0

Pierwszy odcinek nowego serialu Netflix za darmo na YouTube

Zwrócenie uwagi widzów na nowe produkcje nie jest dzisiaj łatwe, a nic tak nie zachęca do dalszego seansu, jak darmowy dostęp do pierwszego odcinka. Dlatego Netflix zorganizował premierę nowego serialu udostępniając pierwszy epizod "Blood & Water" za darmo na YouTube.

To nie jest pierwsza sytuacja, gdy Netflix udostępnia swoje treści za darmo na YouTube. Wcześniej można było obejrzeć bezpłatnie i bez zakładania konta kilka oryginalnych dokumentów serwisu. W czasie izolacji społecznej był to świetny ruch i można śmiało zakładać, że jakaś część widzów zdecydowała się po tej akcji na założenie konta i wykupienie dostępu do Netfliksa. W przeciwnym razie serwis nie pokusiłby się o ponowienie takiego działania, ale tym razem zorganizowano premierę online nowego serialu „Blood & Water”.

Czytaj też: „13 powodów” żegna się z fanami. Oficjalny zwiastun ostatniego sezonu serialu

Nowy serial Netflix „Blood & Water”

Jeszcze przed początkiem maja, gdy poznawaliśmy pełną listę zapowiedzi nowości na nowy miesiąc, serial nie posiadał nawet daty premiery. Przed kilkoma dniami zaprezentowano natomiast zwiastun, by niecały tydzień później utworzył wydarzenie na YouTube. Premiera serialu poprzedzona jest wstępem aktorów, którzy wystąpili w serialu. Najkrótszy opis „Blood & Water” tak przedstawia fabułę serialu: Szesnastolatka przenosi się do liceum, gdzie uczy się dziewczyna, która może być jej porwaną 17 lat temu siostrą. Czy jej podejrzenia się sprawdzą?. Niby niewiele, ale na pierwszy rzut oka historia może okazać się intrygująca. Nie jest, oczywiście, nazbyt oryginalna, bo odnajdywanie zaginionego rodzeństwa to często wykorzystywany schemat w wielu filmach i serialach, ale odpowiednia realizacja może sprawić, że całość okaże się wciągająca.

Pierwszy odcinek „Blood & Water” za darmo

Ale o tym, możecie przekonać się już teraz, bo cały pierwszy odcinek serialu jest dostępny na YouTubie. W chwili publikacji tego tekstu odcinek nie posiada polskich napisów (dostępne są tylko angielskie), ale być może podobnie jak w przypadku własnych dokumentów, Netflix zdecyduje się poszerzyć listę języków.

Netflix polubił się z YouTube. Nie nadążam za nowymi klipami

Z racji zainteresowań i obowiązków subskrybuję kanały Netfliksa na YouTube. Ten globalno-amerykański (anglojęzyczny), polski, a także wiele innych, które potrafią raczyć nas ciekawymi klipami. Dużo treści jest powielana i tłumaczona, ale całkiem sporo wideo powstaje tylko z myślą o konkretnym kanale. Przegapienie wartościowych materiałów z planu czy wywiadów jest więc niezwykle łatwe, bo niektóre z seriali i filmów są mocniej promowane w różnych regionach.

W konsekwencji trzeba jednak liczyć się z przytłaczającą wręcz ilością materiałów, ponieważ każdego miesiąca Netflix pokazuje dziesiątki nowych produkcji oryginalnych i wiele z nich jest promowana co najmniej 2-3 teaserami, zwiastunami, kompilacjami itd. Chyba jedynym miejscem, gdzie Netflix (i jego lokalne oddziały) są bardziej aktywne, jest Twitter, co wcale nie oznacza, że profile na Facebooku czy Instagramie są zaniedbywane. W tym ostatnim istnieje wiele dodatkowych kont, które skupiają się na przykład na komediach czy standupach, a to pozwala śledzić nowości z konkretnego gatunku. Bardzo dobra decyzja.

Polecamy: Wygląda to coraz lepiej! Netflix w czerwcu – wstępna lista premier

Na nasz polski kanał Netfliksa na YouTube trafił ostatnio na przykład materiał poświęcony potworom w Wiedźminie. Aż miło popatrzeć.