94

Surface to najlepsze co mogło przydarzyć się Microsoftowi na rynku urządzeń

Pamiętam początki Surface’a, właściwie nikt nie wierzył w sukces tej linii urządzeń. Sprzęty potężne, z dużymi możliwościami, świetnie wykonane i atrakcyjne. Odrobinę drogie, ale rekompensujące ten fakt niezawodnością. Mimo nieprzychylnych, pierwszych opinii ekspertów, Microsoft wraz z tymi urządzeniami udowodnił, że jeżeli ma się dobrą wizję i uparcie się dąży do realizacji swoich celów – można […]

Pamiętam początki Surface’a, właściwie nikt nie wierzył w sukces tej linii urządzeń. Sprzęty potężne, z dużymi możliwościami, świetnie wykonane i atrakcyjne. Odrobinę drogie, ale rekompensujące ten fakt niezawodnością. Mimo nieprzychylnych, pierwszych opinii ekspertów, Microsoft wraz z tymi urządzeniami udowodnił, że jeżeli ma się dobrą wizję i uparcie się dąży do realizacji swoich celów – można zawojować rynek.

Maciej przybliżył Wam dzisiaj niezłe wyniki Microsoftu, w których wykazał dobrą kondycję konsol, chmury Windows oraz Office. Smartfonowy biznes Microsoftu po zweryfikowaniu strategii zanotował straty, które nie są dla nikogo niczym dziwnym, ale ponadto są dowodem na to, że mobilny Windows z niszy nie wyjdzie już raczej nigdy. Surface natomiast po raz kolejny zanotował obiecujące wyniki, które uprawniają do tego, by mówić o tych sprzętach w kategorii sukcesu. I to takiego, który może wpłynąć na dalszy rozwój wydarzeń w Microsofcie.

Microsoftowi teraz wypada wykorzystać potencjał Surface’a. Ta marka na rynku jest silna, jej świadomość na rynku jest wysoka, zresztą Microsoft przeznacza na to naprawdę ciężkie pieniądze. Taka taktyka się opłaciła, zanotowano wzrost o 22 procent i przychód w wysokości 1,4 miliarda dolarów. To naprawdę sporo – wszystko wskazuje na to, że Surface wysuwa się na prowadzenie, jeśli chodzi o sprzętowy biznes Microsoftu. I to właśnie na nim wypadałoby się skupić w przyszłości.

Surface-Book-image-3

Takie wyniki Microsoftu jeszcze bardziej uprawniają do tego, by mówić o rychłym zabiciu projektu „Lumia”. Kiedy ta marka była w rękach Nokii (i Microsoft sypał groszem) nie było tak źle, jak jest teraz. Niedawno pisałem o kolejnych spadkach udziału Windows na rynku smartfonowym, wcześniejsza dynamika wzrostów gdzieś zaginęła. Nie jest dobrze – szczególnie dlatego, że na horyzoncie już pojawił się Windows 10 Mobile i niestety, ale smartfony również z tym systemem niekoniecznie sprzedają się tak dobrze, jakby sobie życzono tego w Redmond. Przewrót w smartfonowym biznesie Microsoftu jest obecnie całkiem realnym scenariuszem.

Zwłaszcza, że niedawne doniesienia wskazują na to, że Microsoft przymierza się do zweryfikowania swojej strategii smartfonowej. Wszystko przez Surface Phone’a, który ma być zupełnie nowym projektem w rękach Microsoftu. Smartfon oparty na Windows 10 Mobile, jednak z procesorem x86, który w podrasowanym trybie Continuum będzie w stanie obsłużyć również aplikacje desktopowe. Jeżeli Microsoft zdecyduje się na taki krok (a ma ku temu możliwości), to będziemy mieć do czynienia z zupełnie nowym rozdaniem na tym – jak wykazywałem dzisiaj bardzo trudnym rynku. Nie wiadomo, czy wypali idea aplikacji uniwersalnych – trzeba zatem walczyć tym, co się ma „na pewno”. A „na pewno” Windows ma największą bazę aplikacji spośród wszystkich platform – o ile doliczymy do tego właśnie aplikacje Win32.