11

Świetny ruch EA Polska – edukacja przede wszystkim

Mówi się, że rozwoju technologicznego nie da się zatrzymać. Najlepszym wyjściem jest więc nadążać co najmniej z kilkoma nowościami, a jedną z nich jest bez wątpienia dystrybucja cyfrowa. Muzykę, filmy czy gry coraz częściej kupujemy w Sieci – nie wszyscy jednak znają jej zalety (i wady;), dlatego pewnego rodzaju kampania edukacyjna od EA Polska na […]

Clipboard01Mówi się, że rozwoju technologicznego nie da się zatrzymać. Najlepszym wyjściem jest więc nadążać co najmniej z kilkoma nowościami, a jedną z nich jest bez wątpienia dystrybucja cyfrowa. Muzykę, filmy czy gry coraz częściej kupujemy w Sieci – nie wszyscy jednak znają jej zalety (i wady;), dlatego pewnego rodzaju kampania edukacyjna od EA Polska na temat sklepu Origin to moim zdaniem strzał w dziesiątkę.

Tak jak filmowe adaptacje w znacznym stopniu są przyczyną redukcji ilości czytelników, tak filmiki w Sieci są najczęstszym powodem braku zainteresowania długimi tekstami. Niektórych z nich, dla przykładu regulaminów, nie da się co prawda zastąpić, lecz Internauci bardzo lubią zamiast listy kroków zobaczyć faktyczne wykonanie czynności na filmie lub w prosty i przejrzysty sposób zaprezentowany produkt lub usługę. I właśnie tą ścieżką podążył polski oddział Electronic Arts.

Od około tygodnia regularnie dodawane są nowe filmy na YouTube’owym kanale firmy, a każdy z nich dotyczy jednego z zagadnień związanych z cyfrową dystrybucją gier poprzez platformę Origin. Mamy więc film przekazujący najważniejsze informacje na temat usługi, omawiający funkcję przechowywania tzw. „save’ów” w chmurze oraz poruszane są kwestie płatności. Pojawiły się także filmy przedstawiające proces dodawania gry w wersji pudełkowej do naszej cyfrowej półki oraz archiwizowania pobranych ze sklepu gier.

Clipboard02

A wszystko to w formie kilkuminutowych filmików i co najważniejsze w całości w polskiej wersji językowej. Całkiem często znajomi zwracają się do mnie po pomoc w kwestii zakupów w Sieci i wielokrotnie chodziło właśnie tego typu sklepy: Origin, Steam, GOG czy CDP.pl. Nie wynikało to z braku zorientowania się na stronie sklepu, ponieważ do podstron z informacji można łatwo dotrzeć. Niestety najczęściej informacje są przekazywane w nie do końca zrozumiały sposób lub w języku angielskim, co dla sporej ilości użytkowników Sieci jest nadal przeszkodą. Jedyne nad czym ubolewam to brak odnośników na stronie usługi do wspomnianych materiałów w serwisie YouTube, ale być może już niedługo zostanie to uzupełnione.

Mam sporą nadzieję, że pozostałe lokalne oddziały większych firm podążą tą drogą i zamiast wersji międzynarodowych, serwowane nam będą materiały w naszym ojczystym języku. Jest to część kampanii reklamowej, ale przy okazji część z użytkowników po raz pierwszy zapozna się z zasadami działania tego typu usług.

Link do playlisty z filmami.