29

Tego Apple nie umie i dobrze się do tego w końcu przyznać

Apple to naprawdę niesamowita firma jeśli chodzi o sprzęt i oprogramowanie. Trudno zaprzeczyć, że potrafią robić w tych dwóch obszarach rewolucje i wpływać na gust milionów konsumentów. Świetny marketing i dobre produkty robią swoje. To czego natomiast Apple nie umie to serwisy społecznościowe oraz, moim zdaniem, usługi online. Z tymi drugimi można powiedzieć, że jeszcze […]

Apple to naprawdę niesamowita firma jeśli chodzi o sprzęt i oprogramowanie. Trudno zaprzeczyć, że potrafią robić w tych dwóch obszarach rewolucje i wpływać na gust milionów konsumentów. Świetny marketing i dobre produkty robią swoje.

To czego natomiast Apple nie umie to serwisy społecznościowe oraz, moim zdaniem, usługi online. Z tymi drugimi można powiedzieć, że jeszcze jakoś sobie radzą (słabo bo słabo ale coś tam działa). Natomiast każda próbą sięgnięcia po społeczność kończy się fiaskiem. Ostatnią z takich prób był Ping (część oprogramowania iTunes), który jeszcze za czasów Jobsa był nazywany „Facebook and Twitter meets iTunes”.

Apple ponoć wycofuje się powoli z tego projektu i przy kolejnej aktualizacji iTunes funkcje Pinga mają ponoć zniknąć. Jeśli tak się stanie to będzie to bardzo dobra decyzja. Dlaczego?

Ping jako serwis społecznościowy w wersji desktopowej razem z koszmarem jakim jest iTunes był absurdem. Społeczność tworzy się wtedy kiedy daje się ludziom swobodę, możliwość wypowiedzi i buduje się zaangażowanie. Trudno mówić o takich elementach w momencie kiedy narzędzia społecznościowe nie są online. Druga kwestia to samo Apple. Jak wszyscy wiemy są to świetni sprzedawcy, ale nie mający za wiele do czynienia z serwisami społecznościowymi. I to było widać w Ping – za szybko chcieli konwertować użytkowników na klientów, za nachalnie podsuwali pod nos guzik z napisem kupuj.

Ping był oczywiście „wspaniały” i miał miliony użytkowników. Niektórzy nawet wierzyli w powodzenie tego projektu (pisząc że ma szanse). W tym jednak przypadku sam marketing Apple nie wystarczył, nawet Jobs chwalący Pinga i jego możliwości nie podołał. Z społecznościami w internecie jest bowiem nieco inaczej niż ze sprzedażą komputera czy telefonu. Tutaj Apple ma za mało fanatyków, lub ujmując to inaczej przywiązanie do marki nie wystarczy skoro nie udostępnia się czegoś tak oczywistego jak narzędzia online.

Ping więc umiera i moim zdaniem jest to bardzo dobra decyzja.

Obrazek