Acer

Sterowałem oczami w grze - spodoba się każdemu, zapewniam!

KK
Konrad Kozłowski
13

Jedną z ciekawostek dzisiejszego pokazu Acera były monitory dla graczy, które jak się dowiedzieliśmy zagarnęły już 36% tego rynku. To spore osiągnięcie spoglądając na staż Acera w tej kategorii i najwidoczniej taki sukces zmotywował firmę do szukania kolejnych innowacji. W tym roku jest nią funkcja śledzenia wzroku, za którą odpowiada firma tobii.

Nie doznasz - nie uwierzysz. W takim telegraficznym skrócie można przedstawić możliwości nowości od duetu Acera z tobii. Generalnie jestem raczej przeciwny tego typu projektom, szczególnie po falstarcie PS Move i Kinecta - dodatkowe sposoby interakcji w grach nie wypaliły. Czy historia “Eye-tracking” potoczy się inaczej? Całkiem prawdopodobne, ponieważ pierwsze wrażenie technologia ta wywołuje naprawdę świetne.

Wszystko rozpoczyna się od procesu kalibracji, który trwa dosłownie mniej niż 10 sekund. Wystarczy, że uruchomimy odpowiedni program i spojrzymy po kolei na 3 wybrane obszary ekranu - kamerka znajdująca się pod wyświetlaczem analizuje te ruchy i po kilku sekundach proces jest ukończony.

Za przykładową grę posłużył mi Assasinn’s Creed Syndicate, ale lista wspieranych jest nieco dłuższa i wśród wspieranych tytułów znajdują się także The Division czy nowy Deus Ex (pełna lista tutaj - http://www.tobii.com/apps/). Wprowadzone do gry nowe możliwości można podzielić na kilka typów. Dzięki ciągłemu śledzeniu naszego wzroku można rozglądać się po okolicy w grze, takie pole widzenia jest jednak dość wąskie - niemożliwe jest wykonanie pełnego obrotu. Oprócz tego, gra uwypukla nam wybrane elementu interfejsu, gdy na nie spojrzymy - mapka, podpowiedzi, schowek z przedmiotami, cokolwiek. Działa to bardzo fajnie, a czas reakcji jest zaskakująco krótki w porównaniu z szybkością ruchu gałek ocznych. Następstwem funkcji rozglądania jest namierzanie przeciwników, wybieranie punktów, gdzie wystrzelimy zaczepy czy nawet zbieranie przedmiotów z podłoża, w kierunku których musielibyśmy się zwrócić za pomocą kontrolera/myszki.

Robiącą największe wrażenie nowinką jest jednak dynamiczne oświetlenie. Powiedziałbym nawet, że jest to pochodna trybu HDR, który powoduje, że oglądany na ekranie świat wydaje się naturalnie oświetlony. Skupiając swój wzrok na bliższym, ciemniejszych warunkach (nasza postać schowana za ścianą) sprawiamy, że reszta otoczenia za ścianą będzie bardzo jasna, nieczytelna. Działa to w drugą stronę - gdy spojrzymy na oddalone przedmioty momentalnie staną się dobrze widoczne, a nasza postać będzie skąpana w mroku. Nie byłem przekonany do tego pomysłu, lecz technologia tobii wprawiła mnie w zdumienie.

Czy skorzystamy z tych funkcji na monitarach innych niż te od Acera? Oczywiście - tobii współpracuje też z MSI oraz oferuje samodzielny zestaw kamerek, który umieścimy pod dowolonym monitorem w cenie 139 dolarów/euro (dostępna wysyłka do Polski). W rozmowie z pracownikiem tobii zapytałem, czy takie ciekawostki zobaczymy również na konsolach - nie jest to wykluczone, lecz wymaga nieco innego podejścia i dodatkowej pracy. Nie powiedziano więc “nie”, ale sytuacja jest zdecydowanie bardziej skomplikowana niż w przypadku pecetów.

Oczywiście nie mógłbym nie zaznaczyć, że dokładnie taka sama technologia Eye-tracking jest wbudowana w laptopa Predator 21X, którego przedstawił dziś Acer. Jest możliwe, że zawita także do nowszych wersji Predatorów 15 i 17.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

ifa2016