23

„Spółdzielnia” inwestuje 500 000 PLN w Skubacz.pl

Przez spółdzielnie mam na myśli paczkę inwestorów z Goldenline.pl (Mariusz Gralewski, Jakub Skoczylas oraz Radosław Kobus), Niania.pl (Marcin Kurek i Michał Skrzyński) a także Grzegorza Kazulaka z Positionly.com, i Michała Borkowskiego z Brainly.com. Inwestują czasem w siebie nazwajem a czasem w młode spółki jak na przykład Skubacz.pl. Czasem do ich grona dołącza się Paweł Chudziński […]

Przez spółdzielnie mam na myśli paczkę inwestorów z Goldenline.pl (Mariusz Gralewski, Jakub Skoczylas oraz Radosław Kobus), Niania.pl (Marcin Kurek i Michał Skrzyński) a także Grzegorza Kazulaka z Positionly.com, i Michała Borkowskiego z Brainly.com. Inwestują czasem w siebie nazwajem a czasem w młode spółki jak na przykład Skubacz.pl. Czasem do ich grona dołącza się Paweł Chudziński razem ze swoim Point Nine Capital a czasem tak jak w tym przypadku XEVIN Investments.

W każdym razie ta paczka inwestorów w połączeniu z Xevinem dojrzała potencjał w Skubacz.pl (nazwa domeny pochodzi od nazwiska jednego z współzałożycieli czyli Marka Skubacza :) ). Jest to nic innego jak portal do zamawiania jedzenie. Na początku skupili się na pizzy z tego względu, że jest to według nich 70% wszystkich zamówień jeśli chodzi o jedzenie. W planach jest jednak jak rozumiem poszerzenie menu o „normalne posiłki”.

Skubacz na dziś współpracuje z 800 pizzerniami (zamawianie online) realizują kilka tysięcy zamówień miesięcznie. Wynik w teorii robi wrażenie, w praktyce jednak potrzeba dużo więcej. Tego typu biznes za leady działa na bardzo niskich marżach i aby być rentownym potrzebna jest skala. Dodatkowo w Polsce jest też dość silna konkurencja w postaci pizzaportal.pl (delivery hero) , pyszne.pl (yd. yourdelivery GmbH) i podobnych. Tak więc te skromne 500 tysięcy to pieniądze na rozgrzewkę po to aby udowodnić, że można biznes skalować i osiągnąć pierwsze założone cele. Później potrzebna będzie kolejna znacznie większa runda na to aby pozyskać odpowiednią skalę.

Marcin Kurek z którym rozmawiałem o inwestycji twierdzi jednak, że jest miejsce na rynku na 2-3 podmioty. Z tyloma jest w stanie współpracować restauracji czy pizzeria (i płacić za leady). Pytanie tylko czy są w stanie wyjść poza PL i zmierzyć się w Europie z takimi podmiotami jak Angielski Just-eat czy niemiecki Lieferheld ? Skalę w tym biznesie trzeba mieć bowiem bardzo dużą aby porządnie na nim zarobić.

Weźmy dla przykładu Polskę – załóżmy, że średnie zamówienie to 25 PLN (pizza) a Skubacz ma od każdego zrealizowanego przez ich system 5% prowizji (strzelam kompletnie). Przy takim układzie wychodzi to 1,25 PLN za zamówienie. Widać więc, że liczba zamówień musi iść w dziesiątki (nawet gdyby prowizja była na poziomie 10%) tysięcy aby na tym biznesie dało się zarobić, a przynajmniej odrobić koszty. Oczywiście Pizza to początek – wejście w dania restauracyjne oznacza większe kwoty i zakładam też że mogą pojawić się większe prowizje.

Można powiedzieć, że to bardzo ambitna inwestycja. Trzymam kciuki i życzę aby biznes się rozwinął – i do następnej rundy :)