8

Szybsza śmierć IE6 dzięki UniBrows?

IE6 to prawdziwa bolączka. Przez lata na tę przeglądarkę narzekali twórcy stron internetowych, którzy musieli tworzyć dwie wersje serwisów – dla IE6 oraz dla wszystkich innych przeglądarek, gdyż produkt Microsoftu interpretował standardy na swój unikalny sposób. Przeglądarki chcą się pozbyć nie tylko duże serwisy, ale i sam twórca ma jej dość – uruchomił serwis, za […]

IE6 to prawdziwa bolączka. Przez lata na tę przeglądarkę narzekali twórcy stron internetowych, którzy musieli tworzyć dwie wersje serwisów – dla IE6 oraz dla wszystkich innych przeglądarek, gdyż produkt Microsoftu interpretował standardy na swój unikalny sposób. Przeglądarki chcą się pozbyć nie tylko duże serwisy, ale i sam twórca ma jej dość – uruchomił serwis, za pomocą którego można śledzić agonię tej przeglądarki. Skoro wszyscy mają jej dość, dlaczego wciąż jest wykorzystywana?

Najnowsze wersje Windowsa wyposażone są w nowe wydania przeglądarki, sam Microsoft zachęca do aktualizacji przeglądarki do nowej wersji, nowe wydania są pobierane przez ogromną liczbę ludzi, więc w czym tkwi problem? Wiele firm posiada oprogramowanie działające w oparciu o Internet Explorer 6, co po prostu wymusza na tych firmach brak aktualizacji. Przebudowa istniejącego oprogramowania biznesowego jest zbyt kosztowna, dlatego firmy decydują się na pozostanie przy starym wydaniu Windowsa, przy starym wydaniu Internet Explorera. Uruchomiona w zeszłym roku firma – Browsium – znalazła dla nich rozwiązanie, oferując emulator IE6 w postaci wtyczki do nowych wydań przeglądarki Microsoftu.

Microsoft przez wiele lat olewał sprawę swojej przeglądarki – siódma wersja Internet Explorera pojawiła się dopiero w 2007 roku, czyli aż po sześciu latach od premiery poprzedniego wydania! Gigant z Redmond ocknął się dopiero wtedy, gdy zauważył, że konkurenci – pomimo tego, że IE6 był preinstalowany na Windowsach XP – zaczynają zagarniać coraz większą część rynku przeglądarek internetowych.

Internauci zaczęli sięgać po alternatywy, gdyż mieli po prostu dość przeglądarki, której rozwój praktycznie został wstrzymany. Przez te wszystkie lata, kiedy Microsoft zaniedbywał rozwój IE, mimowolnie pozwalał tej zmorze internetu pochłaniać coraz to większą liczbę biznesów – IE6 był preinstalowany na każdym Windowsie, dlatego oprogramowanie tworzone dla firm opierało się głównie o tę niezgodną ze standardami przeglądarkę, która działała po swojemu. Duża liczba takich korporacji po prostu utknęła, gdyż nie była i nie jest w stanie pozwolić sobie na przepisanie oprogramowania na nową wersję przeglądarki. Koszty, koszty, koszty. Na tę bolączkę rozwiązanie serwuje jednak firma Browsium ze swoim produktem UniBrows.

UniBrows od pół roku był w fazie rozwoju, tydzień temu wyszedł z fazy beta i może być wdrożony w środowiskach produkcyjnych chcących wykorzystywać Internet Explorera 8, jednocześnie nie pozbawiając się możliwości uruchamiania usług i serwisów IE6-only. Wtyczka dla dziewiątego wydania przeglądarki Microsoftu pojawi się na przestrzeni kilku tygodni.

Za pomocą tego dodatku administatorzy mogą uruchomić w nowych wersjach przeglądarki funkcję emulacji silnika renderującego z poprzednich wydań IE, w tym właśnie IE6. Firma chwali się niskimi kosztami tego rozwiązania – mówi o tym, iż alternatywne rozwiązania typu maszyna wirtualna są znacznie bardziej kosztowne, gdyż m.in. wymagają dodatkowych licencji na system operacyjny Windows, podczas gdy Browsium za wykorzystanie UniBrows w firmie zatrudniającej 5 do 50 tysięcy pracowników wymaga „jedynie” 5000 dolarów za licencję bazową oraz 5 dolarów za stanowisko komputerowe.

Więcej informacji na temat firmy można uzyskać na oficjalnej stronie internetowej, gdzie zapoznać się można także z samym produktem.

PS Przy temacie przeglądarek, chciałbym także wspomnieć o tym, iż Chrome i Chromium zyskały nowe, minimalistyczne logo.