27

To chyba największa wada Windows 10. Do Sklepu Microsoftu nie zaglądam prawie wcale

Wcześniej Sklep Windows, teraz Sklep Microsoft. Niezależnie od nazwy, centralne miejsce z aplikacjami dla "okienek" nie jest wcale najlepszym źródłem oprogramowania dla Windows 10, co Microsoft powinien postrzegać jako naprawdę spory problem.

Sklep z aplikacjami dla Windows. Od początku nie było za dobrze

Można wiele złego powiedzieć na temat praktyk Apple. Niektóre zapędy firmy pod przewodnictwem Tima Cooka powodują, że krzywdzeni są niewinni deweloperzy, dla których każdy dzień obecności w App Store generuje niemałe zyski. W konsekwencji, przepychanki z gigantem mogą być dla nich bardzo kosztowne, mimo że nie powinno do nich nawet dochodzić. Z drugiej zaś strony, restrykcyjne zasady funkcjonowania sklepu z aplikacjami dla iOS-a, a później także dla macOS, powodują że App Store jest wolne od prawdziwie śmieciowych i rzeczywiście niebezpiecznych aplikacji. Nic więc dziwnego, że każda platforma chciała powtórzyć ten sukces.

Polecamy: Jeszcze nie wprowadzili, a już zrezygnowali – Windows 10 bez funkcji, na którą czekałem

Windows 8 jako pierwszy system Microsoftu posiadał własny sklep z aplikacjami, który zaczęły zapełniać tworzone na szybko programy. Ograniczona funkcjonalność, problematyczne działanie, brak aktualizacji – tak wyglądała rzeczywistość części, lecz nie większości aplikacji dla Windows 8. Współdzielenie kodu pomiędzy wersję desktopową i mobilną, a także pomiędzy przeróżne rozmiary ekranów w komputerach miało być największą zaletą, a stało się zmorą dla deweloperów. Windows 10 mógł przynieść wiele zmian i choć Microsoft kilka dobrych decyzji, to Sklep może nie świeci pustkami, ale trudno znaleźć tam coś wartościowego ponad oczywiste aplikacje.

Z czym od zawsze kojarzył mi się komputer Mac? Oprócz zachwytów nad jakością wykonania czy samym system macOS (wcześniej OS X), prawie każdy użytkowników wychwalał aplikacje, które nie trafiły na Windowsa, a w przypadku Maca były kluczowe i niezwykle użyteczne. Nie będziemy się teraz rozwodzić nad tym, jakiego konkretnie rodzaju były to  programy i narzędzia, ale większość z Was wie doskonale o czym mówię. W przypadku Windowsa oczywiście takich appek również nie brakuje, ale rozsiane po całej sieci nie były i nie są tak łatwe do odnalezienia. (Owszem, Mac App Store nie istnieje od zawsze, ale wystarczająco długo).

Zobacz też: „Niespodzianka” w Sklepie Windows. Aplikacje kopały kryptowaluty

Co znajdziemy w Sklepie Microsoftu na Windows 10?

Przeglądając zawartość Sklepu Microsoftu jest mi trochę żal firmy z Redmond, bo gdyby jego zasoby były tak obszerne i dobrze zorganizowane, jak zawartość niektórych forów internetowych, to użytkownicy waliliby do Sklepu oknami i oknami. A tak, my (czyli każdy nerd i geek) z triumfem niesie dobrą nowinę o dodaniu Spotify, Netfliksa, Irfan View czy iTunes(!) do Sklepu, co oprócz kwestii aktualizacji, niewiele zmienia w kontekście użytkowania systemu przez zwykłego klienta. Zauważyłem, że nadal nie szukam programów w Sklepie Microsoftu (również ze względu na mało skuteczną wyszukiwarkę), lecz kieruję się ku wyszukiwarce Google.

Te aplikacje, które pobrałem ze Sklepu, aktualizują się systematycznie i samodzielnie, ale to jedyna rola w jakiej Sklep się sprawdza, prawdę mówiąc. Nie jest to kopalnia ciekawych aplikacji, którą odwiedzałbym co pewien czas z zainteresowaniem szukają fajnych aplikacji, które pomogą mi pracować albo dobrze spędzać czas.

Oczywiście kwestia, o której nawet nie wspomniałem, to brak jakichkolwiek treści multimedialnych w polskim Sklepie Microsoftu. Z tego w USA znikają właśnie ebooki, co raczej nikogo nie dziwi, ale nad Wisłę nie dotarły muzyka czy filmy, które oferuje chociażby Google. Nie jest to istotny z punktu widzenia takiej korporacji jak Microsoft segment, ale trochę szkoda, że będąc użytkownikiem Windows 10 muszę kierować się ku zewnętrznym usługom innych firm. Ekosystem wcale nie jest taki pełen, jak mógłby być. Chętni może by się znaleźli.

Czy istnieje jeszcze szansa na ratunek dla Sklepu Microsoftu, by mógł on stać się czymś więcej, niż autoaktualizator dla aplikacji na Windows 10?

Wy mi to powiedzcie.

Grafika główna (druga w tekście): blogs.windows.com.