3

Tak wyglądał przygotowany w 2007 roku interfejs Kanna, z którego Google niestety zrezygnował

Na trwającym od kilku dni cyklu konferencji i imprez o nazwie SXSW, Google zaprezentowało niepublikowane nigdy wcześniej grafiki przedstawiające prototypy interfejsów swoich najpopularniejszych usług. Z pewnością nie tylko ja teraz żałuję, że projekt Kanna z 2007 nie został zatwierdzony przez szefów z Mountain View. Czego by nie mówić o obecnym wyglądzie Gmaila, Map i Wyszukiwarki […]

KannaNa trwającym od kilku dni cyklu konferencji i imprez o nazwie SXSW, Google zaprezentowało niepublikowane nigdy wcześniej grafiki przedstawiające prototypy interfejsów swoich najpopularniejszych usług. Z pewnością nie tylko ja teraz żałuję, że projekt Kanna z 2007 nie został zatwierdzony przez szefów z Mountain View.

Czego by nie mówić o obecnym wyglądzie Gmaila, Map i Wyszukiwarki (by wymienić tylko te najpopularniejsze), to jest on równie dobrze rozpoznawalny i spójny, co minimalistyczny i pozbawiony zbędnych fajerwerków. Wprowadzony w zeszłym roku zespół interfejsów o nazwie „Strawman” był czwartym z kolei, w który ubrano usługi oferowane przez Google. Po zakończonej dzisiaj popołudniu prezentacji jednak wiem, że nie jest on najbardziej interesującym.

Otóż niespełna pięć lat temu grupa grafików stworzyła dla Google prototypowy projekt o nazwie Kanna (z islandzkiego: odkrywać, poznawać), w trakcie projektowania którego kierowali się czterema cechami: zabawą, organizacją, śmiałością i minimalizmem. Przykładowy efekt ich pracy możecie zobaczyć poniżej, całość zaś w galerii serwisu The Verge

Nie możemy mieć pewności, dlaczego żaden z przedstawionych w 2007 roku projektów Kanna nie znalazł uznania w oczach Larry’ego Page i spółki – wiemy jednak, że grafikom pracującym dla króla wyszukiwarek udało się stworzyć klasyczny, bardzo przyjemny dla oka i, wydawać by się mogło, przypominający Metro interfejs, w którym większy udział niż w obecnie istniejącym „Strawman” miałyby zakładki. Pewnie nigdy nie dowiemy się, czy zabicie „Kanna” było kwestią gustu, czy też strachu prezesów przed większymi zmianami.

Problem w tym, że widoczne na zdjęciach projekty interfejsów poszczególnych usług Google bez dwóch zdań zbyt różnią się od siebie wyglądem (między innymi kształtem i rozmieszczeniem przycisków). Znajduje się to w sprzeczności z obecną polityką firmy mającą na celu zunifikować wygląd między innymi Gmaila, Kalendarza i Google+. Nie o sam wygląd zresztą chodzi, lecz również o nazwy usług. Obecnie najlepszym przykładem tego jest przepoczwarzenie się świetnie rozpoznawalnej marki, jaką był Android Market, w Google Play.

Być może doczekamy się nawet zmiany nazwy samego mobilnego systemu operacyjnego na bardziej google’owski?