35

Surface Pro 6. Powiedzieć „rozczarowanie” to powiedzieć za mało

Miałem złe przeczucia już w momencie, gdy okazało się, że Microsoft nie będzie livestreamował konferencji, w trakcie której miały być pokazane nowe urządzenia z linii Surface. Nie pomyliłem się - Surface Pro 6 jest oczywiście "pro", jest ładny, drogi i skierowany do profesjonalistów. Ale jeżeli miałbym Wam powiedzieć, w czym jest on wyraźnie lepszy od poprzednika - nie byłbym pewnie w stanie.

1,5 roku czekania na następcę i… uwierzcie mi, że jestem zwyczajnie rozczarowany. Nie oczekiwałem niesamowitej pompy w trakcie premiery – chciałem, żeby Microsoft podzielił się z nami czymś naprawdę ciekawym, wzbudzającym emocje. Tymczasem, mam wrażenie, że nazwa „Surface Pro 6” jest nieco na wyrost. Zgodziłbym się z oznaczeniem „Surface Pro 5.1” – a największymi nowościami są bodaj niebrzydka tapeta zaprezentowana na urządzeniach oraz nowy kolor komputera.

Właściwie nowy – stary kolor, bo należy pamiętać o tym, że czerni Microsoft użył ostatnio w urządzeniu Surface Pro 2. Od tego czasu zmieniło się sporo – komputery Surface dojrzały aż… przyszła „szóstka” i powiedziała: „stop” karuzeli innowacyjności.

Surface Pro 6 – czyli nuda

Microsoft zdążył pochwalić się w trakcie konferencji, że udało się przebudować chłodzenie urządzenia. To akurat dobra wiadomość dla posiadaczy sprzętu poprzedniej generacji, którzy czasami narzekali na niekoniecznie wydajne odprowadzanie ciepła. Ulepszony Surface Pro 6 pod tym względem to nie tylko cichsza praca, ale i mniejsze ryzyko obniżania taktowania procesora w krytycznych momentach. A skoro o procesorze mowa – Surface Pro 6 doczekał się układów Intel Core ósmej generacji (od i5 wzwyż). A zatem – w linii Surface nastaje era również 4-rdzeniowych procesorów mobilnych, co ma spowodować, iż najnowsze urządzenia mają być nawet o 67 procent szybsze od swoich poprzedników.

Psst! Pojawił się również nowy Surface Laptop 2! Sprawdź, czy jest tak samo nudny

Zmiany pod maską spowodowały, że była okazja także na ponowne przemyślenie zasilania. Lepsze odprowadzanie ciepła, efektywniejsze dobieranie wydajności, nowsze procesory oraz nieco przebudowana bateria spowodowały, że od teraz najnowszy Surface będzie w stanie pracować do 13,5 godzin na jednym ładowaniu. W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że w trakcie realizowania mało wymagających zadań bez problemu przekroczymy barierę 10 godzin, a jak się postaramy, to komputer „wyciągnie” nawet 12. Oczywiście, 13,5 godziny to wynik osiągnięty w ściśle określonych, sprzyjających urządzeniu warunkach.

Surface Pro 6

Ci z Was, którzy czekali na nowy zestaw portów z pewnością będą zawiedzeni. Microsoft wraz z nową generacją komputerów Surface postanowił nie zmieniać dosłownie nic – a zatem nie uświadczycie tam złącz USB typu C. Dlaczego? To już raczy wiedzieć sam Microsoft. Jest to dziwne tym bardziej, że Surface Go oraz Surface Book 2 już od dłuższego czasu kuszą użytkowników obecnością tych coraz popularniejszych złącz. Co poszło więc nie tak w następcy „piątki”?

Co poszło nie tak? Właściwie wszystko – czuję się tak, jakbym oglądał Microsoft w trakcie premiery najnowszych Lumii

Nowe Lumie jednak wywołały spore „wow” – dopiero bliższe oględziny zdradziły, że coś z nimi jest nie tak i na dobrą sprawę – raczej nie zostały dobrze przemyślane. Surface Pro 6 nie odmawiam jakości, nie twierdzę, że jest jednoznacznie zły, gorszy. Ale na pewno nie jest też jednoznacznie lepszy od swojego poprzednika. Nowy, szybszy procesor i odrobinę dłuższy czas pracy wcale nie są aż tak emocjonujące jakby mogło się wydawać. Cieszę się natomiast, że automatycznie, wraz z pojawieniem się tego sprzętu na rynku, spadną ceny poprzedników. Tyle, że jest to dla mnie najlepsza wiadomość związana z urządzeniem Surface Pro 6. Microsofcie, to chyba nie powinno tak wyglądać, co?

Surface Pro 6 wystartuje oficjalnie na rynku już 16 października. Cena wyjściowa za model z procesorem Intel Core i5 to 899 dolarów.

Na szczęście nie każdy Surface to nuda. Sprawdź nasze inne teksty o tych urządzeniach!