7

Studia podyplomowe StartUp na Uniwersytecie Łódzkim

Autor prowadzi blog – ProductLabs.co To, że polska oświata w przytłaczającej większości nie uczy niczego przydatnego w kontekście karierze zawodowej to już wszyscy wiemy. Pisałem o tym w jednym z artykułów. Czasami niektóre uczelnie dostrzegają szanse zarobku dla siebie wprowadzając kierunki, które (miejmy nadzieję) mają w zamierzeniu uczyć czegoś sensownego. To, że warto iść na […]

Autor prowadzi blog – ProductLabs.co
To, że polska oświata w przytłaczającej większości nie uczy niczego przydatnego w kontekście karierze zawodowej to już wszyscy wiemy. Pisałem o tym w jednym z artykułów. Czasami niektóre uczelnie dostrzegają szanse zarobku dla siebie wprowadzając kierunki, które (miejmy nadzieję) mają w zamierzeniu uczyć czegoś sensownego. To, że warto iść na szeroko rozumiane kierunki związane z  informatyką jest jasne – duży popyt. Jednak łączenie na studiach technologii z biznesem to rzadkość. Czy łódzka uczelnia chce to zmienić?

Uniwersytet Łódzki otworzył nowy kierunek na studiach podyplomowych – „StartUp”. Na stronie internetowej bardziej rozwiniętej nazwy się nie doszukałem. Jest za to grafika z pszczółką w żołnierskim wdzianku. Hasło „Studiuj i zdobądź dofinansowanie na swój StartUp” robi wrażenie na biednym absolwencie. Postanowiłem resztę artykułu napisać według kolejnych podstron witryny studiów.

Wprowadzenie

Tłumacząc niezbyt jasne opisy na stronie głównej – uczelnia proponuje skupienie się na twoim pomyśle nowego biznesu internetowego w trakcie studiowania. W zasadzie ma to polegać na wdrożeniu twojego pomysłu na startup w życie. Mają ci w tym pomóc ludzie, którzy „tworzą projekty dla swoich klientów w ramach własnych działalności na co dzień oraz tworzą własne startupy”. Pomogą Ci w tym także „wykładowcy od przedsiębiorczości”. Dowiesz się jak tworzyć użyteczne interfejsy i jak prezentować projekt u potencjalnego inwestora. Jest także szansa na uzyskanie dofinansowania u partnerskiego akceleratora CIAT (200 tys. EUR). Jest także wytłumaczenie dlaczego w logo jest pszczółka.

Cele

Główny cel to umiejętność tworzenia aplikacji internetowych w kontekście biznesowym z doświadczonymi projektantami co robili wiele projektów dla dużych firm. Projekty grupowe mają uczyć działania zespołowego. Istotna będzie także komunikacja projektu na zewnątrz (partnerzy, konkursy i inne eventy). Także zapraszani na zajęcia inwestorzy sprzedadzą Wam trochę patentów. Zakres wiedzy do zdobycia podzielono słusznie na techniczną i biznesową. W części biznesowej wymieniono kilka ciekawych pozycji, jednak z trudem znalazłem je bezpośrednio w programie.

Program

Zakres programu to siedem przedmiotów. Trzy z nich dotyczą technologii. „Aplikacje i Usługi Wielowątkowe” opisuje architekturę działania aplikacji internetowych. Kolejny przedmiot to „Aplikacje Mobilne” – to samo tylko dla mniejszych urządzeń. „Przetwarzanie danych serwisów i aplikacji internetowych” dotyczy konkretnych wzorców lub technologii do budowy serwisów www (mvc, php, mysql, html, itd.).

Teraz trochę o front-end. W ulu o nazwie „Grafika w serwisach i aplikacjach internetowych” dowiemy się jak „ciąć/edytować” warstwę prezentacyjną stron. Do tego prototypowanie i projektowanie według UID. W „Internetowe interfejsy użytkownika” mamy w zasadzie to samo co w powyższym tylko pojawiają się słowa JQuery i AJAX, co zapewne odnosi się do zwiększenia dynamiki interfejsu i jego interakcyjności.

Na koniec trochę zarządzania i biznesu. „Promocja i integracja aplikacji i usług z serwisami społecznościowymi” – co to jest Facebook, jak można się tam promować i jak pisać aplikacje na tę platformę. Przedmiot „Kierowanie Projektem Informatycznym” opisuje standardowy proces wdrażania aplikacji od strony technicznej i zarządczej, także metodami zwinnymi. No i podpunkcik o biznesie. Brawo!

Rekrutacja, zjazdy, akcelerator

Studia trwają rok (2 semestry). Nabór trwa do 09 marca 2012 r. Koszt studiów to 3 200 zł. Zjazdów jest siedem. Współpracujący akcelerator ma jakieś 8,5 mln do rozdania, czyli kasy starczy na minimum dziesięć pomysłów.

Podsumowanie

Plusem na pewno jest to, że w końcu jakaś uczelnia zdecydowała się na ten krok i otworzyła taki kierunek. Minusy to brak jednego słowa o tym KTO będzie prowadził zajęcia. To podstawa. Druga sprawa to, że w programie skupiono się na produkcji i wdrożeniu oprogramowania. Jeśli budowanie modelu biznesowego, badania rynku i potrzeb, mierzenie efektów to jeden z podpunktów przedmiotu o zarządzaniu projektami to nie wróży to niczego dobrego. Moim zdaniem, proporcje biznesu do technologii powinny być dokładnie odwrotne. Znowu powstanie ileś kadłubków, stabilnych technicznie, ale których nikt nie potrzebuje. Dodatkowo uczelnia słowo startup pośrednio definiuje jako projekt tworzenia serwisu internetowego. Już samym programem ogranicza grupę docelową do osób wyłącznie technicznych, a właśnie osób o zacięciu biznesowym z uczelni ekonomicznych brakuje w takich przedsięwzięciach najbardziej.

Odpowiadając na pytanie z początku artykułu – studia „StartUp” nie łączą studentów o różnych kompetencjach w projekty biznesowe. To raczej szkoła dla tych, którzy chcą zostać internetowymi developerami, gdzie kompetencje biznesowe będą mieć wykładowcy i CIAT (?). Można też traktować to przedsięwzięcie jako inkubator, w którym uczestnik płaci. Ciekawe. Tak czy siak życzę powodzenia i czekam na produkty z ula. Zweryfikujemy także moje wczesne sądy.

PS. Ktoś widział coś podobnego na innych uczelniach?

Autor prowadzi blog – ProductLabs.co
Maciej Oleksy