6

Nie będą flagowcami, ale są warte uwagi. Oto co szykuje Samsung

Samsung ma za sobą bardzo mocną premierę - Galaxy Note 10 i 10+ to telefony wyznaczające absolutny "top" w swoim środowisku. Ale nie samymi flagowcami i najbardziej wypasionymi propozycjami rynek żyje - mocne średniaki w ostatnim czasie mnóstwo zyskały, również za sprawą Samsunga, który cały czas rozwija topowe portfolio w telefonach z serii "A".

Dotychczas tylko dwa telefony ze stajni Samsunga obsługują szybkie ładowanie za pomocą ładowarki 45-watowej. Mowa właśnie o tych urządzeniach, które wymieniłem w pierwszym akapicie. O innych sprzętach oferujących zauważalnie szybsze czasy uzupełniania energii nie było wiadomo nic konkretnego – zasadniczo aż do czasu, aż węgierska strona Samsunga opublikowała specyfikację ładowarki. W niej można znaleźć wzmianki o dwóch niewydanych jeszcze telefonach komórkowych – Galaxy A90 5G i A91.

Zobacz więcej: Telefony z 5G? Drożyzna. Ale to się wkrótce zmieni

Wygląda więc na to, że Samsung Galaxy A91 będzie przedłużeniem udanej linii i jako pierwszy z kręgu nieco tańszych urządzeń wprowadzi szybkie ładowanie za pomocą ładowarki o mocy 45W. Co do A90 5G – o tym sprzęcie było wiadomo już wcześniej dzięki jego certyfikacji WiFi. Doskonale wiąże się to z moim poprzednim tekstem, w ramach którego pisałem o wchodzeniu modemów 5G do tańszych telefonów komórkowych. Choć A90 5G zdecydowanie nie będzie należał do najtańszych, mimo wszystko nie będzie on wymagał tak dużego wydatku jak flagowiec.

Samsung

Co znajdziemy w środku tych dwóch urządzeń?

Na temat specyfikacji obydwu sprzętów nie wiadomo jeszcze zbyt wiele – jednak najczęściej mówi się o ekranie o przekątnej 6,7 cala ze skanerami odcisków palców zatopionymi bezpośrednio w wyświetlaczu. A90 5G ma charakteryzować się „standardowym notchem”, takim jak w iPhone’ie XS, natomiast A91 ma zaproponować rozwiązanie dobrze znane nam z modelu Note 10, gdzie znajduje się jedynie „punchhole”. Obydwa urządzenia mają być napędzane przez procesor Qualcomm Snapdragon 855 wspierany przez minimum 6 GB pamięci RAM. Na tym podobieństwa modeli się nie kończą: duet ma charakteryzować się trzema modułami fotograficznymi z ulepszoną optyczną stabilizacją obrazu (Tilt OIS (Optical Image Stabilization))

Jeszcze ciekawiej robi się, gdy zadaje się pytania nt. spodziewanej premiery obydwu sprzętów. Jak podaje kilka niezależnych od siebie źródeł, miałby to być październik – tak, aby Samsung miał już całkiem mocne portfolio tuż przed okresem świątecznym. To mimo wszystko wydaje mi się odrobinę „zbyt piękne”, więc wcale bym się nie zdziwił, gdyby Samsung nie zdecydował się odrobinę opóźnić tych premier. Jak dla mnie, dużo bardziej prawdopodobnym terminem jest ścisły początek przyszłego roku.

W portfolio modelowym klasy średniej Samsunga robi się tłok – ale to dobrze. W przypadku półki średniej, mamy do czynienia z niezwykle perspektywiczną grupą urządzeń mobilnych: mocnych, ale jednocześnie nie tak drogich jak ultra-wypasione flagowce. Bardzo cieszy mnie obecność modułu 5G w urządzeniu znajdującym się o półkę niżej od najlepiej wyposażonych modeli. Oby trend zapoczątkowany przez Samsunga rozprzestrzenił się na innych producentów.