29

Systemy wykrywania pieszych w samochodach to jakiś żart, ich skuteczność przeraża

Amerykański Związek Samochodowy postanowił przetestować systemy wykrywania pieszych i automatycznego hamowania w kilku popularnych samochodach. Okazuje się, że w większości przypadków (60%), samochód nie był w stanie uniknąć uderzenia w pieszego i to poruszając się z prędkością zaledwie 32 km/h.

Nawet Tesla Model 3 ma problem z wykrywaniem pieszych

Systemy wykrywania pieszych i automatycznego hamowania są już stosowane praktycznie w każdym nowym samochodzie, niezależnie od segmentu do którego należy. W Stanach Zjednoczonych ma to być obowiązkowym, standardowym wyposażeniem od 2022 roku. W Europie jest jeszcze lepiej, bo wymóg ten pojawi się już w przyszłym roku, a w praktyce każde nowe auto zaprezentowane w tym roku ma ten system już w standardzie. Niestety jak się okazuje skuteczność tego typu rozwiązań nie należy do najlepszych.

Amerykański Związek Samochodowy (AAA – American Automobile Association) sprawdził cztery popularne modele samochodów w USA – Chevroleta Malibu, Tesle Model 3, Toyotę Camry oraz Hondę Accord. Wyniki są słabe, a w pewnych aspektach wręcz tragiczne. Test na prostej drodze, przy prędkości 32 km/h i z manekinem wielkości dorosłego człowieka zakończył się uderzeniem w 60% przypadków. Tylko Toyota Camry była w stanie zahamować za każdym razem.

Gdy dorosłego zmieniono na manekin wielkości dziecka, skuteczność dramatycznie spadała i uderzenie następowało w 89% przypadków. Jeszcze gorzej było jeśli chodzi o wykrywanie pieszego podczas skrętu w prawo, w tym wypadku każdy test zakończył się porażką, a jak widać na wideo poniżej (0:23), Tesla nawet nie zwolniła. Podobny brak skuteczności wspomniane systemy wykazują również w nocy. Nie są to zbyt pocieszające informacje.

Ginie coraz więcej pieszych, winne SUVy

Wyniki testów opublikowane przez AAA pojawiły się w chwili gdy okazuje się, że w 2018 roku w USA zginęło 6227 pieszych, najwięcej od blisko 30 lat. Według badań jednym z powodów rosnącej liczby ofiar śmiertelnych jest zamiłowanie do dużych samochodów i SUVów. Teoretycznie zapewniają one lepszą widoczność ale nie przekłada się to na bezpieczeństwo pieszych. A w razie wypadku wysoki samochód powoduje poważniejsze obrażenia. W przypadku standardowego sedana uderzenie zazwyczaj jest w nogi, SUV uderza w klatkę piersiową. W ciągu ostatnich 10 lat w Stanach Zjednoczonych śmiertelność pieszych w zdarzeniach drogowych, w których brał udział SUV wzrosła o 81% (źródło).

To tylko jeszcze bardziej podkreśla jak ważne dla ogólnego bezpieczeństwa na drogach są systemy wykrywania pieszych i automatycznego hamowania. Niestety jak widać na załączonym filmie nie zawsze spełniają one swoje zadanie. The Verge postanowił zapytać producentów testowanych samochodów o skuteczność ich rozwiązań. W odpowiedzi Toyota odmówiła komentarza i zwróciła tylko uwagę, że Camry w teście na prostej drodze zahamowała za każdym razem. Przedstawiciel General Motors stwierdził, że ich systemy projektowane są do działania w rzeczywistych warunkach drogowych, a badania potwierdzają, że zmniejszają liczbę kolizji powodowanych przez najechanie na tył o 44%. Honda natomiast zwróciła uwagę, że zna ograniczenia swoich systemów i podkreśliła, że wszyscy producenci mają problemy w nocy. Tesla natomiast nie odpowiedziała wcale.

Co z autonomicznymi samochodami?

Przy tej okazji warto też zwrócić uwagę na kwestię autonomicznych samochodów. W zeszłym roku głośny był przypadek autonomicznego samochodu Ubera, który śmiertelnie potrącił pieszego. Patrząc na wyniki Tesli Model 3 w powyższym teście wygląda na to, że nawet tak zaawansowany system nie jest w stanie sobie poradzić z wykryciem pieszego. A to oznacza, że jesteśmy jeszcze bardzo daleko od w pełni autonomicznych samochodów. Nic nie ochroni innych uczestników ruchu tak skutecznie jak nasza uwaga za kierownicą.