19

Tablety „pożerają” netbooki. Pora pożegnać się z mini-laptopami?

Kilka lat temu pojawienie się na rynku netbooków było sporym wydarzeniem. Laptopy wtedy wciąż nie należały do najtańszych, a tymczasem do rąk konsumentów trafiły lekkie, mobilne i niedrogie urządzenia, które szybko zaczęły zdobywać popularność. I trudno było się temu dziwić. Pamiętam jak w sklepach pojawiły się pierwsze netbooki z serii Asus EEE PC. Byłem akurat […]

Kilka lat temu pojawienie się na rynku netbooków było sporym wydarzeniem. Laptopy wtedy wciąż nie należały do najtańszych, a tymczasem do rąk konsumentów trafiły lekkie, mobilne i niedrogie urządzenia, które szybko zaczęły zdobywać popularność. I trudno było się temu dziwić. Pamiętam jak w sklepach pojawiły się pierwsze netbooki z serii Asus EEE PC. Byłem akurat wtedy w Wielkiej Brytanii i koszt mini-laptopa nie przekraczał połowy minimalnej tygodniówki. Trudno było się oprzeć takiej ofercie. Wygląda jednak na to, że era netbooków powoli się kończy.

Tak przynajmniej można wywnioskować z ostatnich danych podanych przez ABI Research. Z informacji tych wynika, że w drugim kwartale liczba tabletów dostarczonych na rynek (shipments) przekroczyła znacząco liczbę netbooków, odpowiednio 13,6 miliona sztuk do 7,3 miliona. To o blisko 86% więcej!

Oczywiście największy udział w sukcesie tabletów ma wciąż Apple. W 2 kwartale iPady stanowiły 68% wszystkich tabletów. Nie oznacza to jednak jeszcze, że netbooki to prehistoria i nie ma dla nich miejsca na rynku. W tym roku na rynek ma trafić około 32 miliony tych urządzeń. Jednak przewaga tabletów wydaje się zwiększać w tych prognozach, które wskazują, że w 2011 roku na rynek trafi prawie 60 milionów tabletów, czyli około dwa razy więcej niż netbooków. Większość z nich jednak wciąż trafia głównie do USA, Europy, Korei Południowej i Japonii, czyli miejsc, gdzie konsumentów stać na kupno nietaniego przecież urządzenia.

Raport ABI Research oczywiście nie jest oparty na końcowej sprzedaży, jednak wskazuje na rynkowy trend, którego siłę wyrażają podane liczby. A trend ten można opisać w kilku słowach – na rynku mobilnych komputerów tablety zwyciężają kosztem netbooków. Dlaczego tablety zaczynają zyskiwać coraz większą popularność nad netbookami? Powodów jest cała masa, wszystkich nie sposób wymienić. Spróbuję przedstawić przynajmniej kilka z nich.

Zacznijmy chociażby od baterii. Pamiętam, że mój pierwszy netbook był w stanie wytrzymać około 3-4 godzin i to niekoniecznie w trybie pracy, ale w ogóle. Jak na tamte czasy robiło to spore wrażenie, choć to przecież niewiele. Oczywiście technologia szła do przodu i baterie w netbookach były coraz lepsze. Trudno jednak znaleźć takiego netbooka, który jest w stanie pracować 8-9 godzin, co w przypadku tabletów jest swoistym standardem. Jeżeli jeszcze przytoczymy w tym momencie casus EEE Pada Transformera, który wyposażony jest w klawiaturę z dokiem i dodatkową baterią wydłużającą pracę na tym urządzeniu nawet do 16 godzin (sprawdzałem, potrafi wytrzymać nawet dłużej), zaś w pogotowiu około 1,5 dnia, to trudno się dziwić, że w tej rywalizacji tablety zwyciężają. Atut długiej pracy na baterii, który był jednym z decydujących czynników branych pod uwagę przy zakupie netbooka w porównaniu do długości życia baterii w tablecie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

A propos Transformera. Netbooki miały być mini-laptopami dzięki którym w mobilny sposób mogliśmy pracować w miarę wygodnie. Przynajmniej dla mnie taką właśnie funkcję miały spełniać. Również ta funkcja została przejęta przez tablety, do których dodaje się klawiatury. Sama wygoda pracy jest porównywalna, ale muszę w tym miejscu oddać netbookowi co jego – na urządzeniu tym można było, w mojej subiektywnej ocenie, zrobić nieco więcej. Niemniej jednak jeżeli chodzi o podstawowe zadania nie widzę żadnej różnicy między oboma urządzeniami.

Jeżeli przy mobilności jesteśmy, to mimo wszystko dużo mobilniejszy i wygodniejszy w użyciu niż netbook jest tablet, zarówno pod względem samej budowy urządzenia, jak i użytkowania. Niezaprzeczalnie, a przynajmniej w mojej opinii, jeżeli chodzi o konsumpcję mediów tablet bije netbooka na głowę. Gdy jeszcze posiadałem netbooka wykorzystywałem go tylko do pracy, jakakolwiek konsumpcja mediów na nim, poza surfowaniem po internecie, była niewygodna i pozbawiona sensu. Trudno zaprzeczyć, że do typowej konsumpcji mediów dotykowy ekran nadaje się po prostu doskonale.

I choć można jeszcze wymieniać dość długo różnice między oboma urządzeniami, zaś od subiektywnej oceny każdego z użytkowników tak naprawdę będzie zależeć wybór, które urządzenie najlepiej spełnia jego potrzeby, o tyle jest jedna niewątpliwa różnica między tabletami a netbookami – cena.

Netbook w dalszym ciągu jest stosunkowo tani, a na pewno tańszy niż mainstreamowe tablety. Koszt tabletu jest w tym momencie zbliżony z kosztem średniej jakości laptopa, gdy tymczasem różnica ceny między laptopem a netbookiem wciąż oscyluje w okolicach 50%(oczywiście można znaleźć netbooki znacznie droższe). Gdyby więc patrzeć tylko pod kątem ceny to netbooki wciąż powinny być bardziej popularne niż tablety, gdyż za stosunkowo niewielką kwotę konsument otrzymuje mobilny komputer. Dlaczego więc dostarcza się obecnie na rynek więcej tabletów niż netbooków? Może to być skutkiem obecnych rynkowych trendów. Kupno laptopa nie jest już tak wielkim wysiłkiem finansowym, jak jeszcze parę lat temu. W sytuacji, gdy laptopy tanieją kupowanie miniaturowej kopii tychże trochę traci sens, zwłaszcza, że producenci dokładają wielu starań, aby laptopy były jak najlżejsze, przez to bardziej mobilne. W tym momencie wkraczają tablety, które na nowo definiują pojęcie mobilnego komputera. Ma on służyć przede wszystkim rozrywce i konsumpcji mediów, choć może również służyć pracy. Ma być wykorzystywany nie tylko poza zasięgiem domowego komputera, ale wręcz zamiast niego. Ma być lekki i energooszczędny. A już wkrótce będzie tani.

Na razie jeszcze nie pora na rozrywanie szat nad losem netbooków, gdyż nie znikną one tak szybko z naszego krajobrazu. Ich prawdziwy koniec rozpocznie się, gdy ceny tabletów zaczną spadać i zbliżać się do poziomu obecnej ceny netbooków. W takiej hipotetycznej sytuacji, która może się urzeczywistnić już w najbliższych kilku latach, osobiście nie widzę miejsca na rynku dla tych urządzeń.

Gdybyście mieli dzisiaj zdecydować, co byście wybrali: netbooka czy tablet?