50

Nowy Spider-Man to rewelacyjny film, ale nie dla mnie. Oddajcie mi starego Człowieka Pająka!

Widzieliście już Spider-Man: Daleko od domu? Jeśli nie, to pędźcie do kina, bo naprawdę warto zobaczyć go na dużym ekranie. Wtedy wróćcie do tekstu i powiedzcie mi, jak bardzo się mylę.

Bo był Spider-Man: TAS

Lubię Spider-Mana. Nawet bardzo lubię tę postać. Nie znam jej może tak dobrze, jak miłośnicy i specjaliści od komiksów, ale liczba filmów i animacji, które widziałem sprawiła, że darzę go ogromną sympatią i z wypiekami na twarzy czekam na kolejne produkcje z Człowiekiem Pająkiem w roli głównej. Do dziś z gigantyczną nostalgią wspominam kreskówkę emitowaną na Fox Kids lata temu. Mowa oczywiście o Spider-Man: The Animated Series, którego każdy kolejny odcinek był nie lada widowiskiem. Do dziś serial jest uważany za jeden z najlepszych i całkowicie to popieram. Niezwykła bajka.

Najlepsze gry ze Spider-Manem, w które trzeba zagrać

Bo była trylogia Spider-Mana i duologia Niesamowitego Spider-Mana

W kinach Spider-Man radził sobie różnie. Trylogia Samiego Raimiego nie jest ulubioną serią wielu widzów i fanów Pajączka. Jedni uważają, że to otwarcie serii było najlepsze. Większa grupa uznaje drugą część za najlepszą. Nie brakuje tych, którzy z przyjemnością wspominają trzeci film. Pomimo pewnych niedociągnięć czy błędów, każdy z tych filmów podobał mi się. W przypadku Niesamowitego Spider-Mana zastosowano inne podejście, moim zdaniem zbyt nowoczesne, ale początek serii po restarcie nie wypadał źle. Niestety w drugim filmie napotkaliśmy ewidentny przerost formy nad treścią, gdzie efekty specjalne przykryły warstwę fabularną. Nie chcę wracać do tego filmu pod żadnym pozorem, a gdy okazało się, że doczekamy się kolejnego restartu i tym razem będzie to prawdziwy młodzieniec, który zagra Petera Parkera, a film będzie częścią uniwersum Marvela, ze zniecierpliwieniem wyczekiwałem premiery.

Spider-Man: Homecoming ze swoją lekkością, humorem, świetnymi postaciami, udaną ścieżką i odpowiednim wpasowaniem w uniwersum przekonał mnie do siebie już na początku. Podobało mi się, jak w tle rozgrywały się większe, ważniejsze rzeczy, a nasz Spidey kicał po Nowym Jorku ratując przechodniów przed niebezpieczństwem, a później mógł wykazać się samodzielnością i odwagą chroniąc całe miasto. Udało się. Naprawdę im się to udało.

Wyczekiwałem Spider-Man: Daleko od domu

Przed Spider-Man: Daleko od domu byłem pełen nadziei. Wydawało się, że dwójka powtórzy zalety z pierwszej części, będzie nieco inaczej wyważona, ale nadal będzie świetnie bawić. Dlatego popędziłem do Multikina, gdy tylko mogłem. I tak faktycznie jest. Ten film daje mnóstwo, naprawdę mnóstwo frajdy i w kinie na pewno nie będziecie się nudzić. Uśmiech nie będzie schodził Wam z ust ani przez chwilę, bo żart jest w tej produkcji na właściwym poziomie. Tylko właśnie. Czy to powinna być ckliwa komedia z dorastającymi nastolatkami, z których jeden to superbohater?

Z całym szacunkiem dla Mysterio, ale przez ton, w jakim nakręcono film, ani przez chwilę nie odczułem zagrożenia dla miasta, kraju ani świata. Z humorem po prostu przesadzono w mojej ocenie. Starano się na siłę uczynić ten film rozrywkowym w większym stopniu, niż powinien być. A jednocześnie próbowano zachować w nim powagę z powodu wydarzeń w Avengers: Endgame. A właśnie. Uniwersum Marvela.

Jakie filmy ze Spider-Manem pojawiły się na ekranie? 

To, co wszyscy fani tego świata uważają za (arcy)dzieło, ja – obserwator tego fenomenu, a nie uczestnik – uznaję za największy problem filmu. Nie odmawiam nikomu frajdy i czerpnia radości z wielkiego uniwersum, do którego nareszcie należy Spider-Man, ale zachowując odrobinę obiektywizmu nie uważacie, że nie pozwolono tej postaci wybrzmieć samodzielnie na ekranie? Czy jeden film wystarczył, by pokazać, jak się zmienia, dorasta, pokonuje własne słabości i wrogów z najbliższego nowojorskiego otoczenia? Z przyjemnością zobaczyłbym go w jego najbliższym środowisku i nie mam na myśli samej zmiany lokalizacji filmu. Nie przeszkadza mi to aż tak, ale wolałbym, żeby było inaczej.

Dlaczego nie czekam teraz na trzeci film tak bardzo, jak wyczekiwałem dwójki. Ze swojej roli Spider-Man: Daleko od domu wywiązuje się znakomicie – to trzeba mu przyznać. Ja po prostu chciałbym, żeby ten film był inny.