6

Skyrim „zintegrowany” z Kinect: tak będzie wyglądać przyszłość gier RPG?

Gry z serii Elder Scrolls studia Bethesda Softworks to jedne z najbardziej rozchwytywanych i popularnych tytułów na rynku. Sam pamiętam ile godzin spędziłem grając w Obliviona. Ostatnia produkcja z tej serii: Skyrim również cieszy się ogromną popularnością, tylko do końca grudnia 2011 roku na półkach sklepów znalazło się 10 milionów kopii tej gry. Skyrim dostępna jest […]

Gry z serii Elder Scrolls studia Bethesda Softworks to jedne z najbardziej rozchwytywanych i popularnych tytułów na rynku. Sam pamiętam ile godzin spędziłem grając w Obliviona. Ostatnia produkcja z tej serii: Skyrim również cieszy się ogromną popularnością, tylko do końca grudnia 2011 roku na półkach sklepów znalazło się 10 milionów kopii tej gry. Skyrim dostępna jest zarówno na PC jak i konsole. I właśnie użytkownicy tych ostatnich, a dokładniej Xboxa, mają teraz powód do radości. Dlaczego?

Otóż od niedawna Skyrim wspiera integrację z Kinectem. Według VentureBeat odpowiednia aktualizacja już powinna być dostępna i jest ona oczywiście darmowa. Niestety, przy tak skomplikowanych grach, jak Skyrim, pełna integracja z Kinectem i wykorzystanie wszystkich możliwości, jakie on daje, jest na razie niemożliwa. Jednak postarano się chociaż częściowo wykorzystać jego potencjał i wprowadzono do Skyrim komendy głosowe.

Dzięki temu dodatkowi od teraz wiele czynności można zrobić za pomocą głosu. W samym interfejsie możemy za pomocą komend obsłużyć menu, widok mapy (nie tylko jej wyświetlenie, ale również przemieszczanie się po niej). W rozgrywce wykorzystać możemy komendy głosowe do szybkiego sprzedawania dóbr, ale również, co warte odnotowania, do błyskawicznej zmiany broni. Wystarczy, że wydamy polecenie i niemal natychmiast w rękach, zamiast łuku, mamy miecz. Oprócz tego możemy na podstawowym poziomie kontrolować w ten sposób działania naszych sojuszników: działają komendy typu: zostań, idź za mną, atakuj, etc.

To co jednak mi się najbardziej spodobało, to możliwość rzucania czarów. Wystarczy, że podczas rozgrywki wykrzyczymy nazwę czaru, którego chcemy użyć i już widzimy, jak nasz przeciwnik staje w płomieniach. Gratka. Generalnie w grze jest niemal 200 różnych komend.

Komendy głosowe w grach z tego gatunku mogą być prawdziwym wybawieniem. Niestety, ale im bardziej skomplikowana gra RPG, tym najczęściej bardziej „nieżyciowy” interfejs, ale nawet przy najlepszym z możliwych i tak gracza czeka żmudne przekopywanie się przez ekwipunek, czary i tym podobne. Dzięki głosowej nawigacji jesteśmy w stanie skrócić ten czas do minimum, oczywiście, jeżeli pamiętamy, co posiadamy.



Oczywiście Bethesda Softworks nie zrobiła tego tylko po to, aby dogodzić swoim klientom. Z jednej strony jest to świetny chwyt marketingowy skierowany do nowych, potencjalnych klientów, z drugiej sposób, aby zatrzymać obecnych graczy na dłużej.

Zastanawiam się również, czy w najbliższej przyszłości będzie możliwe wprowadzenie w grach, takich jak Skyrim, pełnej obsługi gestów i wydaje mi się, że na razie jest to, po pierwsze, mało prawdopodobne, dwa, pozbawione większego sensu. Nie widzę raczej możliwości pełnego odwzorowanie tego, co się dzieje w grze i podpięcia do tego naszych reakcji. Nawet gdyby to się udało, to rozrywka byłaby naprawdę bardzo męcząca (w dosłownym znaczeniu tego słowa). Za to widzę miejsce do wykorzystywania takiej technologii, jak Kinect, w pobocznych epizodach i prostych zadaniach. Ale to na razie kwestia przyszłości.