Samsung

Samsung pokazał jak działa Gear S2 – zegarek w każdym calu lepszy od Apple Watcha

JS
Jakub Szczęsny
59

Pisaliśmy już dla Was o Samsungu Gear S2 przy okazji tego tekstu. Targi IFA w Berlinie pokazały dobitnie, że Samsung potrafi jeszcze robić solidne urządzenia, w co powątpiewaliśmy przy okazji nowych smartfonów Koreańczyków. Można stwierdzić, że Gear S2 nie tylko jest najlepszym smartwatchem współpra...

Pisaliśmy już dla Was o Samsungu Gear S2 przy okazji tego tekstu. Targi IFA w Berlinie pokazały dobitnie, że Samsung potrafi jeszcze robić solidne urządzenia, w co powątpiewaliśmy przy okazji nowych smartfonów Koreańczyków. Można stwierdzić, że Gear S2 nie tylko jest najlepszym smartwatchem współpracującym z Androidem. Ja z całą odpowiedzialnością chcę orzec, iż jest to najlepszy inteligentny zegarek w ogóle.

Samsung Gear S2 jest właściwie zupełnie nowym podejściem do smartwatcha w ogóle. Dawno żadne urządzenie nie zrobiło na mnie tak dobrego wrażenia, jak ten zegarek. Obrotowy pierścień służący do nawigacji po urządzeniu jest nie tylko wygodniejszy niż Apple'owskie pokrętło, lecz również dużo bardziej precyzyjny. Dużo prościej będzie objąć dwoma palcami obrotowy pierścień, takie rozwiązanie może przypaść do gustu i jak widać było na prezentacji, w Korei naprawdę przemyślano akurat tę kwestię.

Poza tym, sam zegarek wygląda naprawdę obłędnie. Przy nim Apple Watch to taka "fajna, oczytana, ale mniej piękna koleżanka". Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pod względem designu i mody, które w nowych technologiach coraz częściej dochodzą do głosu produkcja Samsunga będzie wieść prym. Spójrzcie tylko, ten zegarek jest naprawdę piękny i oprócz oczywistych walorów funkcjonalnych, nie ma czego się powstydzić pod kątem jego prezencji.

Kolejnym ciosem w policzek dla Apple jest dłuższy czas pracy Gear S2. Ten wytrzyma nawet do trzech dni i co ważne - jego ładowanie będzie dużo wygodniejsze dzięki bezprzewodowej ładowarce.

W zegarku zastosowano okrągły ekran AMOLED o przekątnej 1,2 cala wykonany w technologii Super AMOLED o rozdzielczości 360 x 360 pikseli. Na rynku obecne będą dwa warianty - z białym paskiem oraz Classic z paskiem skórzanym - skierowanym raczej do osób, które cenią elegancję ponad nowoczesność. Mimo wszystko, obydwie wersje cieszą oko i staną się nie tylko godnym pochwał asystentem, lecz również świetnie wyglądającym elementem garderoby. Warto wspomnieć o zgodności urządzenia z normą IP68, co oznacza odporność na kurz oraz wodę.

W środku natomiast znajdziemy Exynosa 3250 taktowanego zegarem 1 GHz pracującego wespół z 512 MB pamięci RAM. Łączność zapewnią WiFi w standardzie 802.11n, Bluetooth 4.1 oraz NFC. Co ciekawe, na rynku amerykańskim oraz koreańskim dostępna będzie nieco potężniejsza wersja z modułem 3G oraz... Snapdragonem 400. Zestaw czujników raczej standardowy - żyroskop, akcelerometr, pulsometr, czujnik światła, barometr. Możliwe będzie wprowadzanie komend głosowych (np. do Google Now) za pomocą mikrofonu.

Wiadomo również, do czego przyda się Samsungowi Tizen. Jeżeli trudno będzie podbić nim świat smartfonów (bo i po co?), to można go umieścić w zegarkach. I właśnie ten ruch uważam za najlepsze, co mógł zrobić Samsung. Wejście z Tizenem w rynek, który dopiero się rozwija i można na nim cokolwiek ugrać (w dodatku udane wejście) może spowodować zamieszanie. I jeżeli okaże się, że Gear 2 okaże się być hitem sprzedażowym, niewykluczone, że nastąpi jego zaciekła walka z Apple Watchem. Baza potencjalnych klientów jest niemała - na Gear 2 może sobie pozwolić każdy, kto posiada smartfon z Androidem 4.4 wzwyż i przynajmniej 1,5 GB pamięci RAM.

Tak mocne wejście Samsunga zwiastuje również kłopoty dla innych producentów, a zwłaszcza dla Microsoftu, który w bardzo nijaki sposób wszedł w ten rynek. Dobrze by było dla giganta, by ten pokazał wreszcie urządzenie będące pełnoprawnym sprzętem ubieralnym - spóźnienie na kolejnym rynku może być bardzo bolesnym doświadczeniem - kolejnym w sumie.

Pisaliśmy już dla Was o Samsungu Gear S2 przy okazji tego tekstu. Targi IFA w Berlinie pokazały dobitnie, że Samsung potrafi jeszcze robić solidne urządzenia, w co powątpiewaliśmy przy okazji nowych smartfonów Koreańczyków. Można stwierdzić, że Gear S2 nie tylko jest najlepszym smartwatchem współpracującym z Androidem. Ja z całą odpowiedzialnością chcę orzec, iż jest to najlepszy inteligentny zegarek w ogóle.

Samsung Gear S2 jest właściwie zupełnie nowym podejściem do smartwatcha w ogóle. Dawno żadne urządzenie nie zrobiło na mnie tak dobrego wrażenia, jak ten zegarek. Obrotowy pierścień służący do nawigacji po urządzeniu jest nie tylko wygodniejszy niż Apple'owskie pokrętło, lecz również dużo bardziej precyzyjny. Dużo prościej będzie objąć dwoma palcami obrotowy pierścień, takie rozwiązanie może przypaść do gustu i jak widać było na prezentacji, w Korei naprawdę przemyślano akurat tę kwestię.

Poza tym, sam zegarek wygląda naprawdę obłędnie. Przy nim Apple Watch to taka "fajna, oczytana, ale mniej piękna koleżanka". Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pod względem designu i mody, które w nowych technologiach coraz częściej dochodzą do głosu produkcja Samsunga będzie wieść prym. Spójrzcie tylko, ten zegarek jest naprawdę piękny i oprócz oczywistych walorów funkcjonalnych, nie ma czego się powstydzić pod kątem jego prezencji.

Kolejnym ciosem w policzek dla Apple jest dłuższy czas pracy Gear S2. Ten wytrzyma nawet do trzech dni i co ważne - jego ładowanie będzie dużo wygodniejsze dzięki bezprzewodowej ładowarce.

W zegarku zastosowano okrągły ekran AMOLED o przekątnej 1,2 cala wykonany w technologii Super AMOLED o rozdzielczości 360 x 360 pikseli. Na rynku obecne będą dwa warianty - z białym paskiem oraz Classic z paskiem skórzanym - skierowanym raczej do osób, które cenią elegancję ponad nowoczesność. Mimo wszystko, obydwie wersje cieszą oko i staną się nie tylko godnym pochwał asystentem, lecz również świetnie wyglądającym elementem garderoby. Warto wspomnieć o zgodności urządzenia z normą IP68, co oznacza odporność na kurz oraz wodę.

W środku natomiast znajdziemy Exynosa 3250 taktowanego zegarem 1 GHz pracującego wespół z 512 MB pamięci RAM. Łączność zapewnią WiFi w standardzie 802.11n, Bluetooth 4.1 oraz NFC. Co ciekawe, na rynku amerykańskim oraz koreańskim dostępna będzie nieco potężniejsza wersja z modułem 3G oraz... Snapdragonem 400. Zestaw czujników raczej standardowy - żyroskop, akcelerometr, pulsometr, czujnik światła, barometr. Możliwe będzie wprowadzanie komend głosowych (np. do Google Now) za pomocą mikrofonu.

Wiadomo również, do czego przyda się Samsungowi Tizen. Jeżeli trudno będzie podbić nim świat smartfonów (bo i po co?), to można go umieścić w zegarkach. I właśnie ten ruch uważam za najlepsze, co mógł zrobić Samsung. Wejście z Tizenem w rynek, który dopiero się rozwija i można na nim cokolwiek ugrać (w dodatku udane wejście) może spowodować zamieszanie. I jeżeli okaże się, że Gear 2 okaże się być hitem sprzedażowym, niewykluczone, że nastąpi jego zaciekła walka z Apple Watchem. Baza potencjalnych klientów jest niemała - na Gear 2 może sobie pozwolić każdy, kto posiada smartfon z Androidem 4.4 wzwyż i przynajmniej 1,5 GB pamięci RAM.

Tak mocne wejście Samsunga zwiastuje również kłopoty dla innych producentów, a zwłaszcza dla Microsoftu, który w bardzo nijaki sposób wszedł w ten rynek. Dobrze by było dla giganta, by ten pokazał wreszcie urządzenie będące pełnoprawnym sprzętem ubieralnym - spóźnienie na kolejnym rynku może być bardzo bolesnym doświadczeniem - kolejnym w sumie.

Grafika: 1, 2, Samsung

Wideo: The Verge

Czekamy również na więcej materiałów od chłopaków - nasza ekipa jest na IFA w Berlinie i niedługo pojawi się więcej treści wideo / foto na temat zegarka!

Grafika: 1, 2, Samsung

Wideo: The Verge

Czekamy również na więcej materiałów od chłopaków - nasza ekipa jest na IFA w Berlinie i niedługo pojawi się więcej treści wideo / foto na temat zegarka!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu