3

Tak powinny powstawać pozostałe aplikacje Facebooka. Wzorowo funkcjonujący zespół istnieje

Aplikacjom Facebooka poświęcono masę tekstów i opinii. Wyłania się z nich raczej niezbyt pozytywny obraz dokonań serwisu w zakresie programów mobilnych, lecz zdarzają się perełki i dobrze przemyślane produkty. Jak chociażby wychwalana przeze mnie niedawno Hello. Nie wiemy do końca jak funcjonują odpowiedzialne za nie zespoły, choć jest jeden wart naszego zainteresowania. Pod koniec stycznia […]

Aplikacjom Facebooka poświęcono masę tekstów i opinii. Wyłania się z nich raczej niezbyt pozytywny obraz dokonań serwisu w zakresie programów mobilnych, lecz zdarzają się perełki i dobrze przemyślane produkty. Jak chociażby wychwalana przeze mnie niedawno Hello. Nie wiemy do końca jak funcjonują odpowiedzialne za nie zespoły, choć jest jeden wart naszego zainteresowania.

Pod koniec stycznia światło dzienne ujrzała bardzo ciekawa produkcja – Facebook Lite. Coś podobnego krążyło kiedyś po sieci, ale kojarzyło się raczej z typową aplikacją java stworzoną z myślą o standardowych telefonach komórkowych. Tymczasem nowy Facebook Lite to jej odpowiednik przygotowany dla smartfonów z Androidem. Interfejs jest łudząco podobny, choć wyposażono ją w kilka dodatkowych API. Jeśli chodzi o naprawdę niedrogie urządzenia z systemem Android, to Facebook Lite wydaje się hitem murowanym. Ba, nawet na zdecydowanie droższych i szybszych modelach zagościła ta aplikacja, o czym przekonałem się przeglądając kolejne komentarze i posty na forach. Wszystko w imię wydajności i komfortu.

Cóż więc niezwykłego jest w tej aplikacji? Tak naprawdę to znacznie ciekawsze są fakty związane z zespołem odpowiedzialnym za jej rozwój. Otóż okazuje się, że bliższy mu jest serwis APK Mirror, aniżeli główne i oficjalne źródło aplikacji na Androida, czyli sklep Google Play. Z informacji udzielonej przez Artema Russakovskiiego – szefa serwisu Android Police, którego częścią jest APK Mirror, wynika że ekipa stojąca za Facebook Lite udostępnia także wszystkie finalne i beta wydania aplikacji właśnie za pośrednictwem APK Mirror. Oprócz tego, na użytkowników pragnących poznać wszystkie szczegóły dotyczące każdej z wersji czekają obszerne listy zmian (changelogi), których zdecydowanie brakuje w Google Play.

Taka praktyka pozwala na prowadzenie istnego archiwum wydań aplikacji, umożliwiając użytkownikom sięgnięcie po dokładnie to wydanie, które sprawowało się najlepiej. Faktycznie może to doprowadzić do pewnych przykrych konsekwencji, jak brak obsługi jednej z nowości, ale w takim przypadku nic nie stoi na przeszkodzie, by zainstalować nieco nowszą wersję.

Trudno ocenić, czy jest to zespołowa inicjatywa czy efekt decyzji podjętej „u góry”, ale wcale nie byłbym zaskoczony, gdyby pierwszy ze scenariuszy okazał się tym prawdziwym. Ani grupy deweloperów odpowiedzialne za główną aplikację Facebooka, ani Messengera nie zdecydowali się na taki krok. Dzięki takim działaniom zespół otrzymuje także bardziej wnikliwe opinie od bardziej zaangażowanych użytkowników, bo przecież właśnie tacy odwiedzają głównie APK Mirror. To w jaki sposób pracuje rozwijający Facebook Lite zespół jest bezsprzecznie godne pochwały i pozostałe ekipy powinny jak najbszyciej podążyć tą samą ścieżką. Tylko czy do podobnej decyzji pozostałe teamy kiedykolwiek dojrzeją?

Zdjęcie główne: Scott Beale.