16

System aukcji wbudowany w Diablo III, czy granie popłaca?

Aktualizacja: na końcu artykułu dodałem filmik prezentujący fragment gry, który niedawno trafił do sieci. Sprzedawanie postaci czy wyposażenia w przypadku gier MMO istnieje od dawna. Ludzie wystawiają na aukcje przedmioty, które zdobywają w trakcie dziesiątek czy setek godzin rozgrywki. Inni mogą te przedmioty kupować, jeśli chcą zaoszczędzić czas i wyposażyć swojego bohatera już na początku w np. super zbroję. Nawet na Allegro istnieją specjalne kategorie […]

Aktualizacja: na końcu artykułu dodałem filmik prezentujący fragment gry, który niedawno trafił do sieci.

Sprzedawanie postaci czy wyposażenia w przypadku gier MMO istnieje od dawna. Ludzie wystawiają na aukcje przedmioty, które zdobywają w trakcie dziesiątek czy setek godzin rozgrywki. Inni mogą te przedmioty kupować, jeśli chcą zaoszczędzić czas i wyposażyć swojego bohatera już na początku w np. super zbroję. Nawet na Allegro istnieją specjalne kategorie tylko do sprzedaży wirtualnych dóbr z gier. W chwili pisania artykułu najdroższa postać do gry Tibia wystawiona jest za blisko 1400zł. Blizzard idzie o krok dalej, integruje handel przedmiotami z grą od dawna oczekiwaną przez fanów, Diablo III.

Jak możemy przeczytać w oświadczeniu na stronie Blizzarda, przedmioty z gry będzie można kupować i sprzedawać zarówno za walutę występującą w grze, jak i za prawdziwie pieniądze, za pomocą systemu aukcyjnego wbudowanego w samą grę. Istnieje nawet możliwość wymiany pomiędzy wirtualną a realną walutą, to znaczy, ktoś może kupić trochę złota występującego w grze za pieniądze, lub odwrotnie, zbierać złoto w trakcie gry i wymieniać na prawdziwą walutę. Rodzaj płatności może być ustalany osobno dla każdego przedmiotu. Można się również wymieniać przedmiot za przedmiot, jest wiec pełna dowolność i swoboda.

Twórcy gry sami nie planują wystawiać przedmiotów na sprzedaż, nie będzie więc sytuacji, że niektóre rzeczy można kupić tylko za prawdziwe pieniądze podobnie jak w grach typu freemium. Cały system zostało stworzony całkowicie z myślą o graczach.

System aukcji wewnątrz gry ma zapewnić bezpieczeństwo. Kiedy gra nie przewiduje łatwego systemu wymiany pomiędzy graczami dochodzi do nadużyć. Zdarzają się sytuacje, że gracz, który sprzedaj postać poprzez tradycyjny system aukcyjny, po otrzymaniu wpłaty nie przekaże hasła do swojego konta, które rzekomo sprzedał, lub przekaże, by po chwili odzyskać je, korzystając z tego, że osoba kupująca nie zmieniła od razu hasła. Jedną taką sprawą nawet zajęła się polska policja. System aukcyjny wewnątrz gry jest na pewno lepszym rozwiązaniem, bo automatycznie transferuje pieniądze i wirtualne dobra na konta graczy.

Dostępne będzie również zaawansowane wyszukiwanie, czyli mamy już komplet funkcji występujących na tradycyjnych aukcjach internetowych.

Moje zdanie na ten temat jest takie, że skoro handel między graczami i tak występuje na dużą skalę, to dobrze, że producent gry zapewnia bezpieczną i wygodną platformę specjalnie do tego celu. Jest to kolejny krok w ewolucji gier, dostosowujący je do nowych realiów. Prawdopodobnie to i tak nie wyeliminuje wszystkich oszustów, którzy będą kusić niższymi cenami poza systemem aukcyjnym gry, lub znajdą inne sposoby, żeby wyłudzić pieniądze, ale takie zjawisko będzie rzadsze a życie oszusta trudniejsze.

Nie zmienia to jednak faktu, że nie do końca rozumiem osoby skłonne zapłacić ponad tysiąc złotych za postać do gry, która wygląda tak:

Oczywiście Diablo III będzie wyglądało zupełnie inaczej (obrazek na samym dole strony przedstawia zrzut ekranu z wczesnej wersji gry). Obrazek powyżej to Tibia, do której to postać można obecnie kupić na allegro za blisko 1400zł, o czym wspominałem na początku. To jednak stanowi dobry przykład powodów mojego niezrozumienia. To tylko gra i nie bardzo wiem, czemu miałbym w nią inwestować duże pieniądze, skoro niespecjalnie przekłada się to na jakikolwiek zysk, w moich oczach.

Jeśli gram, to po to, żeby znaleźć w tej grze przedmioty, nie po to, żeby je kupić. Jak bym miał kupić miecz, za te pieniądze wolałbym prawdziwą replikę. Natomiast to gracze wymyślili handel tego typu przedmiotami, nie twórcy gier, więc nie widzę powodu, żeby mieli graczom tego typu handel uniemożliwiać czy utrudniać. Skoro gracze tego właśnie chcą, to niech robią to wewnątrz gry, łatwiej, szybciej, bezpieczniej. Dla wirtualnych kolekcjonerów, to kolejny powód, żeby zainteresować się daną pozycją a ja nie mam nic przeciw takiemu rozwiązaniu, każdy sam gospodaruje swoimi pieniędzmi i nic mi do tego.

Nawiasem mówiąc, Diablo to gra kultowa. Wiele osób, w tym ja, czeka na jej kontynuację. Z systemem aukcyjnym, czy bez, ciekaw jestem co nam Blizzard zaserwuje. Oczekiwania są, jak zwykle w przypadku kontynuacji gier legend, ogromne.

A jakie jest wasze zdanie? Kupujecie wirtualne postacie i przedmioty do swoich ulubionych gier?