Od kilkunastu godzin dużą popularnością w sieci (a przynajmniej w jej technologicznej części) cieszy się artykuł opisujący zaawansowanie polskich prac nad komercjalizacją grafenu. W artykule znajduje się dosłownie kilka prostych zdań i parę ciekawych faktów zebranych na jego potrzeby. To jednak wystarczyło by chociaż na chwilę znaleźć się na ekranach komputerów internautów z całego świata. […]

Od kilkunastu godzin dużą popularnością w sieci (a przynajmniej w jej technologicznej części) cieszy się artykuł opisujący zaawansowanie polskich prac nad komercjalizacją grafenu. W artykule znajduje się dosłownie kilka prostych zdań i parę ciekawych faktów zebranych na jego potrzeby. To jednak wystarczyło by chociaż na chwilę znaleźć się na ekranach komputerów internautów z całego świata. To tylko podkreśla, jak wielką rolę w dzisiejszym świecie odgrywają doniesienia ze świata nowych technologii.

W serwisie Clean Technica, możemy przeczytać, że komercyjną produkcją zajęły się dwa polskie „startupy”, z których jeden Nano Carbon jest efektem inwestycji KGHM-u i Agencji Rozwoju przemysłu. Autor nie zapomina również o naszych naukowcach, którzy mieli wkład w upowszechnienie i rozwój tej technologii, i wspomina o udziale Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych. W krótkim artykule kilkukrotnie podkreślone jest, że to właśnie Polska jest liderem pod względem zaawansowania prac na grafenem.

Grafen od dłuższego czasu rozpala wyobraźnie wszystkich technokratów i technologicznych maniaków na całym świcie. Materiał ten ma umożliwiać produkcję układów scalonych o niespotykanej dotąd szybkości, w połączeniu z niesamowitymi właściwościami materiału, który jest nieprzeciętnie cienki i do tego można go wyginać. Jednym słowem w grafenie upatruje się nowego krzemu.

Kiedy już rozmawiamy o grafenie, chciałem wspomnieć, że bardzo cieszę się, że to właśnie Polska staje się liderem patentów związanych z tą technologią. Nie znam do końca kulisów, jak nam udało się wyprzedzić pod tym względem Amerykanów czy Japończyków i co sprawiło, że jakimś cudem polski rząd docenił badania nad nim i objął je specjalną pieczą. Wiem, że duży w tym udział Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych i grupy badawczej pod kierownictwem prof. Jacka Baranowskiego. Jednak jak to się stało, że wysiłki naukowców zostały docenione przez nasz rząd (pewnie liczy na kolejne pieniądze zasilające budżet?), tego już nie wiem. Jeżeli rzeczywiście badania nad grafenem będą „pupilkiem” władzy przez kilka kolejnych lat to pozostaje się cieszyć, gdyż jest to bez wątpienia właściwa droga i ważny krok rozwoju naszego państwa. Mam nadzieję, że nie wypuścimy z rąk okazji, która więcej może się nie powtórzyć.

1387397373_9bf31c7ff062936a96d3c8bd1f8f2ff3

Warto również zwrócić uwagę, jaką moc oddziaływania mają dzisiaj tego typu wiadomości, które idą w świat z kraju nad Wisłą. W ten sposób wysyłamy jasny komunikat, że mamy aspiracje, aby w wyścigu technologicznym, przynajmniej na tym polu, mierzyć się z najsilniejszymi. Takie informacje wpływają na wzrost rangi naszego państwa i sprawiają, że jesteśmy traktowani jak poważni partnerzy. Jest to coś, czego żadna kampania reklamowa promująca nasz kraj, pokazująca przystojnego hydraulika albo orła bielika szybującego nad malowniczymi krajobrazami, nie jest w stanie zapewnić. Im więcej informacji o naszych technologicznych osiągnięciach tym coraz poważniej będziemy odbierani, a szkodliwe stereotypy zacofanego państwa „bloku wschodniego” będą powoli, acz systematycznie umierały.

Popularność artykułu dobrze pokazuje trendy w sposobie myślenia współczesnych społeczeństw. Postęp technologiczny i doniesienia z jego świata, można potraktować na równi z informacjami w przeszłości, o tym że znaleziono gdzieś roponośne pola czy odkryto złoża złota. Dziś to rozwój technologiczny i jego zaawansowanie w dużej mierze określa położenie w politycznej hierarchii świata. Miejmy nadzieję, że Polska znajdzie w niej swoje miejsce.

źródło: Clean Technica