25

Takiemu Apple to dobrze – nie musi się starać, inni pociągną jego wózek

Kilka dni temu pisałem o zestawieniu najbardziej innowacyjnych firm świata. Pierwsze miejsce zajęło w nim Apple. Znowu. Trochę mnie to zdziwiło, może nawet zniesmaczyło. Bo czy korporacja z Cupertino zasłużyła na to, by przewodzić w tym rankingu? Tegoroczne osiągnięcia raczej na to nie wskazują. Ale z drugiej strony: czy to wina Apple, że znalazło się […]

Kilka dni temu pisałem o zestawieniu najbardziej innowacyjnych firm świata. Pierwsze miejsce zajęło w nim Apple. Znowu. Trochę mnie to zdziwiło, może nawet zniesmaczyło. Bo czy korporacja z Cupertino zasłużyła na to, by przewodzić w tym rankingu? Tegoroczne osiągnięcia raczej na to nie wskazują. Ale z drugiej strony: czy to wina Apple, że znalazło się na szczycie? Nie, ktoś je tam umieścił. Podobnie bywa z innymi zestawieniami, w których mniej lub bardziej słusznie pojawia się Apple…

Niedawno rozmawiałem ze znajomym na temat tegorocznych wydarzeń w branży, robiliśmy szybkie podsumowanie 2015. Apple nie było gwiazdą, ale kolega zaczął się zastanawiać, co firma musi zrobić w kolejnych latach, by pozostać na szczycie. Pół żartem, pół serio odpowiedziałem, że Apple nic nie musi. Pozostałe firmy mogą robić fikołki, salta, oddawać branżowe skoki ze spadochronem i ścigać się szybkimi łodziami na wodach pokrytych płonącą warstwą ropy, by skupić na sobie uwagę mediów, analityków, klientów. Apple w tym czasie postoi z boku. Ostatecznie i tak ktoś wykona za nich pracę.

applelogocut

Przywołałem we wstępie zestawienie najbardziej innowacyjnych firm świata, ale jest rzecz, która rozbawiła mnie jeszcze bardziej – spece z Juniper Research postanowili wziąć pod lupę rynek autonomicznych samochodów, podjęli się prognozowania na tym polu. Wymienili też pięć firm, które ich zdaniem odegrają najważniejsze role w biznesie. Do czterech z nich nie mam zastrzeżeń: Google działa na tym polu od kilku lat i zdobyło spore doświadczenie, przy okazji poinformowało, że będzie współpracować z producentami samochodów, Tesla pokazuje już na co ich stać, Daimler czy Volvo też badają temat od lat i mają się czym pochwalić. A co z Apple? Firma znalazła się w zestawieniu, bo… dużo się o niej mówi/pisze w tym kontekście. Nadzieje i oczekiwania są spore, firma ma potencjał. Aż tyle albo tylko tyle.

Korporacja może i pracuje nad autonomicznym samochodem, może ściąga ludzi, by stworzyli produkt, który wywoła u ludzi okrzyk zachwytu, może znowu doprowadzą do zmian na rynku, będą detonatorem inicjującym rewolucję. Może. Na razie nie powiedzieli nawet, że podjęli ten temat i zamierzają nam coś zaprezentować. W zestawieniu znaleźli się dla zasady, awansem – bo to przecież Apple. Tymczasem mogę wymienić przynajmniej kilka firm, które naprawdę zasłużyły na to, by znaleźć się w takim rankingu, bo faktycznie pracują na tym polu, mają osiągnięcia, a co najważniejsze, nie trzeba przyjmować w ciemno, że prowadzą prace – ogłosiły to oficjalnie.

Fakt, iż Apple znalazło się w tym zestawieniu nie jest winą Apple. Podkreślam to, by potem ktoś nie napisał, że uwziąłem się na tę firmę. Oni prowadzą sensowną politykę: nie nakręcają sprężyny (przynajmniej nie robią tego oficjalnie, na własne konto), jeśli pracują nad samochodem to po cichu i ostatecznie po postu pokażą produkt. Jeżeli już kogoś ganić za niewłaściwą postawę to twórców takich zestawień i media, które potem bezkrytycznie to powtarzają. Z jednej strony wyrządzają one krzywdę firmie, bo wywołują czasem irytację, która obraca się przeciwko Apple. Z drugiej strony sprawiają, że o tej firmie nie można zapomnieć. Jak już pisałem, Apple nie musi się starać, by było o niej głośno – inni wezmą na siebie to zadanie i to całkiem darmowo. Chyba.

Wystarczy plotka podszyta jakimś faktem, wystarczy cień szansy, że Apple wejdzie na nowy rynek lub przynajmniej wypuści nowy produkt i już zaczyna się festiwal pogłosek oraz spekulacji. Ale to tylko część obrazu – potem dzieją się rzeczy podobne do tej wspomnianej: Apple nie wypuszcza produktu, nie potwierdza nawet, że działa w tym kierunku, a zostaje uznane za gracza zdolnego do zmiany sytuacji na rynku. Tylko dlatego, że jest Apple. Jeżeli już produkt wyjdzie, ma ułatwione zadanie, wcześniej zrobiono mu promocję. Mechanizm sam się nakręca. Efekty widzimy w sprawozdaniach kwartalnych. Tak, trzeba pozazdrościć firmie ludzi, którzy ciągną jego wózek. I pogratulować ich znalezienia.