nowy skype
2

Nie tylko asystenci głosowi. Ludzie odsłuchują także wybranych rozmów ze Skype

Jeżeli myśleliście że do waszych rozmów na Skype nikt nie ma dostępu to... jesteście w błędzie. Podobnie jak pogawędki z asystentami głosowymi — próbki takich nagrań także trafiają do specjalistów od języka, by poprawić jakość tłumaczeń.

Ostatnio zrobiło się głośno na temat odsłuchiwania rozmów z asystentami głosowymi przez firmy trzecie. Nagrania które, teoretycznie, nigdy nie powinny wyjść poza pewien krąg, trafiały w ręce specjalistów. Jak udowodniła redakcja VRT News, materiały te — odsłuchiwane przez specjalistów od języka — zawierały na tyle wrażliwych informacji, że zlokalizowanie ich autorów w kilku przypadkach nie stanowiło większego wyzwania. Mimo że już nikt nie będzie słuchać nagrań głosowych od Apple i Google, a przynajmniej tych z ich asystentów, to teraz dochodzą kolejne wieści na temat odsłuchu rozmów. Już nie ze sztuczną inteligencją, a ludźmi. Chodzi o konwersacje ze Skype’a z użyciem narzędzi do tłumaczeń.

Zobacz też: Microsoft i Skype. Dlaczego aplikacja Skype została tak popsuta?

Dostęp do rozmów ze Skype’a dla postronnych ludzi — rzecz, o której nie ma słowa w regulaminie komunikatora

O całej sprawie donosi serwis Motherboard — i, podobnie jak w przypadku asystentów głosowych — tutaj też chodzi o dbałość o jakość tłumaczeń. Jak zauważa BBC — w regulaminie komunikatora nie ma słowa o tym, że inni ludzie mogą słuchać rozmów prowadzonych za pośrednictwem Skype’a, ale Microsoft twierdzi, że ma taką zgodę od użytkowników. Do ekipy Motherboard trafiły nagrania, w których użytkownicy opowiadają o swoich osobistych sprawach i rozterkach — w tym m.in. utracie wagi czy problemach z partnerami. Ponadto twierdzi ona, że ma dowody na to, że współpracownicy MS mają dostęp do poleceń, które wydawane są wirtualnej asystentce giganta z Redmond — Cortanie. W swoim orzeczeniu Microsoft mówi wprost, że nie robi nic bez zatwierdzenia użytkowników — i na wszystko mają odpowiednie zgody.

Źródło: BBC, Motherboard