13

Nie wierzyłem w Spotify, ale ich nowe funkcje sprawiają, że słucham jeszcze więcej

Platformy streamingowe mają wiele atutów, a jednym z nich są bez wątpienia systemy rekomendacji. Dzięki nim słucham coraz częściej, coraz więcej i coraz bardziej zróżnicowanej muzyki. Ale na tym nie koniec.

Dzięki Spotify poznaję nową muzykę

Czasem czy tego chcę, czy nie

Nie jestem dziś w stanie powiedzieć, jak długo posiadam już konto na Spotify, ponieważ korzystałem z usługi jeszcze zanim pojawiła się w Polsce. Przez te wszystkie lata serwis uczył się mojego gustu, dzięki czemu dziś jest w stanie ze sporą dozą dokładności przewidzieć, co mi się spodoba, a co nie. Automatycznie tworzone playlisty, w tym Radar premier oraz Odkryj, to najczęściej używane przeze mnie źródła nowej muzyki, która może wpaść mi w ucho.

Polecamy: Podcasty w Spotify z dedykowaną kategorią

Wśród sugerowanych kawałków znajduje się sporo utworów, do których na pewno nie wrócę, więc cieszyło mnie dodanie możliwości ich zablokowania, ale muszę przyznać, że to właśnie dzięki takim listom jestem w miarę na bieżąco z nowościami. Korzystam z nich, gdy nie mam czasu przeglądać stron i blogów muzycznych, a także dyskografii artystów w usługach muzycznych. Wciąż wyczekuję pojawienia się możliwości wygodnego śledzenia konkretnych wykonawców – to już zostało przez Spotify zapowiedziane, więc trzymam kciuki, by nowość pojawiła się jak najszybciej na naszych urządzeniach.

Spotify od dłuższego czasu kładzie też bardzo duży nacisk na rozwój zupełnie nowej kategorii treści, które są dostępne w usłudze. Mowa oczywiście o podcastach, które najwyraźniej stały się (nie)spodziewanym hitem. Wszystko zaczęło się dość nieśmiało, ale z czasem Spotify wprowadziło dedykowaną im sekcję na ekranie głównym osobistej biblioteki, a później specjalne playlisty oraz dodatkowe kontrolki w trakcie odtwarzania. Teraz za tworzenie playlist będą odpowiadać ludzie.

Zobacz też: Follow Feed – śledzenie nowości na Spotify nareszcie będzie wygodniejsze

Specjalne playlisty z podcastami – to brzmi świetnie

Na taki krok Spotify nie decyduje się pierwsze. Niemal każda usługa muzyczna dokonała czegoś takiego już jakiś czas temu, więc generalnie nie jest to zupełna nowinka, ale dla Spotify tworzenie playlist z podcastami jest sporym krokiem naprzód. Tym bardziej, że nowość pojawia się jak na razie tylko w sześciu krajach, a na początek będą to trzy zupełnie różne zestawienia: Best Podcasts of the Week, Brain Snacks oraz Crime Scene. Nie zdziwiłbym się, gdyby podobnie dobrane tematycznie playlisty pojawiły się też w Polsce i innych krajach, ale liczę też, że serwis będzie dobierał podcasty biorąc pod uwagę regionalną specyfikę rynku.

Automatycznie generowane playlisty wraz z zestawem organicznie dobranych treści będą świetnym zestawem dla osób, które już słuchają podcastów, ale wciąż szukają czegoś nowego i świeżego (to ja), ale także dla tych, którzy dopiero zaczynają to robić i nie za bardzo wiedzą, jakich treści po podcastach można się spodziewać. Jednocześnie Spotify wkracza na teren, gdzie (bez)pośrednio – bo zależnie od preferencji użytkownika – serwis będzie konkurował z klasycznym radiem. Połączenie muzyki i audycji, których nie włączamy na żądanie, to przecież właśnie ramówka radiowa, ale jeszcze bardziej spersonalizowana, niż jakiekolwiek radio.Klasyczne czy internetowe.

Podcasty w Spotify – nie jest idealnie

Spotify ma jednak pewne braki do nadrobienia, jeśli chodzi o dalszą walkę z aplikacjami dedykowanymi tylko i wyłącznie podcastom. Możliwość przeszukiwania zasobów z filtrem językowym, problematyczne kolejkowanie, brak pomijania ciszy, nieobecność opcjonalnych powiadomień o nowych odcinkach, a także jednej wspólnej listy, gdzie widoczne będą wszystkie ostatnie odcinki obserwowanych przez nas podcastów.

Czytaj też: Wszystko, co musisz wiedzieć o podcastach w Spotify

Zdaję sobie sprawę, że umiejętne połączenie oferty z dwoma rodzajami treści nie jest łatwe, ale skoro Spotify tak usilnie chce stać się naszą domyślną aplikacją i dla muzyki, i dla podcastów, to serwis będzie musiał włożyć jeszcze więcej wysiłku w rozwój swoich appek mobilnych i desktopowych.