1

Czy sztuczna inteligencja może zostać bimbrownikiem? Chyba tak…

Czy jest coś, czego sztuczna inteligencja nie jest w stanie zrobić? Na pewno znajdzie się mnóstwo takich rzeczy. Google na ostatnim I/O udowadniał, że sztuka i AI to całkiem zgrabne połączenie. A co byście powiedzieli na whisky stworzone przez maszynę? I przede wszystkim - wychylilibyście szklaneczkę?

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Whisky nie lubię. Grzegorz Marczak w tym momencie robi potężnego facepalma jako bezsprzeczny fan tego trunku. Co gorsza, odprawiałem takie bezeceństwa jak picie whisky z kieliszka (inaczej nie jestem w stanie, nie smakuje mi – ale to chyba dobrze, że mi alkohol w ogóle nie smakuje, prawda?). Znajomi mówią, że po prostu jeszcze nie dorosłem do tego, aby pić tak szlachetny płyn. Niemniej, zdecydowałbym się na spróbowanie tego, co „uwarzyła” sztuczna inteligencja.

Co ciekawe, w tworzeniu whisky produkowanej przez sztuczną inteligencję pomaga… Microsoft. Szwedzka destylarnia – Mackmyra skorzystała z infrastruktury Microsoftu, aby wytrenować AI w poszukiwaniu najlepszego możliwego przepisu na whisky. Specjaliści w tym zakresie nakarmili ją ogromnymi ilościami danych, a resztą zajęła się microsoftowska chmura Azure. Co znalazło się w porcjach, które przyjęła sztuczna inteligencja? Na przykład dane sprzedażowe, legendarne przepisy oraz preferencje konsumentów mocniejszych trunków. Wszystko to pozwoliło na stworzenie modelu, który ma szansę spodobać się jak największej ilości amatorów whisky.

whisky

Mackmyra wychodzi z założenia, że specjaliści odpowiedzialni za tworzenie idealnych przepisów na whisky mieszane mogą próbować w nieskończoność, a sztuczna inteligencja może być w stanie ten proces uprościć i przyspieszyć.

Czy to zmierzch pogoni za stworzeniem idealnej whisky?

Różne marki mocniejszych trunków różnią się od siebie smakiem. Są smakosze wódek, którzy uważają, że odczuwają ogromną różnicę między np. Wyborową, a Baczewskim. Jeżeli mam być szczery, to moje kubki smakowe są zdolne je odczuwać między TV Wódką z Tesco, a Bolsem. Ta pierwsza jest paskudna, a Bols to po prostu wódka. Właściwie każda wódka dla mnie smakuje podobnie – piecze w gardło, wykręca twarz i szybko kładzie do łóżka.

Specjaliści z Mackmyra uważają jednak, że stworzenie idealnego przepisu owszem, jest możliwe. Ale AI nigdy nie będzie w stanie zaspokoić czegoś tak niepowtarzalnego jak ludzkie gusta i pościg za możliwie jak najlepszym smakiem whisky wcale się nie skończy.

Jeżeli jesteście ciekawi smaku pierwszego trunku na podstawie receptury autorstwa sztucznej inteligencji – już w tym roku będzie można go spróbować. Poczekajcie jedynie do jesieni – producent musi mieć czas na rozpoczęcie produkcji oraz rozlanie płynu. Niestety, nie wiadomo nic na temat dostępności w Polsce – nie zdziwiłbym się jednak, gdyby Grzegorz Marczak był jednym z pierwszych degustatorów w naszym kraju. I w sumie bardzo bym się cieszył – w szlachetnych trunkach ma ponoć spore obeznanie.