12

Słaby zasięg? Poskarż się UKE!

Urząd Komunikacji Elektronicznej postanowił najwyraźniej wziąć w swoje ręce kwestię budowy nadajników BTS w tych rejonach naszego kraju, których mieszkańcy cierpią na brak zasięgu. Od kilku miesięcy zbierane są w tym celu informacje od samych abonentów. Jednak dopiero teraz UKE udostępnił na swojej stronie internetowej foormularz, z którego mogą skorzystać wszyscy zainteresowni. Prezez UKE jeszcze […]

Urząd Komunikacji Elektronicznej postanowił najwyraźniej wziąć w swoje ręce kwestię budowy nadajników BTS w tych rejonach naszego kraju, których mieszkańcy cierpią na brak zasięgu. Od kilku miesięcy zbierane są w tym celu informacje od samych abonentów. Jednak dopiero teraz UKE udostępnił na swojej stronie internetowej foormularz, z którego mogą skorzystać wszyscy zainteresowni.

Prezez UKE jeszcze w maju ogłosił chęć stworzenia listy miejsc, w których zasięg sieci komórkowych pozostawia wiele do życzenia. Do sierpnia udało się zgromadzić łącznie 287 lokalizacji. Mieszkańcy tych miejsc skarżyli się, że niemożliwe jest tam wykonywanie połączeń komórkowych (nie wspominając o internecie, który pozostawał w sferze marzeń). Najwidoczniej jednak urząd doszedł do wniosku, że 287 jest mało spektakularną liczbą, bo postanowił poszukać jeszcze takich miejsc za pomocą internetu. I tak oto w sieci pojawił się formularz, za pomocą którego możemy informować UKE o lokalizacjach, w których nie ma zasięgu (lub jest on tragicznie słaby, bo narzekanie na dostęp do EDGE zamiast 3G pewnie niczym konkretnym nie zaowocuje). Wygląda to następująco:

Jak pewnie zauważyliście UKE nie wymaga żadnych informacji ponad przybliżoną lokalizację, a także wskazanie operatora sieci, z którym mamy problem. Wszystkie dane mają trafiać od razu do automatycznie budowanej bazy danych, dzięki czemu ich późniejsza analiza bedzie bezproblemowa.

I teraz zasadnicze pytanie – Co UKE zrobi z naszymi danymi? Naturalnie trudno oczekiwać, że prezez urzędu rzuci hasło, a wszyscy operatorzy potulnie wyłożą pieniądze na nową infrastrukturę. Prawdopodobnie skuteczna tutaj okaże się taktyka marchewki (a nie kija) – UKE może zaproponować operatorom bardziej korzystne stawki MTR lub inne korzyści w zamian za budowę nadajników w określonych miejscach. Zawiązano już z resztą wstępne umowy, w ramach których wszyscy czterej operatorzy mieliby poprawić zasięg w minimum 115 lokalizacjach.

Jak uczy doświadczenie i obserwacja (zwłaszcza w przypadku modernizacji i wdrażania rozwiązań telekomunikacyjnych) w naszym kraju od planu do jego realizacji długa droga. Pewnie i w tym przypadku będzie nie inaczej. Ale może nie bądźmy malkontentami i cieszmy się, że chociaż raz na jakiś czas pojawiają się te plany?