11

Więcej składaków! Samsung kształtuje rynek smartfonów na kilka lat

Foldów będzie więcej. Nie tylko do Samsunga, ale i od większości producentów smartfonów. Skoro największy obecnie sprzedawca inteligentnych telefonów komórkowych na świecie zamierza sprzedać od 5 do 6 mln "składaków" w 2020 roku, to wiedzcie, że coś się dzieje.

W trakcie Samsung AI Forum w Seulu, DJ Koh – CEO Samsunga potwierdził, że przyszły rok będzie należał do „składanych smartfonów”, takich jak Galaxy Fold. Tego typu urządzeń ma się sprzedać od 5 do 6 mln na całym świecie. Są to całkiem spore liczby, ponoć korespondujące z rosnącym zainteresowaniem tego typu konstrukcjami. Można to rozpatrywać w kategorii pobożnych życzeń, ale… nie mówi o tym Xiaomi, ani Oppo. Mówi o tym Samsung, który ma na głowie inwestorów, którzy obserwują każdy ruch przedsiębiorstwa. Analizują każdą wypowiedź. DJ Koh nie może mijać się z prawdą, szczególnie na takim wydarzeniu – za tym musi stać badanie rynku, które wykazuje (jak na razie) dobre notowania pierwszego składaka w historii Samsunga: Galaxy Fold.

W20 w planach. Samsung Galaxy Fold to tylko wstęp

Ostatnie przecieki jasno mówią o tym, że Samsung nie rezygnuje z idei składanego urządzenia. Jeżeli pamiętacie urządzenia „z klapką”, to szybko załapiecie, o co chodzi w koncepcie W20. Ekran złożycie „w pół” – tak, jakbyście składali muszlę. Najpewniej, po zamknięciu urządzenia użytkownik będzie mieć do dyspozycji wyświetlacz, który będzie spełniał funkcję reprezentacji aktualnego stanu sprzętu (godzina, powiadomienia, itp.).

Samsung Galaxy Fold

Wygląda więc na to, że kolejne lata w świecie smartfonów będą naprawdę ciekawe, choć nikt w sumie się tego nie spodziewał. Sam narzekałem ostatnio na nudę – właściwie każdy flagowiec, który pojawia się na rynku jest „dobry” i przewidywalny. Samsung Galaxy Fold coś nowego jednak wprowadza – jest to cholernie drogie, niekoniecznie najlepsze, zapewne z ogromnym zapasem problemów wieku dziecięcego. Ale to nie będzie przecież trwać wiecznie – składaki, jeżeli użytkownicy przyjmą je dobrze, najpewniej staną się elementem technologicznego mainstreamu.

Czytaj więcej: Recenzja Samsung Galaxy Fold

A w ślad za Samsungiem pójdą (już idą!) inni producenci. RAZR od Motoroli (Lenovo) ma zostać pokazany w następnym tygodniu. Xiaomi, Huawei gorsi na pewno nie będą. Kto następny? To kwestia czasu, aż inni producenci również przynajmniej zapowiedzą prace nad tego typu sprzętem.

Jedno, co mi w tym wszystkim przeszkadza, to fakt, że jest to technologia na tyle młoda, że nie dysponujemy żadnym ośrodkiem, który jest w stanie produkować masowo cienkie i wystarczająco wytrzymałe szkła dla skomplikowanych, elastycznych ekranów. Nie bez znaczenia jest także cena, która wykracza daleko poza i tak wysoko wywindowaną, psychologiczną barierę cenową wyznaczaną przez kolejne flagowce. To natomiast również się zmieni – elastyczne ekrany okrzepną, zoptymalizowane zostaną procesy ich produkcji, a także „zejdzie” podatek od nowości. Za 5 lat większość z nas będzie latać po ulicach z telefonami, które tak czy inaczej się „otwierają” i „zamykają”.