9

Streaming nie pobije nowego Blu-Raya pod co najmniej jednym względem. Dlatego na niego czekam

Czy mamy wśród czytelników fanów fizycznych nośników? Takie osoby są na pewno w mniejszości, gdyż wygoda wzięła górę i dystrybucja cyfrowa ma się lepiej niż kiedykolwiek. Mimo to, materiały HD oferowane na płytach Blu-Ray nie mają sobie równych i prawdopodobnie to samo tyczyć się będzie programów w ultra wysokiej rozdzielczości, czyli 4K. A ich premiera […]

Czy mamy wśród czytelników fanów fizycznych nośników? Takie osoby są na pewno w mniejszości, gdyż wygoda wzięła górę i dystrybucja cyfrowa ma się lepiej niż kiedykolwiek. Mimo to, materiały HD oferowane na płytach Blu-Ray nie mają sobie równych i prawdopodobnie to samo tyczyć się będzie programów w ultra wysokiej rozdzielczości, czyli 4K. A ich premiera już przed przed śwętami Bożego Narodzenia.

Śmiało przyznam, że jestem maniakiem jakości. Co prawda nie dysponuję jeszcze takim zestawem kina domowego i udźwiękowienia o jakim marzę, ale robię wszystko co się da, by móc cieszyć się programami w jak najlepszym wydaniu. Miałem okazję przekonać się o tym, co oferują sklepy cyfrowe z filmami w Full HD (iTunes), jak wygląda streaming w takiej jakości (Netflix) i jak bardzo niezagrożony pod tym względem pozostaje „niebieski” nośnik. Choć wiele mówi się o odwrocie dystrybucji czegokolwiek na jakichkolwiek płytach, to cieszę się, że w sklepach nadal można przeglądać pudełka z filmami, a natrafienie na grupkę „pozytywnie zakręconych” podobnie jak ja osób nie nie jest zbyt trudne.

Z jakością 4K, lub nawet wyższą 8K, wiązane są spore nadzieje, ale sytuacja w rzeczywistości wygląda na obecną chwilę niezbyt kolorowo – materiałów w takiej rozdzielczości jest na lekarstwo i jedyne sposby na dotarcie do nich to zakup telewizora z wyższej półki obsługującego programy 4K z Netfliksa, bądź przystawki np. od Sony, która również oferuje pewną listę filmów w Ultra HD. W blisko dziewięć lat po tym, jak na rynku pojawił się pierwszy odtwarzacz Blu-Ray nastąpi kolejny krok w rozwoju tej technologii, gdyż Blu-ray Disc Association ogłosiło rozpoczęcie licencjonowania technologii Ultra HD Blu-Ray. To oznacza, że przez następne miesiące przygotowywane będą urządzenia zgodne z tym standardem, a w okolicach końcówki tego roku na rynku powinny zacząć pojawiać się pierwsze programy na jeszcze pojemniejszym „niebieskim” dysku. Ale oprócz skoku w jakości wideo i audio przygotowano kilka innych niespodzianek.

UHD+BD+Logo+JPG-630

Wśród nich znalazła się obsługa HDR i HFR, co odpowiednio odpowiada frazom high dynamic range oraz high framerate – to wszystko pozytywnie wpłynie na odbiór materiałów, gdyż oświetlenie scen będzie bardziej naturalne, a liczba klatek wzrośnie na przykład dwukrotnie. Dodatkowo postanowiono wkroczyć z dyskiem Blu-Ray w realia XXI wieku i przy zgodności sprzętu możliwe będzie tworzenie kopii filmów z płyt na dyskach twardych – wtedy odtworzenie materiału będzie możliwe bez sięgania po pudełko z nośnikiem. Oprócz trybu „kopiowania” mówi sie także o funkcji eksportu, dzięki czemu możlwie będzie przygotowanie mobilnej wersji filmu na inne urządzenia – komputery, tablety czy smartfony. Jak dokładnie będzie to wyglądało, dla kogo będzie dostępne, jaki sprzęt będzie wymagany i z jakimi ograniczeniami będzie się to wiązało? Niestety nie wiemy, a patrząc na historie tego typu projektów trudno jednak być jedynie optymistą. Dlatego ja pozostanę realistą z domieszką dobrego myślenia, że nośniki Ultra HD przyniosą wyczekującym je widzom co najmniej to, czego mogliby wymagać od nośnika nowej generacji.