10

Sandglaz – dzielenie wszystkich rzeczy do zrobienia na grupy, czyli oryginalne podejście do zarządzania zadaniami

Popularność serwisów do zarządzania zadaniami nie bierze się znikąd. Liczba osób, które muszą samodzielnie organizować swój czas i starać się go efektywnie wykorzystać w pracy rośnie. Dotychczas mieliśmy do czynienia ze zwykłymi listami zadań, w których ewentualnie mogliśmy tworzyć kategorie lub określać priorytet. W przypadku Sandglaz, który chciałbym Wam przybliżyć, sprawa wygląda nieco inaczej. Serwis […]

Popularność serwisów do zarządzania zadaniami nie bierze się znikąd. Liczba osób, które muszą samodzielnie organizować swój czas i starać się go efektywnie wykorzystać w pracy rośnie. Dotychczas mieliśmy do czynienia ze zwykłymi listami zadań, w których ewentualnie mogliśmy tworzyć kategorie lub określać priorytet. W przypadku Sandglaz, który chciałbym Wam przybliżyć, sprawa wygląda nieco inaczej. Serwis wspiera bowiem idee czterech kwadratów zarządzania czasem, co może bardzo pozytywnie przełożyć się na efektywność tej czynności.

Jeżeli do tej pory próbowaliście wielu różnych serwisów tego typu, ale żaden nie przypadł Wam do gustu, warto sprawdzić Sandglaz, bo podchodzi do tematu nieco bardziej oryginalnie, zachowując przy tym typową prostotę i intuicyjność obsługi.

Po założeniu konta (do czego możemy wykorzystać między innymi profil Google) oczom ukazują się charakterystyczne cztery kwadraty. Będziemy w nich umieszczać wszystkie nasze zadania. Wpisuje się to świetnie w zasadę matrycy Eisenhowera, czyli jedną z elementarnych metod dzielenia rzeczy do zrobienia. Według niej każde zadanie może trafić do jednej z czterech grup: ważne i pilne, ważne i niepilne, nieważne i pilne, nieważne i niepilne. Nietrudno się domyślić, jakiego typu czynności znajdą się w każdej z nich. W efekcie znacznie ułatwia to orientację w gąszczu różnych projektów, a także pozwala na skuteczne wyznaczenie priorytetów.

Wspomnianych kwadratów możemy tworzyć dowolną liczbę, dzięki czemu każdy może odpowiadać określonemu projektowi lub typowi czynności. Mało tego, możemy dowolnie nazywać nasze ćwiartki. A więc  nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć listę filmów do obejrzenia i podzielić ją na  grupy: wyjście do kina, seans w domu, będzie w telewizji, dostępny w VOD. Sandglaz oferuje zatem szereg funkcji wykraczających poza standardową listę „to do”, co należy zdecydowanie uznać za plus.


W serwisie dostępne są dwa tryby widoku. Pierwszy to oś czasu, na której znajdziemy poszczególne dni roku. Przy każdym z nich umieszczono dwa kwadraty – żółty i niebieski. Domyślnie wskazują one na zadania ważne i nieważne, ale możemy dowolnie zmieniac przypisane im etykietki. Drugi tryb widoku to wspomniane cztery kwadraty, które najlepiej sprawdzają się w przypadku projektów, co do których nie musimy konkretnie określać terminów.

Sandglaz wspiera też model współpracy, a więc do poszczególnych zadań możemy przypisywać innych użytkowników serwisu. Narzędzie świetnie sprawdzi się zatem w organizacji pracy małych firm. Mogą one bowiem tworzyć odrębne siatki dla wybranych projektów, na których poszczególne osoby będą tworzyły zadania z wybranych dziedzin, a potem je realizowały.

Nie można też zapominać o dostępie mobilnym, który obecnie jest chyba rzeczą niezbędną. Sandglaz jest dostępny zatem zarówno na Androida, jak i iOS. Po zrzutach ekranu można wywnioskować, że obsługuje się go równie prosto i przyjemnie. Interfejs prezentuje się bowiem nad wyraz estetycznie.

Sandglaz przez pierwsze 30 dni oferuje pełną funkcjonalność za darmo. Potem automatycznie użytkownik zostaje przypisany do planu darmowego, co wiąże się z szeregiem ograniczeń. M.in. nie możemy tworzyć nowych siatek kwadratów, ani dodawać współpracowników. Ograniczone jest też tagowanie, delegowanie i filtrowanie zadań. Ceny abonamentu wyglądają następująco:

A co z wadami? Naturalnie serwis nie jest ich pozbawiony. Przede doskwiera narzucona z góry kolorystyka interfejsu. Niebieski i żółty fajnie się komponują, ale przydałaby się możliwość personalizowania siatek oraz kwadratów, tak, by nie myliły się ze sobą. Zastrzeżenia można też mieć do liczby funkcji wersji darmowej, które znacznie ograniczają spektrum możliwości.

Czy warto? 30 dni to wystarczająco długo, żeby ocenić funkcje oraz możliwości serwisu. na podstawie tego łatwo zdecydować, czy jesteśmy gotowi płacić kilkanaście złotych miesięcznie za pełną funkcjonalność. Co prawda w sieci funkcjonuje ogromna liczba podobnie działających serwisów, lecz próżno szukać w nich wielu ciekawych rozwiązań oferowanych przez Sandglaz.