8

Surveywalls zamiast paywalls? Survata.com

W przeciągu ostatnich miesięcy, kluczowe pytania dla internetu dotyczą wprowadzania płatnej treści – jak na niej zarabiać oraz czy efektywniejszy będzie model reklamowy czy może jednak paywalls?  Serwis survata.com proponuje alternatywne rozwiązanie: surveywalls! Startup Survata.com, wsparty przez inkubator Y Combinator, pośredniczy między właścicielami stron internetowych, a podmiotami potrzebującymi danych do przeprowadzenia badań marketingowych w sieci. […]

W przeciągu ostatnich miesięcy, kluczowe pytania dla internetu dotyczą wprowadzania płatnej treści – jak na niej zarabiać oraz czy efektywniejszy będzie model reklamowy czy może jednak paywalls?  Serwis survata.com proponuje alternatywne rozwiązanie: surveywalls!

Startup Survata.com, wsparty przez inkubator Y Combinator, pośredniczy między właścicielami stron internetowych, a podmiotami potrzebującymi danych do przeprowadzenia badań marketingowych w sieci. Jak sama nazwa wskazuje, idea opiera się o krótkie ankiety, generowane przez firmy badawcze lub działy R&D firm. Startup współpracuje z serwisami, które wyświetlają ankiety przy swoich artykułach.

R&D płaci, wydawca otrzymuje wynagrodzenie za każdą, wypełnioną przez czytelnika ankietę, a Survata pobiera prowizję – cały proces zamawiania i wyświetlania ankiet jest zautomatyzowany. System znany od lat? Owszem, jednak w tym przypadku wypełnienie ankiety jest jedynym sposobem na otrzymanie dostępu do wypatrzonego przez internautę artykułu – stąd nazwa surveywalls.  Zamiast płacenia za dostęp do treści premium, użytkownik poświęca czas na udzielanie odpowiedzi.

Survata umożliwia budowanie ankiet z pytaniami otwartymi i zamkniętymi. Pozwala również targetować respondentów ankiety wg. danych demograficznych, technologii (przeglądarek, systemów operacyjnych, rozdzielczości itp.) oraz zainteresowań. Przykład działania ankiety możecie zobaczyć tutaj. Umieszczenie pojedynczego pytania do respondentów kosztuje od 10 do 30 centów US – wysokość stawki jest zależna od wybranej opcji targetowania. Minimalny budżet na przeprowadzenie akcji to 10 dolarów.

 

Ideę usługi doceniło samo Google, które wprowadziło podobną usługę w USA, co zresztą odbiło się głośnym echem w światku badań marketingowych, prowadzonych w internecie. Dla porównania warto wiedzieć, że Google pobiera od 10 do 50 centów US, przy minimalnym budżecie 100 dolarów.

Jednak czy rzeczywiście taki model zarabiania na treściach internetowych, może skutecznie konkurować z tradycyjnymi sposobami? Wątpliwości budzi zwłaszcza kwestia „zmuszania” użytkownika do wypełnienia ankiety, która w związku z tym, może zostać nierzetelnie wykonana. Surveta wychodzi tym dylematom naprzeciw  – twórcy wbudowali w system specjalny algorytm, który mierzy czas wypełnienia ankiety i przewiduje, czy odpowiedź jest zgodna z rzeczywistością.

Pojawia się także pytanie, czy wariant zarabiania poprzez surveywalls, jest wystarczająco rentowny by stać się dla właścicieli stron jedynym źródłem przychodu? Przypuszczam, że nowy pomysł nie rozwiąże kwestii płacenia za content; stanie się raczej uzupełnieniem. Wejście na rynek badań marketingowych wydaje się kuszące – w teorii rynek jest wielki,  jednak należy pamiętać o tym, że znaczną część badań wydają wielkie korporacje. Czy Survata jest gotów na współpracę z nimi? Nierozbudowany system uprawnień wskazuje raczej na adresowanie działań do średnich przedsiębiorstw.

Z tych powodów, nie wróżę sukcesu ani Survate, ani – niestety- surveywalls… Co myślicie?