30

Takie telefony chciałbym widzieć na rynku w przyszłym roku

telefony w 2021
Nadchodzący rok z pewnością będzie obfitował w premiery ciekawych urządzeń. Oto, jakie telefony chciałbym zobaczyć na rynku.

Końcówka grudnia to nie tylko czas podsumowań i patrzenia na to, co przyniósł nam poprzedni rok, ale też – patrzenia w przyszłość i zastanawiania się, co czeka nas w kolejnych 365 dniach. Większość z nas zapewne chciałaby na dobre pożegnać pandemię, i jak najbardziej zgadzam się z tym, że to w przyszłym roku będzie celem nadrzędnym. Na szczęście jednak sama pandemia nie powstrzymała w dużym stopniu rozwoju branży smartfonów i miniony rok obfitował w wiele ciekawych i wyjątkowych urządzeń. Składane wyświetlacze, popularyzacja 5G czy wyjątkowe konstrukcje jak LG Wing stały się w tym roku rzeczywistością. Co czeka nas więc w kolejnym? Tego do końca nie wiadomo, ale nie widzę przeszkód, by stworzyć listę urządzeń, które chciałoby się zobaczyć w kolejnych 12 miesiącach. Ja szczególnie czekam na 5 typów telefonów, które bardzo chętnie widziałbym na sklepowych półkach.

Jakie telefony chciałby zobaczyć w 2021

Tani „składak”

Składane/rozsuwane smartfony, chociaż zajmują dużą część medialnego przekazu, wciąż mogą pochwalić się bardzo znikomym udziałem w rynku. Wszystko przez to, że obecnie są na nim jednymi z najdroższych urządzeń w swojej klasie. Dlatego też z chęcią widziałbym, by w 2021 firmy takei jak Samsung, LG, Motorola czy Oppo stworzyły bardziej przystępne cenowo składane smartfony, bazując na technologii, którą już przecież mają opracowaną. Oczywiście, nie mówię tu o budżetowcach, ale już smartfon do 3 tysięcy złotych byłby sporym osiagnięciem i, moim zdaniem, rynkowym hitem. Czy się tego chce czy nie, cena jest kluczowym wyznacznikiem dla wielu konsumentów i to pierwsza firma, która zaprezentuje taniego składaka wygra bitwę o serca (i portfele) kupujących.

Telefon z jednym obiektywem

 

Rok 2020 zostanie z pewnością zapamiętany, jako ten,  w którym liczba aparatów zdecydowanie wymknęła się spod kontroli. Nawet budżetowe modele miały 3 i więcej obiektywów, zdecydowanie przedstawiając ilość ponad jakość. Efektem tego była rosnąca niechęć użytkowników do takich rozwiązań i brak wiary w to, że więcej obiektywów może faktycznie przełożyć się na lepsze zdjęcia. Dlatego zamiast telefonu z 6 czy 7 kamerami, zdecydowanie wolałbym zobaczyć w 2021 roku urządzenie z jednym, ale bardzo dobrym obiektywem i dużą, jasna matrycą.

Huawei z usługami Google

W minionych 12 miesiącach Huawei zaczął dobitnie odczuwać decyzje Donalda Trumpa. Czy nowy prezydent zmieni wytyczne poprzednika – nie wiadomo. Wiemy natomiast, że ta sytuacja pokazała, do czego może doprowadzić próba zbicia własnego, politycznego kapitału kosztem działalności rynkowej firmy z drugiego końca świata. Osobiście jestem zdania, że ban, którego skutki odczuwane są poza granicami kraju, który go nakłada nigdy nie powinien mieć miejsca i czekam na to, by Huawei znów mógł produkować telefony we współpracy z Google.

Telefon z 5G poniżej 1000 zł

5G było jednym z głównych tematów w 2020 roku, jednak niestety głównie przez teorie spiskowe i płonące maszty. Nie da się jednak zapomnieć, że to właśnie w tym roku uruchomiono pierwszą sieć 5G w Polsce oraz wypuszczono na rynek mnóstwo telefonów z 5G. Jednak jeżeli 5G ma naprawdę się opatrzeć i przestać wzbudzać takie skrajne emocje, musi trafić do mas, a więc – do urządzeń kupowanych przez masy. Mówię tu o półce cenowej 800-1200 zł, do której od najtańszego telefonu z 5G jest już niedaleko. Mam więc nadzieje, że w przyszłym roku zobaczę więcej tanich urządzeń z dostępem do tej sieci.

Flagowiec o przekątnej ekranu 6 cali

Google Pixel 5, iPhone 12 Mini czy SE 2020 – w 2020 kilku producentów zdecydowało się na eksperyment z mniejszymi wymiarami telefonu. I o ile nie jestem za tym, by wracać do przekątnych 4,7 cala, o tyle bardzo chętnie widziałbym w 2021 bardziej stanowczy zwrot w kierunku urządzeń z przekątną ekranu 6 i mniej cali. Takei smartfony zwyczajnie przyjemniej trzyma się w dłoni i mam wrażenie, że coraz więcej osób zaczyna to zauważać.

Tak właśnie prezentują się moje życzenia odnośnie tego, jakie telefony chciałbym zobaczyć na rynku w 2021. A jakie są wasze propozycje? Co z tej listy byście usunęli, a co dodali?