Mobile

Niektóre telefony LG nie będą już robione przez LG. Firma tylko doklei swoje logo

KR
Krzysztof Rojek
2

LG wdraża nową strategię dla swojego działu smartfonów. Od teraz wszystkie urządzenia ze średniej i niskiej półki nie będą już produkowane przez firmę.

Choć czasem chcielibyśmy, żeby było inaczej, duże korporacja to nie fundacje "make a wish" i ich głównym celem jest zarabianie pieniędzy. Każda firma na rynku ma do tego swoją własną strategię. Niektóre z tych strategii się sprawdzają, niektóre nie, większość trzeba zmieniać, by dostosować się do warunków rynkowych. Jeżeli spojrzymy na rynek smartfonów, mamy wyraźnie wydzielone firmy, które dominują w wielu segmentach cenowych (Xiaomi, Samsung), takie, które skupiają się tylko na górnej półce (Apple) i takie, które szturmują niską i średnią (MyPhone, Redmi). Jest też wielu producentów, którzy pomimo tworzenia świetnych urządzeń mają problem by na rynku się odnaleźć. I takim właśnie producentem jest dla mnie LG.

LG czyli kłopoty, które są nie od dziś

LG jest w branży smartfonów niemal od samego początku jej istnienia. Ba, nigdy nie zapomnę mojego pierwszego smartfona, którym był właśnie LG P500. Jednak od dłuższego już czasu dział smartfonów LG boryka się z problemami, choć trafniej byłoby to ująć - stratami. W samym tylko 2019 r. ten dział firmy przy przychodach przekraczających 5 miliardów dolarów zanotował ponad 800 mln. dolarów straty. Dlatego też od jakiegoś czasu głośno mówi się o nowej strategii LG mającej pozwolić dywizji smartfonów wyjść na prostą. Jak się okazało, ta decyzja zakłada, że część smartfonów nie będzie już tworzona przez LG.

Outsourcing produkcji w świecie telefonów komórkowych nie jest nowy. Od lat mamy chociażby Nokie tworzone przez fińskie HMD Global, któe jednak na rynek trafiają pod znaną marką. W przypadku LG outsourcing ma dotyczyć średniej i niskiej półki i ma być odpowiedzią na bardzo mocną konkurencję ze strony chińskich producentów. Jak dużo będzie LG w nowych telefonach? Raczej niezbyt dużo - według Pocketnow LG oddaje w ręce swoich partnerów wszystkie działania związane z R&D, projektowaniem i wykonaniem smartfonów, które na końcu otrzymają jedynie logo firmy. Samo LG natomiast skupi się na flagowych modelach, czyli zapewne serii V, następcy LG Velvet i projektach pod kryponimem Explorer, czyli np. LG Wing.

Co takie zmiany oznaczają dla LG?

Ciężko powiedzieć, ale jestem zdania, że taki ruch z pewnością pozwoli nieco odbić się firmie od dna. Patrząc na zyski - niewiele brakuje, by wyjść na zero. Jeżeli by się to udało być może LG byłoby w stanie mocniej powalczyć w segmencie flagowców chociażby ceną, bądź też mocniej skupić się na R&D i pokazać, że oni też potrafią roić składane/rozsuwane smartfony. Dróg, którymi może to pójść jest wiele. Samo LG komentuje sytuację w taki sposób:

LG koncentruje się na rozwoju innowacyjnych modeli smartfonów. Nie oznacza to zaprzestania produkcji smartfonów ze średniej i wyższej półki. Reorganizacja zakładów produkcyjnych i rozbudowa portfolio ODM (Original Design Manufacturer - przyp. red.) mają na celu poprawę wydajności operacyjnej i zdolności elastycznego reagowania na potrzeby rynku. LG nadal będzie firmą, która rewolucjonizuje branżę smartfonów.

Miejmy więc nadzieję, że zmiana wyjdzie firmie na dobre i że niedługo Koreańczycy będą na globalnym rynku odgrywać większą niż obecnie rolę.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: