Technologie

Space Perspective zaczyna testy i przedsprzedaż biletów, 125 tys. dolarów za lot na 30 km

KK
Krzysztof Kurdyła
1

Kiedy kilkanaście miesięcy temu pisałem o planach firmy Space Perspective, miałem spore obawy, czy uda im się z rekreacyjnymi lotami stratosferycznym balonem przejść do fazy praktycznej. Z jednej strony firmę tworzyli doświadczeni w przemyśle balonowym ludzie, z drugiej, pomysł jest bardzo skomplikowany pod względem technicznym, nie oferując jednocześnie będącej lepem na inwestorów i klientów bytności w kosmosie. Firma zdołała jednak przejść do pierwszej fazy testów, przeprowadziła lot próbny i rozpoczęła przedsprzedaż biletów. Czy nie za wcześnie?

Balonem (prawie) w kosmos

Balony stratosferyczne to żadna nowość, załogowe loty tego typu mają, licząc od prób Auguste'a Piccarda, mają już prawie sto lat tradycji. W ostatnich latach byliśmy świadkami bicia kolejnych rekordów w tym zakresie, najpierw Felix Baumgartner osiągnął pułap 38,969 metrów, a następnie przebił go Alan Eustace, docierając na wysokość 41,424 metrów (choć obaj bardziej znani są z tego, że po osiągnięciu tych wysokości skoczyli na spadochronach).

Space Perspective chce wykorzystać tę metodę, żeby zaoferować klientom quasi-kosmiczne doznania. Oczywiście w tym wypadku tylko wzrokowe, podróżnicy nie odczują żadnego efektu mikrograwitacji, nie zostaną też uznani za astronautów. Nawet według najbardziej „liberalnej” amerykańskiej definicji, zabraknie im do tego przynajmniej 50 kilometrów.

Podróż kapsułą Neptun ma być za to relaksująca, przebiegająca w absolutnej ciszy i bez nieprzyjemnych przeciążeń przy starcie. Kapsuła ma być superwygodna, oferować duże przeszklone powierzchnie ułatwiające obserwację Ziemi i zapewniać komfortowe warunki do robienie zdjęć. Dla podróżników dostępny ma być także pokładowy barek i... ubikacja.

Neptun ma zabierać na pokład osiem osób (w tym jedną z obsługi), a sam lot będzie trwać około 6 h. Przy przewidywanej prędkości wznoszenia 20 km/h, na 30 kilometrach turyści spędzą zapewne około 3 godzin. Lądowanie będzie mieć formę wodowania w oceanie. Za bezpieczeństwo odpowiadać ma zestaw rezerwowych spadochronów, które mają sprowadzić kapsułę bezpiecznie na Ziemię, gdyby coś stało się z samym balonem.

Testy i bilety

Firma przeprowadziła właśnie pierwszy z testów. Do stratosfery wzniósł się balon z makietą kapsuły, przy czym model Neptuna nie miał jeszcze docelowej wagi. Całość wzniósła się na wysokość 33 km i po 6 godzinach lotu wodowała w Zatoce Meksykańskiej. Zebrane dane mają umożliwić firmie przejście do następnego etapu projektowego, którego efektem końcowym ma być bardziej zaawansowany prototyp Neptuna. Firma przewiduje, że na te pracę potrzebne będzie kolejnych 9 do 12 miesięcy.

Jednocześnie Space Perspective rozpoczęło oficjalną przedsprzedaż biletów. Lot został wyceniony na 125 tys. od głowy, a firma za zabukowanie miejsca żąda wpłacenia depozytu wysokości 1000 dolarów. Firma poinformowała też, że sprzedała sporo biletów na pierwsze loty... spod lady :). Nie podano niestety żadnych liczb, stwierdzono jedynie, że odzew był rewelacyjny.

Czy nie za wcześnie?

Projekt, pomimo udanego lotu próbnego najważniejszy i najbardziej skomplikowany element, Neptuna ma ciągle w powijakach. Przed jakimi wyzwaniami stoją, pokazują choćby przygotowania znacznie prostszej i mniejszej kapsuły Felixa Baumgartnera. Toczono tam walkę o każdy gram masy i nie inaczej będzie w przypadku Neptuna.

Wszystkie ambitne projekty tego typu, będąc nawet w dużo bardziej zaawansowanym stadium, najczęściej notowały duże poślizgi. Patrząc, jak rozbudowanym konceptem jest Neptun i jednocześnie w jak początkowym stadium projektowania ciągle się znajduje, mam wrażenie, że termin pierwszych startów w 2024 r. jest raczej baardzo optymistyczny.

Ciekaw jestem też, ilu faktycznie klientów zdecyduje się na lot, przy tak wysokiej cenie. Przy tych poziomach, różnica pomiędzy ofertą Space Perspective a Virgin Galactic (250 tys. dolarów) nie jest duża, a oferta firmy Bronsona jest jednak o wiele bardziej interesująca i sprawdzona w działaniu. Inna rzecz, że jeśli Space Perspective się biznes uda, mogą pojawić się naśladowcy, którzy ściągną cenę ze stratosfery na Ziemię.

Źródło: [1]

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu