnień może być niebezpieczne, teraz korzystają z panującej pandemii, za jakiś czas znajdą inny powód, co może odbić się na poczuciu wolności, zachowaniu prywatności i wolności obywateli.

Według Rzeczpospolitej dane te zaczął przekazywać już operator T-Mobile, na tę chwilę wstrzymali się z tym Orange, Play i Plus.

Źródło: Rzeczpospolita/Panoptykon.