10

Od zwykłego RTS-a do niesamowitego otwartego świata. Tak zmieniała się seria gier Warcraft

Mówiłem już, że bardzo lubię pisać o swoich ulubionych seriach gier? Jedną z nich jest bez wątpienia Warcraft, który ukształtował mój stosunek do RTS-ów (strategie czasu rzeczywistego). I choć już kilka lat temu przestałem tak mocno interesować się tym gatunkiem, to seria Warcraft zdecydowanie zasługuje na przypomnienie.

Warcraft: Orcs & Humans

Warcraft zadebiutował na rynku w 1994 roku. Pierwsza część opowieści o konflikcie ludzi i orków zabrała nas czas The Great War, czyli wielkiej wojny pomiędzy dwiema rasami. Wykorzystując człowieka-maga Medivha, Orkowie stworzyli Hordę i najechali królestwo ludzi – Azeroth. Atak był tak dotkliwy, że trzeba było uciekać do północnego królestwa Lordaeron. Choć dziś gra wydaje się trochę toporna, dała podwaliny pod RTS-ową serię, która stała się jedną z najpopularniejszych w historii gier. Już wtedy mogliśmy wybrać jedną z dwóch ras, choć czuć było duże podobieństwa w poszczególnych jednostkach po obu stronach konfliktu. Jak na RTS-a przystało, istotna była walka, ale również aspekt ekonomiczny polegający na zdobywaniu drewna i złota niezbędnego do tworzenia nowych budowli i rozbudowywania armii.

Warcraft II: Tides of Darkness

Warcraft już rok po premierze doczekał się kontynuacji, która ulepszała pierwowzór w praktycznie każdym aspekcie. W Warcraft II powstaje Przymierze Lordaeron, którego zadaniem jest przeciwstawienie się hordzie – oprócz ludzi w jego skład wchodzą również krasnoludy i elfy. Ponownie dostaliśmy „tylko” dwie razy – ludzi i orków. Tym razem jednak widać było większe różnice w poszczególnych jednostkach, dostaliśmy też inne zaklęcia.

Warcraft II doczekał się jednego dodatku, który trafił na rynek w 1996 roku. Beyond the Dark Portal opowiadającym o wojnie w Draenorze i stanowił bezpośrednią kontynuację opowieści z podstawowej wersji gry.

Warcraft III: Reign of Chaos

Na trzecią część Warcrafta Blizzard kazał nam czekać aż 7 lat. Gra trafiła na półki sklepowe w połowie 2002 roku i opowiadała o wydarzeniach mających miejsce 15 lat po zniszczeniu Hordy. Tym razem opowieść dotyczyła inwazji Płonącego Legionu, a my skupialiśmy się przede wszystkim na bohaterach – młodym księciu Arthasie Menethila oraz orku-szamanie Thrallu. Mogliśmy zagrać łącznie aż czterema frakcjami – ludźmi, nieumarłymi, nocnymi elfami oraz orkami. Oczywiście każda z nich posiada własne jednostki, cechy szczególne oraz budowle – a to oznacza, że grając każdą z nich trzeba przyjąć inną taktykę. Nowością w grze byli również bohaterowie, którzy zdobywając doświadczenie i posiadając szczególne umiejętności, odgrywali w misjach istotną rolę. Warcraft III wprowadził serię w trzeci wymiar, serwując przy okazji zmienioną, bardziej kolorową oprawę graficzną.

Rok po premierze gra otrzymała dodatek The Frozen Throne, który był bezpośrednią kontynuacją podstawki uzupełniając i rozbudowując opowieść z Warcraft III.

Zobacz też: Gry MMO, w które warto zagrać w 2019 roku

World of Warcraft

Punktem zwrotnym dla serii było pojawienie się World of Warcraft. Choć uniwersum cieszyła się już dużą popularnością, a Warcraft III został bardzo ciepło przyjęty – MMO w tym uniwersum stało się ogromnym hitem i na dobrą sprawę jest nim do dziś. Punktem wyjściowym były wydarzenia dziejące się cztery lata po tych znanych z World of Warcraft III: The Frozen Throne. Oddano w ręce graczy ogromny świat podzielony na kilka stref, kontynenty miały swoje własne krainy różniące się zarówno otoczeniem jak i potworami. W przeciwieństwie jednak do serii RTS-ów World of Warcraft był grą MMORPG, czyli massively multiplayer online role-playing game – to gatunek, w którym duża liczba graczy może bawić się ze sobą wspólnie w wielkim otwartym świecie – wykonując wspólnie zadania fabularne, walcząc czy po prostu szwędając się po okolicy. Gra mimo 15 lat na karku jest cały czas wspierana, ulepszana, dostaje również duże rozszerzenia fabularne. W 2007 roku otrzymaliśmy The Burning Crusade, w 2008 Wrath of the Lich King, w 2010 Cataclysm, w 2012 Mists of Pandaria, w 2014 Warlords of Draenor, w 2016 Legion i w 2018 Battle for Azeroth.

Świat Warcrafta doczekał się bardzo popularnej wirtualnej karcianki Hearthstone, która na początku nazywała się Hearthstone: Heroes of Warcraft. Rok po premierze gry mówiło się już o ponad 40 milionach założonych w niej kont, na chwilę obecną jest ich już ponad 100 milionów. W Hearthstone możecie zagrać na Windowsach, Makach, sprzętach z Androidem oraz iOS – szczególnie platformy mobilne cieszą się ogromną popularnością i wydają się wręcz idealne dla tej produkcji.

Blizzardowi udało się stworzyć ogromne uniwersum, o które za sprawą World of Warcraft cały czas dba – zarówno jeśli chodzi o kwestie techniczne samej gry, jak również fabularne rozbudowywanie świata. I choć wspomniany WoW od lat rozwiewa nadzieje na kolejnego RTS-a z popularnego uniwersum, to gdzieś głęboko wierzę, że kiedyś zagram wreszcie w Warcraft IV.

Warto dodać, że po wypuszczeniu pierwszego Diablo na platformie GOG, Blizzard zamierza również “uwolnić” tam swoje dwa klasyki – Warcraft: Orc & Humans oraz Warcraft II. Warto poczekać, bo to fantastyczna okazja by przypomnieć sobie te produkcje lub je nadrobić, jeśli nie mieliście jeszcze okazji pograć.

Co to jest RTS?

RTS, czyli real-time strategy, to strategie czasu rzeczywistego, które miały zaoferować prostsze i bardziej dynamiczne podejście do gier strategicznych. Zanim RTS-y pojawiły się na rynku, strategie zarezerwowane były dla wąskiego grona odbiorców – osób, które lubowały się w powolnej rozgrywce, planowaniu i przeglądaniu dziesiątek okienek ze statystykami poszczególnych jednostek. I choć RTS-y wywodzą się z tego gatunku, to podejście do rozgrywki jest zupełnie inne. To zmodyfikowane gry turowe, w których…nie ma tur. Oznacza to, że kierujący swoimi jednostkami gracz wydaje im komendy, które są wykonywane natychmiast. Oczywiście planowanie wciąż ma ogromne znaczenie, jednak liczy się również refleks oraz szybkość podejmowania decyzji.

Choć źródła wskazują, że RTS-y pojawiły się w sumie jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku, to za początek popularności gatunku uznaje się grę Dune II, wydaną przez studio Westwood. RTS-y praktycznie z miejsca zaczęły cieszyć się ogromną popularnością, przez co wspomniane studio skupiło się całkowicie na nich i oddało w nasze ręce wiele perełek z serii Command & Conquer.

Zobacz też: Seria gier Diablo – co powinieneś o niej wiedzieć?