6

SpaceX się nie zatrzymuje i zbiera kontrakt na budowę wojskowych satelitów

Pozycja SpaceX w dziedzinie cywilnych lotów kosmicznych jest coraz bardziej dominująca. Coraz śmielej firma rozpycha się też na rynku transportów dla wojska, gdzie już dziś z trudem dotrzymują jej kroku tradycyjni dostawcy usług tego typu. Okazuje się jednak, że firma Muska nie zamierza się zatrzymywać i właśnie zgarnęła kontrakt na budowę satelitów obserwacyjnych dla tworzonego właśnie kosmicznego systemu obronnego przed pociskami balistycznymi i hipersonicznymi.

Wykrywacz pocisków hipersonicznych

Doniesienia o szybko postępujących pracach nad pociskami hipersonicznymi w krajach takich jak Rosja czy Chiny nie mogły zostać niezauważone przez wojskowych odpowiedzialnych za systemy defensywne. Manewrujące rakiety, osiągające wielkie prędkości i pułapy lotu, zdolne do uderzenia w cel w ciągu kilkudziesięciu minut od wystrzelenia wymagają całkiem nowego podejścia do tematu. Jednym z projektów które zdecydowano się rozwijać, jest budowa konstelacji specjalnych satelitów potrafiących szybko wykryć, a następnie śledzić lot takich obiektów.

Każdy satelita ma zostać wyposażony w szerokokątny sensor pracujący w podczerwieni (OPIR) oraz łączą optyczne pozwalające na błyskawiczną wymianę danych z satelitami komunikacyjnymi. Muszą one być kompatybilne z konstelacją satelitów tzw. Transport Layer dostarczanych przez Lockheed Martin i York Space Systems, które odpowiadają za błyskawiczne rozsyłanie informacji do rozsianych na całym świecie jednostek armii amerykańskiej.

Doświadczenie Starlinka procentują

Zgłoszony przez SpaceX projekt bazuje na doświadczenia i konstrukcji ich satelitów komunikacyjnych Starlink. To powoduje, że jest w stanie dostarczyć gotowy produkt niezwykle szybko, co było jednym z priorytetów agencji. Nie mniej rozwiązania technicznie również musiały przypaść decydentom do gustu, szef SDA pochwalił ofertę Muska, jako niezwykle wiarygodną.

SpaceX będzie odpowiedzialne za budowę czterech satelitów, których wyniesienie na orbitę przewidziane jest już w 2022 r. Cztery pozostałe opracuje i wyprodukuje, pracująca w branży lotniczej i kosmicznej, firma L3Harris.

Wielopoziomowy system obronny

Pierwsza transza tego systemu będzie zawierać dodatkowo dwa satelity z sensorem o średnim polu widzenia, odpowiadające za dostarczenie bardziej szczegółowych danych o śledzonym obiekcie, tak aby móc przeprowadzić jego jednoznaczną identyfikację. Ostatnim elementem układanki będzie 20 wspomnianych satelitów komunikacyjnych. Całość zostanie wyniesiona w dwu transzach po 15 obiektów każda.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na orbitę trafi kolejne 28 satelitów tego typu, które razem utworzą warstwę, którą agencja nazywa Tracking Layer. W międzyczasie rozbudowywana ma być też konstelacja Transport Layer, docelowo mająca składać się z okołp 500 satelitów umieszczonych na orbitach pomiędzy 750 a 1200 km wysokości. Na orbicie zdecydowanie robi się coraz ciaśniej…

Na wspomniane prace związane z tym programem SpaceX otrzymało 149 mln dolarów, druga z uczestniczących w nim firm otrzymała 193 mln dolarów. Agencja SDA oznajmiła jednocześnie, że chcą w udowodnić, że możliwe jest efektywne rozwijanie misji obronnych przy użyciu rozwiązań komercyjnych z rynku cywilnego, co zdecydowanie powinno zmartwić firmy typu Lockheed Martin i Boeing, które dotychczas bardzo dobrze zarabiały na dedykowanych i tworzonych od podstaw programach dla wojska. A wejście SpaceX na to pole może spowodować, że dobrze zarządzający kosztami Musk i inne młode firmy wyrwą im spory kawałek tego lukratywnego „tortu”.

Źródła: [1], [2], [3]