27

Netflix straci The Office i Przyjaciół. W zamian pojawi się mój ulubiony sitcom!

Po stracie takich seriali jak Friends (Przyjaciele) i The Office (Biuro), Netflix przechodzi do ofensywy i nabywa prawa do kultowego sitcomu Seinfeld (Kroniki Seinfelda).

W sumie w ręce Netfliksa trafiło wszystkie 180 odcinków Seinfelda, które serwis zaoferuje swoim 151 milionom subskrybentów już w 2021 roku, bo właśnie wtedy upłynie okres umowy na wyłączność, którą szczyciło się do tej pory Hulu płacące za licencję 150 milionów dolarów rocznie. Serwis posiada w swoim katalogu cały serial w nowej, odświeżonej wersji (panoramiczne HD) na terenie Stanów Zjednoczonych, zaś w wielu pozostałych regionach, w tym w Polsce, Seinfelda można oglądać na Prime Video od Amazonu. To zmieni się za dwa lata, bo Netflix wynegocjował globalne prawa do serialu.

Taki ruch mnie kompletnie nie dziwi, bo dwie niezwykle silne marki, które według badań były (to znaczy jeszcze przez jakiś pewien czas będą) silnym magnesem na widzów, znikną z oferty Netfliksa, dlatego serwis jest zmuszony znaleźć coś, co zajmie ich miejsce. Nie ma co się jednak łudzić – nawet ogromna kampania reklamowa nie sprawi, że Seinfeld będzie w stanie przekonać subskrybentów do wykupienia dostępu tak szybko/przedłużenia abonamentu, jak udawało się to Friends i The Office. Przyszłość tych seriali w polskiej ofercie Netfliksa nie jest jasna, ale na pozostałych rynkach, głównie amerykańskim, gigant musiał znaleźć jakiś substytut.

Czy Seinfeld zdoła zastąpić Przyjaciół i The Office?

Pierwszy z seriali to globalny fenomen z przeogromną bazą fanów, zaś drugi zebrał wokół siebie mniejszą, ale niezwykle oddaną grupę widzów, którzy również uwielbiają wielokrotnie powtarzać seans pojedynczych odcinków lub całych sezonów sitcomu. Seinfeld cieszy się największą popularnością w Stanach Zjednoczonych, gdzie należy do ścisłej czołówki sitcomów, jednak ze względu na swoją specyfikę nie zaskarbił sobie tak dużej sympatii wśród widzów spoza granic USA – hermetyczne żarty wymagają świetnej znajomości języka angielskiego oraz ogólnej wiedzy na temat amerykańskiej pop kultury.

Seinfeld jest dla mnie sitcomem numer jeden i cieszę się, że to właśnie ta produkcja trafi do globalnego katalogu Netfliksa, bo to może sprawić, że serial dotrze do większej liczby osób, niż za sprawą obecności na Prime Video.

Ale czy uda mu się zastąpić Przyjaciół i The Office? Pod względem wizerunkowo-marketingowym może być mu bardzo trudno. Niestety. Niektórzy z Was zapytają, o czym jest Seinfeld? Odpowiem krótko: o niczym. Lepiej obejrzyjcie i przekonajcie się sami…

*w Polsce The Office oferowany jest na Prime Video

Źródło grafiki: Prime Video

Źródło: LA Times