5

Szach-mat. San Francisco chce zakazać rozpoznawania twarzy

Jedna z bardziej przerażających metod kontroli społeczeństwa - rozpoznawanie twarzy może zostać zabroniona na terenie miasta San Francisco. Wygląda na to, że mimo ogromnej pokusy związanej z jej wykorzystaniem, lokalni prawodawcy w Stanach Zjednoczonych niekoniecznie są niej przekonani. Również z uwagi na ogromne możliwości firm informatycznych, które tym rozwiązaniem się interesują.

Rozpoznawanie twarzy jest metodą, która bardzo mocno wkracza w intymność społeczeństwa. Za jej pomocą możliwe jest śledzenie naszej lokalizacji, odczytywanie emocji, ocenienie w jakim kierunku (i na co) patrzymy. Brad Smith z Microsoftu mocno się sprzeciwiał szerokiemu wykorzystywaniu tego typu mechanizmów z uwagi na ogromne zagrożenie dla prywatności i postulował za tym, by zabronić korzystania z tej technologii już na poziomie rządu USA. I według mnie słusznie, bo rozpoznawanie twarzy stwarza ogromną przewagę dla służb oraz firm informatycznych, która najpewniej zostanie wykorzystana.

Może być również tak, że San Francisco, jako pierwsze miasto w Stanach Zjednoczonych zabroni korzystania z technologii rozpoznawania twarzy. Zakaz miałby również wiązać się z obowiązkiem przekazania wiedzy o jakichkolwiek mechanizmach pozwalających na śledzenie użytkowników w świecie realnym urzędnikom, którzy ocenią natomiast czy dana metoda nie jest zbyt intruzywna. Przyznam szczerze, że to ciekawa sytuacja – najczęściej urzędnicy, prawodawcy nie są przodownikami w walce o prywatność. Tutaj mamy do czynienia ze sprzeciwem w stosunku do czegokolwiek, co tę prywatność może naruszać.

rozpoznawanie twarzy

Co ciekawe, kwestia zakazu została poddana głosowaniu – większość uprawnionych zarządców opowiedziała się za nim. Potrzebne jest jednak drugie głosowanie, które odbędzie się w następnym tygodniu – wtedy zaś losy nowego prawa zostaną przesądzone i już wtedy, San Francisco może okazać się pierwszym miastem nie tylko w USA, ale i na świecie, gdzie technologia rozpoznawania twarzy będzie zakazana z urzędu. Według ekspertów, tego typu wydarzenie może pociągnąć za sobą zmiany również w innych miejscowościach, nie tylko tych znajdujących się w Stanach Zjednoczonych.

A na drugim biegunie mamy Chiny

W USA przyszłość rozpoznawania twarzy jest niepewna, natomiast w Chinach ta metoda ma się bardzo dobrze. I dodatkowo, absolutnie nic jej nie zagraża tym bardziej, że jest ona wykorzystywana do działania systemu punktów społecznych. Co więcej, rozpoznawanie twarzy jest mocno eksploatowanym tematem przez lokalne firmy informatyczne.

Technika rozpoznawania twarzy i identyfikacji np. przechodniów, osób w tłumie jest szeroko wykorzystywana również przez policję w trakcie imprez masowych. Takie podejście stosują funkcjonariusze w Wielkiej Brytanii, gdzie doszło do (zarówno udanych jak i nieudanych) testów. Wiele oczywiście zależy tutaj od intencji operatora platformy, która ma się zajmować rozpoznawaniem twarzy – od nich zależy to, czy dany system można zaakceptować w kontekście szeroko rozumianej prywatności.