11

Budowałem z synem Warszawę w Minecraft na Surface Go. Kolejna świetna akcja Microsoft

Lubię kiedy technologia dociera do dzieciaków, potrafi wtedy bawić i uczyć. Od dawna kibicuję edukacyjnemu aspektowi Minecraft i Microsoft ponownie przekonał mnie do tego, że takie inicjatywy mają sens.

W ubiegłym roku odwiedziłem z synem siedzibę Microsoftu sprawdzając czy programowanie w Minecraft jest dla nas. Okazało się, że to świetna zabawa, która przy okazji uczy podstaw tworzenia wirtualnych kodów – szkoda tylko, że by przenieść tę zabawę z pokazu do domu potrzebna jest szkoła (lub mody, ale nie jest to oficjalna sprawa) – część placówek się w to zaangażowało, część wciąż uważa gry jedynie za zabawę i mam nadzieję, że to podejście będzie się w kolejnych latach zmieniać.

Tym razem odwiedziliśmy siedzibę Microsoft w innej sprawie, choć też związanej z Minecraftem. Zaproszono nas do budowania Warszawy z sześcianów, w dodatku na małym komputerze Surface Go. No ale ok – co ma wspólnego przenośny komputer ze szkołą? Pamiętacie kiedy Grzesiek Marczak pokazywał jak ciężki plecak ma dziś dziecko?

W tym roku sam się o tym przekonałem i choć mam wrażenie, że moim zdaniem w tym temacie jest coraz lepiej, to jednak przeniesienie nowych technologii na grunt szkoły wciąż wydaje się jedynym rozsądnym pomysłem. Surface Go to bardzo zgrabny sprzęt, który mógłby sprawdzić się zarówno jako urządzenie dla uczniów, jak i nauczycieli. Do tego oprogramowanie – PowePoint, w którym można teraz implementować świetnie wykonane, trójwymiarowe, animowane obiekty robi wrażenie – szczególnie, że część starszych dzieciaków przyznała, iż na własnych prezentacjach do szkoły korzystała z tego bajeru. Czy takie sprzęty są realne w polskich szkołach? Myślę, że każdy może sam odpowiedzieć sobie na to pytanie, nie znaczy to jednak, że nie warto próbować. I Microsoft próbuje, właśnie takimi akcjami jak przy okazji trwającego właśnie konkursu „Stolica do sześcianu”, gdzie można wygrać Surface Go. Oczywiście magicznym sposobem komputery nie pojawią się dzięki niemu w szkołach, ale promocja technologii w aspekcie nauki w placówkach edukacyjnych jest potrzebna. Wspomniany konkurs trwa do 30 października, możecie wziąć w nim udział – po szczegóły odsyłam na stronę konkursową.

Dwie sale. W jednej najpopularniejszy polski minecraftowy YouTube – RoxMB projektujący i budujący wspólnie z młodszymi dzieciakami. W drugiej starsza ekipa, samodzielnie stawiająca budowle siedząc przy Surface Go. Świetnie było patrzeć jak młodzież nie strzela w Fortnite czy innym GTA, a w przyjacielskiej atmosferze stawia kolejne fragmenty zaprojektowanych przez siebie budowli, w dodatku w mieście, które znają. Doskonale pamiętam swoje nudne lekcje informatyki i chciałbym móc zamienić te wspomnienia na takie połączenie nauki z zabawą. Firmie MindCloud, która ponownie współpracuje z Microsoft kibicuję od kilku lat – i choć trochę się w tym temacie już zmieniło, zapraszam na mój wywiad z Justyną Płatek. Mam nadzieję, że gry jako narzędzie nowoczesnej edukacji staną się któregoś dnia w polskich szkołach standardem.

Nie jest łatwo odciągnąć młodzież od ekranów, zarówno tych stacjonarnych jak i przenośnych. Kiedy je byłem dzieciakiem, gry jawiły się jako nisza i znalezienie znajomego wkręconego w elektroniczną rozrywkę nie było wcale takie łatwe. Dziś gry to rozrywka dla mas i młode pokolenie po prostu się z nimi wychowuje. Jasne, na wszystko musi być odpowiedni czas i zabawa nie zastąpi nauki, ale warto szukać rozwiązań, które połączą te dwa z pozoru różne światy. Można się bawić nauką i uczyć bawiąc, czego doskonałym przykładem jest Minecraft. Gra nie zastąpi godzin spędzonych nad zeszytami i książkami, może być jednak przyjemną odskocznią od klasycznego systemu nauki i zachęcić młodzież do takich rzecz jak programowanie czy projektowanie (a to uczy przecież planowania przestrzennego). I choć zdaję sobie sprawę z tego, że firma ma przede wszystkim zarabiać, odniesie korzyści finansowe zarówno ze sprzedaży szkołom oprogramowania, jak i komputerów, to dzięki takim fajnym akcjom ma we mnie kibica. Tymczasem siadam z synem do Minecrafta i spróbujemy coś w tej wirtualnej Warszawie wybudować.