12

Samsung płaci, więc zaklej logo Apple…?

Już jutro rozpoczynają się XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Tym razem gospodarzem imprezy będą Rosjanie, a ściślej pisząc miasto Soczi. Wbrew pozorom nie jest to wydarzenie, które będzie interesować miliony ludzi na całym świecie wyłącznie z powodów sportowych. W tle zmagań łyżwiarzy czy narciarzy znajdziemy politykę, wielkie pieniądze, wątki obyczajowe (może jakieś skandale?), a nawet motywy […]

Już jutro rozpoczynają się XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Tym razem gospodarzem imprezy będą Rosjanie, a ściślej pisząc miasto Soczi. Wbrew pozorom nie jest to wydarzenie, które będzie interesować miliony ludzi na całym świecie wyłącznie z powodów sportowych. W tle zmagań łyżwiarzy czy narciarzy znajdziemy politykę, wielkie pieniądze, wątki obyczajowe (może jakieś skandale?), a nawet motywy technologiczne. Bohaterami tych ostatnich już teraz stają się Samsung oraz Apple – powinno być ciekawie.

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię oglądać ceremonie otwarcia/zamknięcia Igrzysk Olimpijskich i jestem w stanie przesiedzieć te 3-4 godziny patrząc na show przygotowany przez gospodarzy oraz przemarsz tysięcy sportowców. Właśnie owego przemarszu będzie dotyczył niniejszy wpis. Na początek film – nie zachęcam do oglądania całego, bo długi i dla wielu osób pewnie zabójczo nudny. Czego w nim szukać? Odpowiadam niżej.

http://www.youtube.com/watch?v=lnPqFq1lIGg

Tak prezentowali się sportowcy, którzy zjechali do Londynu w roku 2012. Jeżeli prześledzicie przemarsz kilku reprezentacji, to zauważycie, że wielu sportowców czy działaczy (ilekroć słyszę słowo „działacz” albo myślę o tym zawodzie, to się uśmiecham – dziwna reakcja organizmu) trzyma w rekach sprzęt elektroniczny: telefony, smartfony, kamery, aparaty fotograficzne. Nic nadzwyczajnego – dzisiaj ludzie chcą wszystko uwieczniać, o czym pisałem jakiś czas temu, a sportowcy nie są tu żadnym wyjątkiem. Ludzie tacy jak my: też chcą się pochwalić znajomym, pokazać rodzicom stadion widziany ich oczyma, zrobić sobie pamiątkę z dnia, który być może poprzedzi ich wielki sukces. Pisząc krótko: uwieczniają i zapewne będą uwieczniać. Tu jednak pojawia się pewien problem.

Sponsorem IO w Soczi jest Samsung. To nie będzie ich debiut (na imprezę w Londynie w roku 2012 wyłożyli podobno 100 mln dolarów) i prawdopodobnie korporacja wsparła to doniosłe wydarzenie sporymi środkami. Część tych pieniędzy została przeznaczona na prezenty dla uczestników Igrzysk. Jakiś czas temu pisałem o specjalnej „olimpijskiej” wersji smartfonu Galaxy Note 3, którą dostanie każdy sportowiec startujący w Soczi. Od tradycyjnego Note 3 nie różni się on w znacznym stopniu, ale są np. symbole olimpijskie, więc będzie jakaś pamiątka. Teraz sportowcom nie pozostaje już nic innego, jak tylko wyciągnąć taki smartfon przed kamerami i wykonać telefon do mamy z informacją, że wszystko gra, że po ulicach nie biegają niedźwiedzie (bo chyba nie biegają?), a atmosfera jest fajna i karmią nie najgorzej. Były gratisy, warto się zrewanżować. Zwłaszcza, gdy ktoś do tego „nakłoni”.

Dobrą okazją do pochwalenia się nowym smartfonem będzie oczywiście wspomniany wcześniej przemarsz – można nakręcić fajny film i trzasnąć kilka fotosów na FB. Moment na promocję sprzętu/logo producenta idealny – kamery skierowane na sportowców, miliony ludzi przed telewizorami i komputerami. Samsung pewnie liczy na to, że obdarowani masowo wyciągną nowe urządzenia. Jednocześnie ma do nich prośbę… Pojawiła się pogłoska, z której wynika, że Koreańczycy nie życzą sobie, by w tracie przemarszu sportowcy afiszowali się z urządzeniami innych firm. Można założyć, że z grona owych „innych firm” najlepiej będzie reprezentowane Apple. Mamy zatem kolejną odsłonę zmagań obu firm – tym razem na tle flagi olimpijskiej. Nie chodzi przy tym o to, by sprzęt pozostałych producentów zostawić w pokoju lub trzymać w kieszeni pod groźbą dyskwalifikacji – można nim trzaskać fotosy na stadionie (jeśli już ktoś musi), ale… lepiej, żeby miał zaklejone logo.

Przyznam, że teraz jestem jeszcze bardziej nakręcony na jutrzejszą imprezę otwarcia, a zwłaszcza na przemarsz sportowców. I działaczy. Wcześniej zwracałem uwagę przede wszystkim na uśmiechnięte zawodniczki i wypatrywałem tychże, teraz będę się przyglądał ich smartfonom (O tempora, o mores!). Będzie iPhone? A jeśli będzie, to z widocznym nadgryzionym jabłkiem? Czas szykować popcorn.

Aktualizacja

Przedstawiciel Samsunga przesłał nam oficjalne stanowisko w sprawie wspomnianej pogłoski:

Samsung nie zwracał się do sportowców obecnych na Igrzyskach Olimpijskich Soczi 2014 o podjęcie jakichkolwiek działań tego typu. Wszystkie działania marketingowe wokół Igrzysk są nadzorowane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI) a Samsung nigdy nie był zaangażowany w jakiekolwiek decyzje dotyczące brandingu lub produktów używanych przez sportowców podczas Igrzysk.

Tym samym można się skupić wyłącznie na sportowcach maszerujących po płycie stadionu ;)

PS Nie czepiam się „prośby” Samsunga. Ja ich rozumiem ;)

Źródło informacji: slashgear.com

Źródło grafiki: hi-tech.mail.ru