5

Sekundowe statystyki na YouTube

YouTube uruchomił wczoraj nową funkcjonalność w ramach narzędzia analitycznego Insight, dostępnego od marca tego roku. Insight umożliwiał użytkownikom umieszczającym filmiki w serwisie YouTube na obserwację kto, gdzie i kiedy ogląda ich materiał. Nowe narzędzie, o którym napisał oficjalny blog Google, nazywa się Hot Spot. Dzięki niemu osoby wgrywające wideo na YouTube będą mogły dowiedzieć się […]

YouTube uruchomił wczoraj nową funkcjonalność w ramach narzędzia analitycznego Insight, dostępnego od marca tego roku. Insight umożliwiał użytkownikom umieszczającym filmiki w serwisie YouTube na obserwację kto, gdzie i kiedy ogląda ich materiał.

Nowe narzędzie, o którym napisał oficjalny blog Google, nazywa się Hot Spot. Dzięki niemu osoby wgrywające wideo na YouTube będą mogły dowiedzieć się jeszcze bardziej szczegółowych informacji, np. która część filmiku jest najchętniej oglądana.

HotSpot to dodatkowa zakładka w Insight, zawierająca wykres, który znajduje się obok danego materiału wideo. Pokazuje on moce i słabe strony filmiku, tzw. hot spots i cold spots. YouTube określa je na podstawie stopnia „porzucania” tego wideo w danym momencie w porównaniu z innymi filmikami tej samej długości oraz informacji o przewijaniu filmu do przodu i do tyłu. Oznacza to, że jeśli wykres biegnie do góry to te fragmenty wideo są popularne, a jeśli wykres biegnie w dół to oglądający opuszczają filmik.

Aż takie szczegółowe statystyki wydają sie być idealne do dobrego pozycjonowania reklam w wideo. Jeśli wiadomo, które części filmiku są popularne (czyli najczęściej oglądane) to tam powinny się znaleźć reklamy. Ostatnio Google zaczęło eksperymentować na YouTube z reklamami post-roll (a nawet i pre-roll), ale tylko na niewielkiej grupie filmików. Jak widać internetowy gigant w dalszym ciągu nie wymyślił dobrego sposobu na zarabianie pieniędzy na YouTube. A gdyby tak wykorzystać te Hot Spots i w tych fragmentach filmików umieszczać reklamy w dolnej części ekranu. Hmmm?