1

Swatch wchodzi na rynek smartwatchy. Stawia na prostotę

Inteligentne zegarki pokazały, że to firmy zajmujące się produkcją sprzętu elektronicznego, a nie wielcy producenci klasycznych zegarków rządzą tym rynkiem. Ale każdy chce ugrać coś dla siebie, w tym szwajcarski Swatch. I ma zupełnie inny pomysł niż giganci technologiczni. CEO Swatcha, Nick Hayek poinformował, że zegarek Touch Zero Two (który pojawi się na rynku w […]

Inteligentne zegarki pokazały, że to firmy zajmujące się produkcją sprzętu elektronicznego, a nie wielcy producenci klasycznych zegarków rządzą tym rynkiem. Ale każdy chce ugrać coś dla siebie, w tym szwajcarski Swatch. I ma zupełnie inny pomysł niż giganci technologiczni.

CEO Swatcha, Nick Hayek poinformował, że zegarek Touch Zero Two (który pojawi się na rynku w okolicach Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio) nie jest jedynym urządzeniem, które zaoferuje koncern. Swatch zamierza wypuścić na rynek przynajmniej kilka inteligentnych modeli, w tym sprzęty wyposażone w NFC. Mają one wykorzystywać cyfrowe metody płatności. W przeciwieństwie do innych szwajcarskich producentów, Swatch nie traktuje więc inteligentnych zegarków jako jednorazowego wybryku, nie zamierza też spokojnie i nieśmiało sprawdzać gruntu.

Swatch

Urządzenia od Swatcha nie będą kombajnami pokroju Apple Watch czy najpopularniejszych urządzeń od LG lub Samsunga. Firma chce oferować proste, skupiające się na konkretnych funkcjach urządzenia. Szczegółów oczywiście nie zdradzono, pozostają domysły.

Czyżby szwajcarska firma chciała wypuszczać modele potrafiące na przykład tylko obsługiwać bezdotykowe płatności, podczas gdy inny sprzęt z logo Swatch będzie monitorował aktywność? Byłoby to ciekawym pomysłem, szczególnie jeśli udałoby się zachować wygląd i stylistykę produkowanych przez firmę zegarków. Robi się coraz ciekawiej – w maju pisałem przecież smartwatchach od Swatcha, ale wtedy mówiło się o „superbateriach”.

Niektórych może zaciekawić też zarejestrowanie przez Swatcha znaku towarowego w Europie, a w zasadzie hasła, które nie powinno być Wam obce. „One more thing” – brzmi znajomo? Powinno, taką sentencję wypowiadał wielokrotnie Steve Jobs na applowskich konferencjach.

grafika: 1, 2

Źródło

V3_big_1