Note był jednym z pierwszych dużych telefonów i wówczas wywołał niemal szok swoim rozmiarem. Wiele mówiło się o tym, że będzie to całkowicie niszowy sprzęt i do tego ten rysik z poprzedniej opoki, podczas gdy Steve Jobs udowodnił, że palce świetnie się sprawdzają. Tym czasem Note zdobył duże uznanie. Duże telefonu stają się coraz popularniejsze, […]

Note był jednym z pierwszych dużych telefonów i wówczas wywołał niemal szok swoim rozmiarem. Wiele mówiło się o tym, że będzie to całkowicie niszowy sprzęt i do tego ten rysik z poprzedniej opoki, podczas gdy Steve Jobs udowodnił, że palce świetnie się sprawdzają. Tym czasem Note zdobył duże uznanie. Duże telefonu stają się coraz popularniejsze, nie brakuje już modeli większych od Note’a. Samsung miał sporo czasu aby dopracować swoje urządzenie trzeciej już generacji i zaowocowało to telefonem niemal doskonałym.

Budowa i wygląd – raczej praktyczność niż premium

Tył telefonu został wykonany z plastikowej, gumowanej, zdejmowanej klapki. Wyglądam przypomina ona skórę z szwem dokoła. Dzięki gumowaniu telefon nie wyślizguje się z ręki i nie trzeba go mocno ściskać. Dzięki fakturze nie widać na nim w ogóle odcisków palców ani drobnych zadrapań. Z tego względu tył telefonu jest bardzo praktyczny i ma wygląd trochę bardziej biznesowy. Pod tym względem jest praktyczniejszy niż gładki plastik. Wszystko jest bardzo dobrze spasowane, nie trzeszczy w ręku, jednocześnie bez problemu pozwala na samodzielną wymianę baterii.

Z drugiej strony skóropodobna klapka wygląda znacznie mniej premium, podobnie jak krawędzie telefonu, niż szkoło czy metal, które to materiały oczywiście szybciej się rysują i znacznie bardziej widać na nich odciski palców, ale sprawiają wrażenie znacznie wyższej jakości. To czy ktoś woli przecierać szmatką swojego smartfona i uważać czy nie nosi go przypadkiem z jakąś moneta w kieszeni, czy woli bardziej praktyczne podejście w użytkowaniu pozostawiam do decyzji czytelników. Moim zdaniem HTC One, iPhone czy Xperia Z1 prezentują się lepiej gdy są czyste, ale wymagają więcej troski i uwagi.

Warto podkreślić, że telefon posiada złącze USB 3.0, identyczne jak w 2,5 calowych dyskach USB nowszej generacji. Taki też kabel został dołączony do ładowarki. Powinno zagwarantować to lepsze transfery plików. Całe szczęście, w przypadku Note 3, gniazdo jest kompatybilne wstecznie z micro USB. Oznacza to, że jeżeli zapomnimy kabla USB 3.0, możemy zarówno naładować telefon jak i przesyłać pliki za pomocą standardowego kabla, który jest dołączany do niemal każdego innego telefonu.

Na obudowie znajdziemy cztery przyciski fizyczne, dwa do regulacji głośności, jeden zasilania oraz Home, poniżej ekranu. Zabrakło dedykowanego przycisku spustu migawki, a szkoda, bo Note 3 może pochwalić się wysokiej jakości aparatem, ale o tym później. Samsung swoim zwyczajem zamiast uczynić przyciski częścią interfejsu na ekranie, przesunął je poniżej wyświetlacza, co pozwala lepiej wykorzystać jego powierzchnię.

Na koniec kwestia rozmiarów i wagi. Podobnie jak w przypadku Galaxy S4, Note 3 mimo, że posiada jeszcze większy ekran od swojego poprzednika – 5,7 cala zamiast 5,5, to jego waga spadła, podobnie jak grubość – o ponad milimetr. Reszta wymiarów pozostała bez zmian. Jak udało się to osiągnąć? Dzięki nieprawdopodobnie wręcz cienkiej ramce dokoła wyświetlacza. To jest największa zaleta w wyglądzie tego telefonu – wąziutka ramka wokół wyświetlacza który jest…






















Ekran jest rewelacyjny!

Tak, mówiąc krótko, to najlepszy ekran w urządzeniu mobilnym jaki miałem w ręku. Zajmuje niemal calutką przednią część telefonu, ma przekątną 5,7 cala, rozdzielczość 1080 x 1920, gęstość pikseli na poziomie 386 PPI, ale co najważniejsze, jest niesamowicie kontrastowy, bardzo jasny i ma wyśmienite kąty widzenia. To właśnie on czyni ten telefon wyjątkowym. Pewnie część czytelników myśli sobie: „No dobra, ale 5,7 cali to za dużo”. Nie koniecznie, przynajmniej jeżeli inne telefony 5 calowe nie są za duże. Dzięki cieniutkim ramkom telefon jest minimalnie większy niż 5 calowa Xperia Z1, co z resztą widać na zdjęciach w galerii. To wręcz niesamowite, że tak duży ekran mieści się w tak niewielkiej obudowie.

Jakość w połączeniu z przekątną gwarantuje, że na telefonie można z przyjemnością obejrzeć YouTube czy nawet film pełnometrażowy. Nie tylko w podróży ale nawet w domu, na kanapie. Patrzenie na ekran jest dużą przyjemnością. Gdybym miał wybrać czy chce oglądać film na starym Nexusie 7 (nowego nie testowałem, a podobno tez ma świetny ekran) czy na Note 3, bez wahania wybrałbym Note 3.

Taka wielkość to nie tylko rozrywka, to również praca i zdecydowanie większe możliwości. Dokumenty Word czy PDF w postaci A4 można przeczytać bez powiększania i przewijania, lecz w całości, chociaż oczywiście litery będą małe, jednak w pełni czytelne. W wielu przypadkach skomplikowane dokumenty Excela nie dadzą się sensownie nawet odczytać na mniejszym ekranie. Tutaj dochodzi również dzielenie ekranu na dwie części, co umożliwia jednoczesny podgląd dwóch aplikacji na raz. W przypadku niektórych aplikacji systemowych można otworzyć dwa okna tego samego programu obok siebie, np. przeglądarki, chociaż nie działa to w przypadku Chrome.

Jak pisałem w artykule „Sprzedałem 7 calowy tablet, a od 10 calowego wymagam więcej„, 5 calowy telefon zastąpił mi mniejszy tablet i w ogóle przestałem odczuwać potrzebę systemu mobilnego na innym od telefonu urządzeniu, dlatego kieruje swoją uwagę na Windows na tablecie. Note 3 wzmacnia to odczucie jeszcze dwukrotnie. Możliwości tego telefonu z takim ekranem całkowicie zaspokajają potrzeby urządzenia mobilnego i znacznie więcej.

Specyfikacja i szybkość działania jak na topowy telefon przystało

Wszystkie topowe telefony mają obecnie na pokładzie czterordzeniowe procesory Snapdragon 800. W przypadku Note 3 jest on taktowany zegarem 2,3 GHz. Jest on wspierany przez zaskakująco dużą ilość pamięci RAM – 3 GB. W praktyce nie widzę potrzeby rozwodzić się nad tym, który telefon zdobywa więcej punktów w benchamrku, tym bardziej, że po internecie krążą informacje o optymalizacji telefonów Samsunga pod kątem takich testów. Dość powiedzieć, że jest to obecnie najszybsze rozwiązanie wśród telefonów, pojedyncze procenty różnicy i tak są nieodczuwalne w praktycznym wykorzystaniu. Podczas normalnego użytkowania telefon nie grzeje się, kiedy jednak obciążymy procesor wymagającymi zadaniami, wystający ponad powierzchnię telefonu obiektyw nagrzewa się wyraźnie i chociaż nie sposób się oparzyć, niespodziewany kontakt z nim może spowodować nieprzyjemne zaskoczenie.

Dla kogoś, kto nie miał jeszcze okazji korzystać z telefonu z Snapdragonem 800 dodam, że wszystkie operacje wykonywane w telefonie dzieją się naprawdę błyskawicznie. W stosunku do starszych telefonów widać oczywistą różnicę w krótszym czasie otwierania przeglądarki, szybszym ładowaniu stron czy natychmiastowym nakładaniu filtrów na zdjęcia nawet wysokiej rozdzielczość. Komfort używania takiego telefonu jest bardzo wysoki. Dodatkowo 3 GB RAM zapewnia, że telefonu w zasadzie nie da się zamulić duża ilością otwartych aplikacji, chociaż już na starcie zaskakująco dużo RAMu jest zajęte, tyle co w przypadku Windows 8.1 na Asusie T100.

Jeżeli chodzi o pamięć na pliki użytkownika, to telefon jest sprzedawany w opcjach od 16 do 64 GB pamięci i obsługuje karty micro SD o pojemności do 64 GB.

Aparat i nagrywanie filmów zaskakująco dobre

Note 3 zawsze kojarzony był przede wszystkim z dużym ekranem i rysikiem. Nigdy nie był sprzedawany jako telefon o dużych zdolnościach fotograficznych, jak Nokia Lumia 1020 czy Samsung Galaxy S4 Zoom. Dlatego jakość aparatu wbudowanego w telefon bardzo pozytywnie zaskakuje. Co prawda aparat nie szokuje ilością megapikseli, bo posiada ich 13, to mimo wszystko robi jedne z najlepszych zdjęć na rynku, przynajmniej jeżeli chodzi o zdjęcia w ciągu dnia. Są one zaskakująco ostre i szczegółowe. Są też mniej zaszumione niż w przypadku innych telefonów. Niestety w słaby oświetleniu nie jest już tak dobrze, ze względu na brak stabilizacji optycznej. Łatwo poruszyć zdjęcie, a szum jest wówczas wszechobecny i natarczywy.

Aparat posiada imponująca liczbę automatycznych trybów, znanych z innych telefonów tego producenta, przede wszystkim z S4. Zdjęcia z dźwiękiem, zdjęcia GIFy, zdjęcia poskładane z kilku w jedno, usuwanie niechcianych przechodniów czy zmiana wyrazu twarzy na zdjęciu grupowym. Najbardziej zaskoczył mnie tryb sferycznej panoramy, który jest zgodny z galerią Google+ i pozwala rozglądać się na wszystkie strony. Mimo, że zdjęcia robiłem szybko, niestarannie i wydawały się nie pasować do siebie, powstała z nich niemal idealna panorama sferyczna.

Jest tutaj jednak łyżka dziegciu. Bardzo, ale to bardzo brakowało mi trybu manualnego, dającego kontrolę nad parametrami zdjęcia, takiego jak Nokia Pro Cam w Lumii 1020. Niestety do dyspozycji są tryby czysto automatyczne i nie ma mowy o ręcznym ustawaniu czasu migawki. Wielka szkoda, bo możliwości aparatu są naprawdę duże.

Jeszcze bardziej zaskakuje nagrywanie wideo, bowiem po raz pierwszy mamy w telefonie możliwość nagrywania filmów 4K. Pewnie zdajecie sobie pytanie: „Po co komu 4K, skoro telewizor o takiej rozdzielczości kosztuje tyle co samochód i to nie byle jaki?”. Otóż z punktu widzenia praktycznego ma to jak najbardziej sens. Po pierwsze na monitorze 1080p widać różnicę w jakości na korzyść 4K. Ma to zapewne związek z algorytmami, które zmniejszają obraz do wielkości mieszczącej się na ekranie i powodują uwydatnienie drobnych szczegółów, które normalnie zostają zjedzone przez kompresje. Tak czy inaczej, na ekranie obraz 4K jest wyraźnie bardziej szczegółowy niż obraz nagrywany 1080p w tych samych warunkach. Po drugie, nagranie tej rozdzielczości można kadrować do 1080p nie tracąc za dużo na jakości, uzyskując niewielki zoom i lepszą selektywność ujęcia.

Nie ma jednak nic za darmo. Materiał 4K zajmuje trzy razy więcej miejsca niż i tak bardzo napuchły materiał Full HD. W przypadku 4K 30 sekund nagrania to 180 MB. Dlatego najlepiej zachować najwyższą jakość na specjalne okazje, ewentualnie zaopatrzyć się w kartę pamięci 64 GB. Całe szczęście pliki w tej rozdzielczości bez problemu przesyłają się na Dropbox.

Pióro i jego możliwości

Pióro to po wyświetlaczu najbardziej charakterystyczny element całego telefonu. Samsung udoskonalał jego działanie w każdej kolejnej wersji i osiągnął naprawdę bardzo wysoki poziom. Rysik jest widziany dość wysoko nad powierzchnią ekranu, nie posiada własnego zasilania i świetnie rozpoznaje siłę nacisku. Wszystko dzięki współpracy z firmą-ikoną jeżeli chodzi o rysiki – Wacomem. W Note 3 obsługa pióra została zintegrowana z całym systemem. Nie ważne w jakiej aplikacji aktualnie się znajdujemy, jeśli wyjmiemy piór z jego schowka lub wciśniemy przycisk umieszczony pod kciukiem, wywołamy menu z pięcioma funkcjami pióra.

Największe wrażenie robi Notatka Akcji. Jej wywołanie otwiera notatnik. Pozornie nic specjalnego, jednak całą robotę robi rozpoznawanie pisma. Cokolwiek zanotujemy, możemy do razu to wykorzystać. Zanotujemy maila, jednym kliknięciem możemy utworzyć nową wiadomość z już wypełnionym polem adresu, zanotujemy adres, jednym kliknięciem możemy wyszukać go na mapie. Zanotujemy telefon, błyskawicznie możemy pod niego zadzwonić lub wysłać SMS. Jakkolwiek nieprawdopodobnie to brzmi, rozpoznawanie pisma potrafi mnie bezbłędnie odczytać, chociaż ja sam tego nie potrafię, dlatego na co dzień wolę klawiaturę. To rozpoznawanie pisma po prostu działa. Swoją drogą można go również wykorzystać zamiast klawiatury systemowej gdziekolwiek indziej, pisząc całe zdania ciurkiem, bez poprawek.

Kolejną opcja jest album z wycinkami. Można obrysować dowolny fragment ekranu i zapisać go tak jak zrzut ekranu, z tą różnicą, że zapisany zostanie jego kontekst, np. adres strony internetowej z której wycinaliśmy, a jeżeli wycinaliśmy fragment na którym znalazł się tekst i byliśmy w aplikacji systemowej, a nie np. w Chrome, to tekst zapisany zostanie zarówno jako obraz jak i tekst właśnie, możliwy do skopiowania czy edycji. Wycinki można opisywać i tagować. Wszystkie wycinki zebrane są w albumie i łatwo dostępne. Jeżeli ktoś często zbiera materiały, funkcja może okazać się bardzo przydatna.

Trzecią interesującą funkcją jest S Szukacz, który przeszukuje cały telefon pod kątem zadanej frazy. Wyszukiwanie są objęte kontakty, historia internetowa, kalendarz, pliki w telefonie, dane niestandardowych aplikacji, a także wszystkie odręczne notatki, uwzględniając oczywiście rozpoznawanie pisma, a nawet niektórych symboli spoza standardowego alfabetu. Jeśli ktoś bardzo intensywnie korzysta z telefonu, doceni wszystkie wyniki w jednym miejscu.

Dwie pozostałe funkcje są znacznie mniej interesujące, jedna to rysowanie po zrzucie ekranu, druga to odpalanie podręcznej aplikacji, takiej jak kalkulator, w oknie dopasowanym do odręcznie narysowanego prostokąta. Natomiast samo rysowanie jest bardzo przyjemne, a powierzchnia ekranu daje już trochę swobody. Wraz z aplikacją możliwą do zainstalowania za darmo dla użytkowników Note 3 – SketchBook Pro, osoby uzdolnione manualnie będą miały szerokie pole do popisu. Z pewnością S Pen nie jest tylko zbędnym gadżetem, jakim mógł się wydawać na samym początku telefonów Note.

System pełen gadżetów

Samsung słynie z gadżetów w swoim systemie. Mamy blokowanie wygaszania ekranu gdy na niego patrzymy i zatrzymywanie filmów, gdy nie patrzymy, mamy przewijanie stron WWW wykonując gesty ponad telefonem w powietrzu. Mamy gesty wykonywane całym telefonem, jak wybieranie numeru telefonu po przyłożeniu go do ucha czy wyciszenie, gdy odwrócimy go ekranem w stronę stołu. Możemy samodzielnie komponować wzory wibracji i przypisywać je do kontaktów, czy wreszcie profilować słuchawki pod kątem przenoszonego dźwięku i utworzyć profil, który zniweluje ich niedoskonałości. Możliwości jest multum, opisanie ich wszystkich zajęłoby więcej niż ta cała recenzja. Sceptyczne osoby mówią, że to za sprawą takich własnie bajerów zdarza się, że system chrupnie i zajęte jest sporo wbudowanej pamięci. Dłużej też trwa wydanie aktualizacji tak rozbudowanego systemu, chociaż już w momencie premiery telefon ma na pokładzie Androida 4.3 i obsługuje Bluetooth LE.

Nie wyobrażam sobie korzystania ze wszystkich tych gadżetów, ale za to każdy znajdzie kilka, które będą ułatwiały mu korzystanie z telefonu. Całe szczęście wszystkie te funkcje można konfigurować.

Jednym z ciekawszych przykładów są funkcje pozwalające dostosować telefon do obsługiwania go jedną ręką. Obejmuje to zarówno ściśniecie samej klawiatury do jednego z boków, jak również zmniejszenie całego interfejsu do wielkości mniejszej niż 4 cale. Oczywiście korzystanie non stop z takiego zmniejszenia nie ma sensu, ale ponieważ można je wywołać jednym szybkim gestem od krawędzi telefonu, można z niego korzystać, tylko wówczas, gdy faktycznie musimy obsłużyć telefon jedną ręka i do tego mamy raczej drobne dłonie. Chyba nie ma drugie telefonu tak bogatego we wszelkie funkcje konfiguracyjne.

Bateria trzyma wystarczająco długo

Jeżeli chodzi o działanie na baterii, to Note 3 również trzyma bardzo wysoki standard, jeżeli weźmiemy pod uwagę wielkość i jasność jego ekranu. W praktyce oznacza to ponad 10 godzin ciągłego oglądania filmów czy przeszukiwania internetu. W kategoriach normalnego użytkowania oznacza to, że nawet intensywne korzystanie z telefonu powinno zapewnić dwa pełne dni pracy na baterii, a standardowe użytkowanie do 3 pełnych dni. Biorąc pod uwagę, że sporo smartfonów ma problemy, żeby dotrzymać do końca jednego dnia, to naprawdę świetny wynik. Nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek mógł w normalnych warunkach rozładować telefon w mniej niż dobę. To oczywiście zasługa pojemności baterii, która wynosi 3200 mAh. Należy również pamiętać, że samodzielna wymiana baterii jest bardzo szybka i prosta, co przyda się nie tylko wówczas, jak bateria starci swoją początkową sprawność, ale również można mieć po prostu zapasową baterię na dłuższe wyjazdy poza cywilizację.

Podsumowanie – Note 3 jest po prostu bardzo udanym telefonem

Note 3 to najdoskonalszy technicznie telefon jaki trzymałem w ręku. Możliwości ma naprawdę ogromne, urzekły mnie wąziutka ramka i świetny ekran. Ten telefon tak naprawdę nie ma słabych stron. Ma albo dobre, ale bardzo dobre i przeważają te drugie. Jak napisałem na swoim prywatnym blogu, Note 3 to pierwszy telefon, który w moim osobistym rankingu może konkurować z Z1, który chociaż podoba mi się bardziej i jest wodoszczelny, ma znacznie słabszy ekran i dużo większe ramki wokół niego.

Podkreślę jeszcze, że rozmiar Note 3 w ogóle nie przeszkadzał mi na co dzień, podczas noszenia go w spodniach, jeżdżąc rowerem, obsługując go w ciągu dnia. Pod tym względem był wygodniejszy niż 5,5 calowy Lenovo K900, który za to jest cieńszy i wygląda bardziej szlachetnie. Po prostu ergonomia Note’a, zwłaszcza jak na jego wielkość, jest zaskakująco dobra, co oczywiście w żadnym wypadku nie znaczy, że jest to telefon dla każdego. Gdybym miał jednak do wyboru zestaw: telefon 4 calowy i do tego tablet 7 – 8 calowy, a sam Note, wybrałbym Note’a bez cienia wahania. Note 3 zaoferowałby to co najlepsze w obu urządzeniach w jednym , które mam zawsze przy sobie. Wolałbym również Note 3 niż S4 ze względu na świetny rysik, większą baterię i szybszy procesor. Naprawdę ciężko się do czegoś przyczepić, chyba, że dla kogoś brak radia FM to poważny problem. Dla mnie największym minusem jest brak dedykowanego spustu migawki i brak manualnych ustawień aparatu. Reszta jest na najwyższym poziomie.