4

Dawid odpuścił Goliatowi. Skuber zmienia nazwę po groźbach od Ubera

Do nieco kuriozalnej sytuacji doszło na polskiej scenie biznesowej - jak podaje polski startup SQTER (wcześniej Skuber), w trakcie funkcjonowania poprzedniej nazwy, Uber zamierzał pozyskać know-how startupu. Gdy to się nie udało, Uber Polska wystosowało wobec JWA (właściciel Skuber / SQTER) żądanie zaprzestania działalności konkurencyjnej. W obliczu tych wydarzeń, firma zdecydowała się zmienić nazwę projektu.

Skuber / SQTER sam o sobie mówi jak o „platformie, która ma połączyć właścicieli skuterów i mieszkańców polskich miast”. W ramach funkcjonowania usługi ma ona ułatwić transport przesyłek oraz poruszanie się po mieście szybko i tanio – nawet w godzinie szczytu. Wszystko dzięki możliwości wypożyczenia elektrycznego pojazdu, który znacznie lepiej poradzi sobie w korku. O (wtedy jeszcze Skuber) pisaliśmy na Antyweb wcześniej:

Już 21 marca na ulice 16 polskich miast wojewódzkich i jednej wioski Włoszczowa, wyjedzie 69 tysięcy skuterów elektrycznych Skuber, w tym 30 tysięcy skuterów własnych, a 39 tysięcy będących własnością kierowców Skuber. Do tego 150 aut elektrycznych własnych i 700 aut elektrycznych kierowców Skuber.

No dobrze, a skąd w ogóle pomysł na taki biznes? Otóż pomysłodawcami startupu jest grupa polskich przedsiębiorców (300 firm i instytucji) zrzeszonych w ramach programu 590 powodów. Już 21 marca, w pierwszy dzień wiosny chcą wypuścić na ulice wszystkich miast wojewódzkich w Polsce oraz we wsi Włoszczowa swoje skutery i małe auta elektryczne z własnymi kierowcami.

Grzegorz Ułan na Antyweb: artykuł dotyczący usługi Skuber

Skuber za bardzo kojarzył się z „Uber”?

Niewykluczone, że po fiasku pozyskania know-how mniejszego konkurenta, Uber uznał, że należy pozbyć się możliwego oponenta za pomocą machiny prawnej. Jak przekazuje nam już teraz SQTER – podjęto decyzję o zmianie nazwy na inną głównie z powodu możliwej utarczki sądowej:

Decyzję o zmianie nazwy oraz odcięciu się od skojarzeń z platformą Uber, podjęliśmy po otrzymaniu propozycji współpracy od przedstawicieli Uber Poland, która po jakimś czasie, ku naszemu zdumieniu zakończyła się pismem przesłanym przez kancelarię prawną obsługującą polski oddział. Obejmowało ono m.in. zarzuty dotyczące identyczności lub znacznego podobieństwa usług, naruszenia prawa do firmy i znaku towarowego oraz żądanie zmiany nazwy. W piśmie zażądano od nas zaprzestania działalności konkurencyjnej, przeniesienia praw do domeny internetowej oraz zapłatę zryczałtowanego odszkodowania za koszty poniesione w związku z obsługą prawną. Przebieg kontaktów z przedstawicielami Uber Poland, którym nie udało się uzyskać konkretnych informacji na temat naszych pomysłów oraz przyszłego zakresu świadczonych usług jest w naszej ocenie próbą przejęcia know-how od konkurencji i zaproponowanie nowych, innowacyjnych usług jednakże pod szyldem UberAnna Nowicka-Bala prezes JWA S.A., spółki, która kupiła markę Skuber.

nowe logo projektu nawiązujące do zmienionej nazwy

Ja sam nie chciałbym być w skórze firmy, która wchodzi na drogą sądową z takim gigantem jak Uber. W mojej ocenie do pewnego naruszenia zasad konkurencji jednak doszło (głównie w zakresie nazwy) – obydwie firmy zajmują się bardzo podobną działką i łączy je człon, który należy do bardzo popularnej marki. To odrobinę tak, jakby powstała w Polsce firma produkująca pierścionki pod nazwą „OHYES”. Rozumiecie analogię? I w niczym nie pomaga tutaj fakt, iż na obecnym etapie SQTER realizuje jedynie szybkie usługi kurierskie.

Chcemy, aby identyfikacja usługi Sqter nie pozostawiała żadnych wątpliwości, co do jej autentyczności i niepowtarzalności na polskim rynku zarówno w zakresie świadczonych usług, ale przede wszystkim najwyższej jakości obsługi klienta. Dlatego podjęliśmy decyzję o zmianie nazwy naszej platformy ze Skuber na SQTER, aby nikomu z naszych użytkowników nie przyszło do głowy skojarzenie ze standardami usług świadczonych przez UBER dodaje Anna Nowicka-Bala.

I to jest prawidłowa droga – nazwa „SQTER” w moim odczuciu jest znacznie lepsza niż „Skuber” (platforma dla wielbicieli nurkowania?) i w żaden sposób nie kojarzy się z Uberem. Ale na pewno doskonale nawiązuje do małego, miejskiego pojazdu, który znacznie szybciej i taniej będzie poruszał się w korkach. Platforma startuje 21 marca na terenie całej Polski – najpierw stanie się dostępna dla Androida, potem wyląduje na iOS.

Życzę powodzenia!