12

PlayStation 5 i nowy Xbox mogą być droższe nawet o 25%. Konsole dołączą do ofiar wojny handlowej?

Sony, Microsoft i Nintendo — najwięksi producenci konsol — wystosowali oficjalny list, w którym wyrażają swój sprzeciw w związku z proponowanymi taryfami celnymi. Dodatkowe koszta na import elektroniki z Chin miałyby wynieść 25%.

Ostatnimi laty technologiczne zabawki są… drogie. Ceny smartfonów i komputerów rosną w zastraszającym tempie, a jeżeli nic się nie zmieni — konsole wkrótce być równie drogie. Wszystko przez taryfy celne, które rząd amerykański proponuje dla sprowadzanej z Chin elektroniki. Mowa o kosztach zwiększonych o… 25% — co, jak przekonują najwięksi producenci konsol, miałoby kosztować klientów w sumie 840 milionów dolarów więcej, niż przy obecnych stawkach.

Zobacz też: PlayStation 5 będzie kosztować nawet 3000 złotych? Jeżeli pójdzie za tym jakość, to nie mam z tym problemu

17 czerwca Microsoft, Nintendo of America oraz Sony Interactive Entertainment skierowały do rządu list, w którym jasno komunikują że ich konsole do gier tworzone są w Chinach i… tak naprawdę na ten moment nie ma innej możliwości — powodem są podzespoły, tworzone wyłącznie tam. I jakiekolwiek zmiany w tej kwestii z dnia na dzień są zwyczajnie niemożliwe. Łańcuch dostaw i tworzony był latami — jest rozwinięty i po prostu działa. A proponowane zmiany i dodatkowe opłaty, choć ostatecznie zostaną uregulowane przez klientów końcowych jakimi są gracze, to w gruncie rzeczy wyrządzą dużo więcej szkód. Jak przekonują autorzy listu — stanowią bezpośrednie zagrożenie dla amerykańskich pracowników (także tych piastujących wyższe stanowiska), a także mogą przyczynić się do stłumienia innowacji w branży gier.

Zobacz też: PlayStation 5 „dziesięć razy szybsze” od obecnej konsoli Sony, ale liczę na więcej niż ekspresowe ładowanie gier z poprzedniej generacji

Wizja ta brzmi dość przerażająco i — mam szczerą nadzieję — że jednak się nie ziści. Media donoszą że dziś przedstawiciele rządów amerykańskich oraz chińskich mają się spotkać, a jednym z tematów na który będą dyskutować ma być właśnie kwestia handlu. Z perspektywy gracza jednak — 25% większe ceny za konsole wydają się być kosmiczną podwyżką, a z perspektywy Sony, Microsoftu i Nintendo o tyle bolesne, że przynajmniej dwie z wymienionych firm szykują się do hucznego startu nowej generacji. Pierwsze informacje na temat drzemiących tam podzespołów od wejścia rodzą pytania związane z… ceną urządzenia.  Spekuluje się, że dziewiąta generacja konsol może (solidnie) przekroczyć bariery cenowe, jakie obowiązywały dotychczas. A kiedy dodamy do tego 1/4 ceny, sytuacja robi się naprawdę nieciekawa.

Zobacz też: Nowy Xbox z dyskiem SSD, ray-tracingiem i układem AMD

Wojna handlowa na linii gigantów cały czas się rozkręca — i najlepiej dla wszystkich byłoby, gdyby jak najszybciej ustała. Bo jak zwykle najbardziej stratni będziemy my, klienci końcowi. W końcu ktoś będzie musiał za to zapłacić, a raczej nikt nie wierzy w to, że te koszta poniosą producenci konsol… prawda?

Źródło