Dla wielu osób ten rok nie był rokiem technologii ubieranych, co Grzegorz umotywował niewspółmierną popularnością i użytecznością, do liczby gadżetów, które zaprezentowano. W mojej ocenie to właśnie 2015 będzie najciekawszym ze wspominanych w przyszłości okresów, ponieważ właśnie w tym roku to wszystko się tak naprawdę zaczęło. A potwierdzeniem będzie rzeczywiste zainteresowanie się wearables nie tylko […]

Dla wielu osób ten rok nie był rokiem technologii ubieranych, co Grzegorz umotywował niewspółmierną popularnością i użytecznością, do liczby gadżetów, które zaprezentowano. W mojej ocenie to właśnie 2015 będzie najciekawszym ze wspominanych w przyszłości okresów, ponieważ właśnie w tym roku to wszystko się tak naprawdę zaczęło.

A potwierdzeniem będzie rzeczywiste zainteresowanie się wearables nie tylko przez mniejsze, ale i większe firmy. Google, Apple i Microsoft zaprezentowały własne pomysły na ubieralne gadżety, a mniejsi gracze starali się zrobić wszystko, by przykuć uwagę konsumentów, co przynosiło mniej i bardziej udane efekty. Nie wskazałbym żadnego z pokazanych w kończącym się roku urządzeń numerem jeden, ale istotne jest, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy podjęto naprawdę wiele prób zainteresowania zwykłych użytkowników opaskami, zegarkami i innymi gadżetami. Niemożliwe jest przejrzenie wszystkich gadżetów, które poznaliśmy w 2014, ale bez problemu można wskazać te, które okazały się najciekawszymi i te, które rokują najlepiej.

Jawbone

Up3_UPMove-1

Producent, który bez wątpienia ma w swojej ofercie dwa z najciekawszyh urządzeń z kategorii opasek fitness. UP i UP24 zdążyły przekonać do siebie mnóstwo użytkowników, w tym mnie, oferując minimalistyczne, lecz wygodne w użyciu urządzenie połączone z genialnym ekosystemem, dzięki aplikacji na smartfony. Niedługo po Nowym Roku na rynku pojawi się trzeci model opaski – UP3. Tym razem Jawbone nie tylko ulepszył samo urządzenie, ale zmienił jego wygląd i wyposażył opaskę w kilka nowości.

UP3 sprzedawana jest w jednej wersji rozmiarowej, bo została wyposażona w pasek umożliwiający wygodne noszenie na każdym nadgarstku, nawet podczas pływania (zanurzenie do 10m), a w środku dodatkowo znalazły się pulsometr, czujnik temperatury skóry oraz otoczenia. UP3 użyje mikroprądów do analizy impedancji bioelektrycznej – jest to badanie pozwalające określić dokładny skład ciała. Spodziewana jest również aktualizacja aplikacji mobilnych, by gromadzone dane były jeszcze bardziej przydatne. Cena gadżetu nie będzie niska (179 dolarów), ale prawdopodobnie dzięki pojawieniu sie nowego modelu, nadal aktywnie wspierana przez Jawbone opaska UP24 stanieje. Do tego, w ofercie Jawbone ukazał się nowy, budżetowy można by powiedzieć gadżet, o nazwie Move oferujący część funkcjonalności innych opasek. UP3 na dzień dzisiejszy zapowiada się najlepiej, jeżeli chodzi o rynek opasek fitness, choć konkurencja z pewnością nie powiedziała ostatniego słowa.

Android Wear

awgoogle

Zaprezentowana pod koniec trzeciego kwartału 2014 smartwatchowa platforma od Google doczekała się już dokładnie sześciu urządzeń ją wykorzystujących. Dwa z nich – LG G Watch R i Moto 360 – trafiły do Polski, ale wciąż nie może być mowy o oficjalnym wkroczeniu samego systemu do naszego kraju, ze względu na ograniczone możliwości urządzenia niewspierającego w pełni naszego języka. Poza tym, system Google jest moim zdaniem najciekawszym tego typu rozwiązaniem, oferując nie tylko wygodny dostęp do powiadomień, ale pozwalający także reagować na nie za pomocą komend głosowych i ogromny wybór tarcz, które trafiają już do Google Play tworzone przez deweloperów. Należy też wziąć pod uwagę apsekt wizualny samych urządzeń.

Początki rzeczywiście nie były zachwycające, ale z czasem producenci zrozumieli, że rynek zegarków należy potraktować inaczej niż rynek smartfonów, przez co stanęli przed nie lada wyzwaniem. Połowicznie udało im się wybrnąć z tej sytuacji przed końcem roku – wspomniane smartwatche LG i Motoroli oraz ZenWatch od Asusa są urządzeniami, którymi mogą zainteresować się także bardziej wybredni konsumenci. Bez wątpienia jest to jednak dopiero początek – Google i partnerzy mają jeszcze wiele do zrobienia, by smartwatche z Android Wear mogły podążyć drogą smartfonów z Androidem.

Apple Watch

apple-watch-6_1

Gest Tima Cooka tłumaczył wszystko – CEO Apple był niezmiernie dumny z tego, że to właśnie pod jego rządami firma z Cupertino zaprezentowała swój kolejny zupełnie nowy produkt. Nie jest nim iWatch, lecz Apple Watch, co najprawdopodobniej ma na celu podkreślenie faktu, by nie traktować go, jako kolejnego gadżetu po iPodzie, iPhonie i iPadzie. Apple postawiło na personalizację znacznie bardziej niż konkurencja, oferując swój smartwatch w dwóch rozmiarach, trzech wersjach w kwestii wykończenia (w tym przy wykorzystaniu złota) i ze sporą liczbą pasków, które będziemy mogli z pewnością dokupować.

Podobnie jak w przypadku innych produktów, Apple i w tym przypadku zdecydowało się na wykorzystanie autorskiego pomysłu na interakcję z urządzeniem – cyfrowa korona została jednak przyjęta dość chłodno, ale gdy Apple Watch trafi na rynek może to ulec zmianie. Wątpliwości budzi także skomplikowana obsługa, która odbiega od tego, do czego przyzwyczaiło nas Apple kierując się zasadą „it just works”. Zbyt wiele ekranów i sposobów nawigacji może obrócić się przeciwko Apple, lecz nie musi. Być może do czasu wejścia do sprzedaży, Apple przygotuje także lepsze materiały promocyjne, bardziej merytoryczne, ponieważ do tej pory nie zostało powiedziane wprost, dlaczego mielibyśmy w ogóle go kupować. Bez wątpienia jednak pojawienie się na półkach Apple Watch’a będzie jednym z największych wydarzeń nie tylko sektora wearables, ale również całego rynku technologicznego – czy gadżet Apple podoła oczekiwaniom?

Microsoft Band

msbandapps

Nie wiemy czy zainteresowanie opaską Band było tak wielkie czy po prostu liczba wyprodukowanych sztuk nie była zbyt wysoka – w każdym razie zapotrzebowanie na Microsoft Band przerosło zasoby, a kosztująca 199 dolarów opaska znikała z półek i była jednym z ciekawszych urządzeń, które poznaliśmy. Choć sam gadżet nie jest pozbawiony wad i zarzuca mu się, że nie jest ani pełnoprawną opaską fitness (przede wszystkim Microsoft Band jest zbyt masywna), ani smartwatchem to zaprezentowany wraz z opaską ekosystem jest sporym krokiem naprzód, jeżeli chodzi o integrację jak największej liczby usług gromadzących dane na temat naszego stylu życia.

Co istotne, Microsoft Band możemy, albo nawet i powinniśmy traktować jako prototyp, bowiem podzespoły gadżetu są już licencjonowane innym producentom, którzy będą tworzyć urządzenia oparte o rozwiązania Microsoftu. Dzięki temu w przyszłym roku możemy ujrzeć znacznie więcej niż tylko jedno urządzenie będące efektem współpracy z innymi firmami, a i sam Microsoft może pokusić się o zaprezentowanie kolejnej generacji swojej opaski.

„Mniejsi”, ale nie gorsi

140106C.Steel-Trio

Lista ciekawych urządzeń ubieranych z tego roku nie zamknie się jedynie na najbardziej rozpoznawalnych markach technologicznych. Wśród nich bez wątpienia znajdą się Pebble Steel, czyli znacznie bardziej elegancka wersja aktualnie najlepszego zdaniem wielu smartwatacha na rynku; Basis Peak będący efektem współpracy firm Basis i Intel, łączący w sobie wygląd tradycyjnego zegarka z funkcjami zaawansowanej opaski fitness; budżetowy Misfit Flash, który możemy nosić przy/na sobie także przy wykorzystaniu klipsa.

To wszystko można potraktować jako zapowiedź tego, co czeka nas w najbliższych latach. Przed producentami tych urządzeń stoi jeszcze wiele wyzwań i przeszkód, z którymi pokonaniem nie będzie łatwo. Adaptacja opasek i smartwatchy potrwa jeszcze od kilku do kilkunastu miesięcy, ale jestem pewien, że w pewnym momencie któryś z gadżetów „zaskoczy” i spowoduje istną lawinę. Czym on będzie i kto za nim będzie stał? Mam nadzieję, że przekonamy się jak najszybciej.