16

Takich RTSów już nie robią?

Co jest kluczem do sukcesu w RTS-ach? Patrząc na StarCrafta i wyczyny Koreańskich gimnastyków myszek i klawiatur, można uznać, że częstotliwość klikania. Twórcy Grey Goo przywiązują jednak zdecydowanie większą wagę do strategii, chcąc przywrócić literce S w skrócie należne jej miejsce. A są to twórcy nie byle jacy. Choć studiu Petroglyph ostatnio nie wiedzie się […]

Co jest kluczem do sukcesu w RTS-ach? Patrząc na StarCrafta i wyczyny Koreańskich gimnastyków myszek i klawiatur, można uznać, że częstotliwość klikania. Twórcy Grey Goo przywiązują jednak zdecydowanie większą wagę do strategii, chcąc przywrócić literce S w skrócie należne jej miejsce.

A są to twórcy nie byle jacy. Choć studiu Petroglyph ostatnio nie wiedzie się najlepiej (ich MMORPG, Mytheon, wytrzymało na rynku tylko pół roku), ma ono na swoim koncie genialne Star Wars: Empire At War zrobione dla świętej pamięci Lucas Arts. Co jednak ważniejsze, w szeregach developera są twórcy stojący za największymi sukcesami serii Command & Conquer. I właśnie te gry stanowią punkt wyjścia na drodze do odświeżenia gatunku strategii czasu rzeczywistego.



Przeniesiemy się o pół millenium w przyszłość, kiedy ludzkość, nie znajdując we wszechświecie godnego przeciwnika… stworzyła sobie własnego – nanoboty. Walka między tymi dwiema frakcjami ma stanowić koło zamachowe dla mechaniki gry. Pierwsza z nich będzie mniej agresywna i wolniejsza w działaniu, natomiast druga to jej zupełne przeciwieństwo uosabiające destrukcyjną siłę maszyn. W konflikt na planecie Ekosystem 9 wmieszać ma się także autochtoniczna rasa Beta będąca miszmaszem dwóch wcześniejszych.

Stare składniki wymieszane na nowo

Gra ma zwłaszcza zadowlić tych, którzy nad zręczność palców przedkładają możliwość budowania skomplikowanych strategii. Nacisk kładziony jest w równym stopniu na budowanie bazy, gromadzenie surowców i szkolenie armii, a jej niehumanitarne użycie ma być dopiero ukoronowaniem pieczołowicie budowanej taktyki. W konsekwencji rozgrywka będzie toczyła się w skali makro. Nie będziemy wydawali poleceń każdej jednostce z osobna, a naszą rolą będzie raczej kierowanie całymi siłami, gdyż część najprostszych procesów zostanie zautomatyzowana, aby gracze mogli skupić się na wykorzystaniu unikalnych umiejętności każdej z frakcji.

TheBeta_Screenshot_02

Szersza publiczność będzie mogła ocenić Grey Goo organoleptycznie w drugiej połowie 2014 roku i jeśli tęsknicie za oldskulowymi RTS-ami rodem z połowy lat 90., gra powinno pojawić się na waszej liście. Zwłaszcza że klasyczne mechanizmy zostaną poddane unowocześnieniu do obecnych standardów.
Petroglyph ogromną wagę przykłada do odpowiedniego zbalansowania frakcji, które mają zapewnić rozrywkę na długie godziny nie tylko w kampanii fabularnej, ale przede wszystkim w multiplayerze. Twórcy już teraz rysują przed serią daleką, wieloletnią i wieloodcinkową przyszłość. Być może wyrośnie z tego konkurent dla uniwersum StarCrafta?