biblioteka spotify
16

Edytują dźwięk jak dokument tekstowy i są nr 1 w Polsce – wiecie na co stawia teraz Spotify?

Zaczynali tak nieśmiało, a teraz wydaje mi się, że Spotify dostrzega w tych treściach na tyle ogromny potencjał, że nie cofnie się przed bardziej ryzykownymi decyzjami, by opanować rynek. Domyślacie się już, o jakie materiały mi chodzi?

Nie mogę mówić o czymś innym niż podcasty. Te zawitały do Spotify już jakiś czas temu, w Polsce pojawiły się stosunkowo niedawno, ale najwyraźniej użytkownicy serwisu i słuchacze podcastów polubili ten model dystrybucji. Do tej pory do wyboru mieli bowiem iTunes i aplikację Podcasty na iOS, a także wiele innych naprawdę udanych programów na wszystkie platformy, które byłby swoistymi agregatorami treści i pozwalały słuchać tysięcy, może milionów podcastów. Ja do tej pory najczęściej używam Pocket Casts, ale kto wie – może Spotify przekona i mnie. Skoro…

Spotify to najpopularniejsza w Polsce platforma z podcastami

…już teraz serwis notuje 300% wzrost w skali rok do roku, jeśoi chodzi o liczbę słuchaczy podcastów na Spotify. Platforma podzieliła się także wynikami z badania Voxnest (właściciel Spreakera), według którego Polska jest w pierwszej dziesiątce najszybciej rozwijających się rynków dla tego formatu na świecie! – aż miło przeczytać takie słowa po wielu latach oczekiwań na to, by rynek podcastów dostał w Polsce solidnego kopa. Z tych samych danych wynika, że to właśnie Spotify stało się platformą nr w 1 w Polsce w kategorii streamingu podcastów i trudno zareagować na te wieści negatywnie – skoro taka dystrybucja podcastów się sprawdza, to niech nadal działa. Spotify podaje, że w tym momencie katalog podcastów obejmuje ponad 250 tysięcy tytułów.

Chcemy dać polskim słuchaczom kompleksowe doświadczenie słuchania treści i udostępniać różnorodne formaty i gatunki podcastów. Właśnie dlatego z zaangażowaniem wspieramy lokalnych twórców w promowaniu formatu podcastów w Polsce. Spotify dąży do zbudowania całego uniwersum treści audio, które będzie motorem do dyskusji, angażowania społeczności, tworzenia nowych kontekstów. Spotify się to udaje, ponieważ oferujemy powszechny dostęp do platformy i treści audio na żądanie na różnorodnych nośnikach i w każdej lokalizacji – na smartfonie, w domu, w samochodzie, gdziekolwiek chcemy. – komentuje Przemek Pluta odpowiedzialny za strategię rozwoju Spotify w Europie Wschodniej i Południowej

Według statystyk, ponad połowa słuchaczy podcastów nie przekroczyłą 30 wieku życia, a ponad 90% odsłuchań odbywa się na smartfonach. Najczęściej podcasty słuchane są popołudniami, a nie rankami czy wieczorami, jak można by sądzić.

Spotify idzie więc całkiem nieźle, jeśli chodzi o rozwój rynku podcastów, a to objawia się też przez tworzenie narzędzi dla autorów podcastów, które wydają się być z przyszłości. Bo jak inaczej mógłbym skomentować aplikację pozwalającą pracować nad audycją niczym nad transkrypcją tego konkretnego nagrania? Wyobraźcie sobie, że wszystkie wypowiedzi z pliku audio są bezbłędnie zapisane w formie tekstu i edytując dokument modyfikuję także ścieżkę audio. Usunięcie jednego wiersza z wypowiedzi powoduje wymazanie części nagrania – to brzmi rewelacyjnie.

Pracuj nad plikiem audio niczym nad dokumentem z tekstem

Takie narzędzie pozwola na równoczesną pracę nad nagraniem dla kilka osób, a ja osoboście dostrzegam potencjał na edycję nagrania w miejscu, gdzie normalnie bym tego nie robił, bo nie mógłbym pracować z dźwiękiem na słuchawkach. To trochę jak z oglądanie filmów na YouTube czy Instagramie, które mają napisy – czasem takie rozwiązanie wystarczy, by przyswoić klip wideo, więc potrafię sobie wyobrazić, że poprawiając tekst wpływam na plik audio. Za wszystko odpowiada należąca do Spotify firma Soundtrap, która oferuje swoje rozwiązanie za 14,99 dolara miesięcznie lub 17,99 dolara, gdy zdecydujemy się na drugi program do tworzenia muzyki.

Opisy narzędzia nie zawierają tylko pochwał, nie brakuje mało przychylnych opinii na temat działania niektórych funkcji czy absencji tych kluczowych opcji. Dogłębnie przyjrzał się temu The Verge, więc zainteresowanych samą aplikacją odsyłam właśnie do tamtego materiału. Ja pragnąłem jedynie zwrócić Waszą uwagę na dwie rzeczy: a) jak poważnie do mówionych treści audio podchodzi dziś Spotify b) jak fajne (choć wymagające dopracowania) narzędzia są teraz w zasięgu twórców, którzy nie są profesjonalistami.

A Wy słuchacie podcastów? Słuchaliście już naszego podcastu Antyweb Po Godzinach?