Telekomy

T-Mobile przekonuje, że warto kupić smartfona u operatora. Mnie nie przekonali

GU
Grzegorz Ułan
125

T-Mobile rozpoczął małą batalie, która ma na celu przekonanie nas do to idei zakupu smartfona u operatora, zamiast opcji kupna smartfona na wolnym rynku i skorzystania z którejś z dostępnych ofert bez zobowiązania.

Zaczęło się od wpisu z wymienieniem 7 powodów, dla których warto kupić telefon u operatora - do tego ciężko mi się odnieść, bo ostatni raz zaopatrzyłem się w ten sposób w nowego smartfona dobre kilka lat temu. Być może rzeczywiście zmieniło się coś od tego czasu i oferują coś więcej, niż długie oczekiwanie na aktualizację systemu.

Kilka dni temu poszli jednak dalej i wzięli się za porównanie opcji: smartfon w T-Mobile + abonament ze smartfonem kupionym na wolnym rynku + oferty bez zobowiązań (Virgin Mobile, Nju Mobile). Na tapetę wzięli iPhone 7 32 GB, którego mają teraz w promocji - Smartfoneria.

Zanim odniosę się do tego porównania, przytoczę odpowiedź Virgin Mobile, którą otrzymaliśmy na email, a która pokazuje różnice w przypadku innych telefonów w T-Mobile, które aktualnie są w promocji.

Jak widać już tak magentowo nie jest, ale wróćmy do porównania z iPhone 7. Uważam, że całość wyszła tendencyjnie, a dobór ofert przeprowadzono pod tezę, że w T-Mobile ma być taniej. W pierwszym przypadku porównano abonament T2, obniżając przy tym jego cenę zmniejszeniem liczby GB. Tłumacząc to tym, że porównują do taryfy w Virgin Mobile #BEZLIMITU, w której jest aktualnie 7 GB, ale w promocji i że spadnie później do 4 GB. Pominięto tu opcję GigaGigaNet za 5 zł, gdzie mamy dodatkowe 7 GB - zakładam, że wtedy sens takiego porównania nie byłby już taki oczywisty.

W rezultacie wyszło drożej w T-Mobile, cytując T-Mobile: Yup, 10 zł. Spektakularna porażka. Spróbujemy się z niej podnieść w odcinku drugim. Ale w drugim odcinku przerzucili się na Nju Mobile, bo kontynuacja porównania z Virgin Mobile nie podchodziła pod tezę, że w T-Mobile ma być taniej, co wykażę na koniec w swoich tabelkach. Co do porównania z Nju Mobile, również pominięto istotny fakt, że po pół roku GB podwajają się, a po dwóch latach (porównanie jest przeprowadzone z zakresie całości kosztów po 24 miesiącach) potrajają. Więc porównywana taryfa w Nju Mobile po 2 latach będzie miała 39 GB (po pół roku 26 GB, po roku 32,5 GB). Nie przeszkadzało to w wykazaniu na tym przykładzie, że w T-Mobile jest taniej.

Na koniec moje tabelki, dla kontrastu pokażę ceny u innych operatorów oraz cennik drugiego telefonu z tej samej półki cenowej, czyli Samsung Galaxy S7 Edge 32 GB. Jeśli chodzi o taryfy u innych operatorów wybrałem porównywalne oferty (no limit) i liczby GB. Plus nie ma w swojej ofercie na stronie iPhone 7, a Samsung Galaxy S7 Edge 32 GB jest aktualnie niedostępny. W przypadku Play muszę wspomnieć, że Samsung sprzedawany jest w zestawie z Gear VR 2, a w Orange ze słuchawkami JBL SYNCHROS E40BT. Natomiast aktualna rynkowa cena Samsunga to 2999,00 zł. Identyczna cena jest w Euro RTV AGD, podobnie więc wybrałem cenę iPhone w tym samym sklepie - 3 348 zł.

iPhone 7 32 GB:

Samsung Galaxy S7 Edge 32 GB:

Tak więc, czy bardziej opłaca się brać telefon u operatora? Szczerze powiedziawszy - nie. Wykazywałem to w wielu swoich wpisach o naszych telekomach czy w dwóch dedykowanych temu artykułach: 1,2. Oczywiście zdarzają się okresowe okazje u operatorów na wybrane modele. Dla przykładu, właśnie T-Mobile miał jakiś czas temu Huawei z gwarancją najniższej ceny. Ale czy nie lepiej mieć święty spokój z ofertą bez zobowiązań i kupować wybrane modele w sklepie za gotówkę bądź na raty, bez wyczekiwania na takie promocje u operatorów? Wybieram to drugie, czyli wolność wyboru atrakcyjniejszej oferty w każdym momencie, bez wyczekiwania na koniec umowy oraz swobodny wybór smartfona i kupno go na raty w sklepie.

Photo: ifeelstock/Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hotmobile