2

Takiego smartwatcha chętnie sprezentowałbym swojemu dziecku

W pewnym sensie równolegle do rynku smartwatchy rozwija się segment z urządzeniami dla najmłodszych. Ale tak naprawdę dopiero zegarek dla dzieciaków od Tencenta wzbudził moje zainteresowanie. QQ Watch od chińskiego giganta posiadać będzie 1.12 – calowy ekran OLED o rozdzielczości 128×128 i normie ochrony IP65. Do tego łatwy do wciśnięcia przycisk z telefonem SOS i […]

W pewnym sensie równolegle do rynku smartwatchy rozwija się segment z urządzeniami dla najmłodszych. Ale tak naprawdę dopiero zegarek dla dzieciaków od Tencenta wzbudził moje zainteresowanie.

QQ Watch od chińskiego giganta posiadać będzie 1.12 – calowy ekran OLED o rozdzielczości 128×128 i normie ochrony IP65. Do tego łatwy do wciśnięcia przycisk z telefonem SOS i własne radio 2G. Poza tym możliwość śledzenia użytkującego go dziecka za pomocą GPS, WiFi i sieci komórkowej – co powinno zagwarantować dużą dokładność w ustalaniu lokalizacji małego właściciela. Wbrew pozorom przydatna może okazać się również wbudowana kamera 0,3 megapiksela – zegarek podłączony do WeChata pozwoli wysyłać zdjęcia do rodziców. Po co? Na przykład kiedy maluch się zgubi i będzie chciał właśnie za pomocą zdjęć nakierować opiekunów na swoją lokalizację.

Bateria w przeciwieństwie do smartwatchy dla dorosłych, wystarczy na 5 dni, a ładuje się ją za pomocą magnetycznego złącz. Cena niestety nie została jeszcze ustalona, choć producent twierdzi, że będzie „bardzo przystępna”.

Urządzenie pojawi się na sklepowych półkach już w październiku, na razie niestety tylko w Chinach. Ale nie martwcie się, do końca roku zegarek powinien być dostępny poza granicami tego kraju – mam nadzieję, że w jakiś sposób dotrze również do Polski.

Podczas gdy maniacy gadżetów szukają najlepszych sposobów na wykorzystanie smartwatcha i czekają na urządzenia z lepszymi bateriami, dzieciaki takich problemów nie mają. Kolorowe urządzenie będzie nie tylko w stanie pokazać czas, ale również pomóc rodzicom w kontrolowaniu, gdzie maluch przebywa. Nie jestem zwolennikiem „uwiązywania dzieci na smyczy”, ale jeśli technologia pozwoli mi się mniej martwić o potomka, jestem na tak. Poza tym urządzenie wygląda naprawdę fajnie i myślę, że niejeden maluch chętnie założyłby je na swój nadgarstek.

grafika: 1

Źródło

V3_big_1